Verbundi
Forum jest aktualnie zamknięte. dziękujemy wszystkim za wspólną grę.

Cmentarzysko

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Cmentarzysko

Pisanie by Admin on Nie Sie 23, 2015 7:22 pm





Dość duży miejski cmentarz skryty w cieniu drzew. Groby są tu w różnym stanie od opuszczonego i zarośniętego chwastami nagrobka, po piękne błyszczące pomniki. Pełno tu różnorakiej roślinności od drzew, przez paprocie na kwiatach i pnączach kończąc. Atmosfera jest tu wyraźnie...grobowa. Sercem cmentarza jest mauzoleum utrzymane w gotyckim klimacie. Prowadzi do niego  trawiasta alejka, obsadzona wysokimi drzewami.  Podczas deszczowej lub mglistej pogody, cmentarz wygląda niczym wyjęty z horroru. Nocą nie jest lepiej Świadkowie czasami widują zakapturzona postać kręcącą się miedzy nagrobkami, z czarnym psem, jakby czegoś widziała

Nagrobki zmarłych:


NARUTO UZUMAKI
Żył lat: 13
Był: mutantem
Padł ofiarą demona nad którym miał sprawować pieczę. W wyniki jego lekceważącej postawy Kurama (Kyubi) zdołał przełamać pieczęć i wydostać się na wolność. Zmarł dwa dni później. Jego dusza została pożarta przez lisiego demona.


LIGHT YAGAMI
Żył lat: 24
Był: mutantem
Oficjalnie był zaangażowany w walkę z Kirą i poległ podczas próby pojmania. Tylko wąska grupa osób wie iż to on był Kirą. Zginał podczas pożaru w 7th Heaven podczas szeroko zakrojonej akcji pojmania Kiry i aresztowania go. Podpisał cyrograf z Lilith, której ofiarował swoja duszę na pożarcie.


INUE OROCHIME
Żyła lat: 16
Była: mutantką
Nieumyślnie wplątała się w walkę miedzy demonami. Została przygnieciona zawalającym się budynkiem, podczas próby uwolnienia została wzięta na zakładniczkę. Niestety nie wyszła z tego cało, mimo iż trafiła do szpitala zmarła w wyniku rozległych obrażeń.


MARECHIYO OMEADA
Żył lat: 483
Był: demonem
Był porucznikiem jednego z oddziałów P13. Zginął na polu bitwy w piekle uciekając przed oponentem.


SASUKE UCHICHA
Żył lat: 17
Był: mutantem
Arogancki samotnik, który z mało kim się liczył. Jego pewność siebie doprowadziła do lekkomyślnego wyzwania demona na pojedynek. Zginął podczas walki z łap Dushyanta (Frank Krause),a jego dusza została wchłonięta przez moc pantery.


VENON ROCK
Żył lat: 666
Był: Zoltaninem
Zginął z łap dwóch demonów, z blizej nieznanych przyczyn. Jego szczątki spoczywają na nieczynnej stacji metra.


MARCUS KNOTT
Żył lat: 268
Był: smokiem
Zdradził zakon assasinów i przeszedł na stronę templariuszy. Zginął z łap swoich dawnych kompanów w nierównej walce na hałdach węgla. Przyjmował wygląd czarnego smoka.


HISAGI SHUHEI
Żył lat: 726
Był: demonem
Były porucznik oddziału dziewiątego. Zmarł, ponieważ jedna z jego obiektów westchnień (kochana Hati) się wkurzyła, i otruła go podstępem, po obdarowaniu kolejnym, bezgustownym prezentem.


CAROLINE FORBES
Żył lat: 27 lat
Był: wampirem
Była wampirzycą, którą zamordowała Katerina Petrova.


NICKOLAS BURKHARDT
Żył lat: 38 lat
Był: mutantem/człowiekiem
Chociaż pochodził z rodziny łowców, o swoim pochodzeniu dowiedział sie dość późno.Brak odpowiedniego przeszkolenia w połączeniu z uporem i brawurą doprowadził do niebezpiecznego konfliktu z wilkołakami, oraz wiedźmami.W akcie zemsty wiedźmy odebrały mu trwale wszystkie moce. Ostatecznie zginął rozszarpany w pełnię przez wilkołaki, wraz z matką i czteroletnim synem.


BLACK STAR
Żył lat: 16
Był: Człowiekiem
Był zastępczym shiniami. Narwany nastolatek naruszył prywatny teren wskutek czego doszło do kłótni. Został zabity przez demonicznego sąsiada.


MIMIE I NAZWISKO
Żył lat: 123
Był: rasa
krótka notka, 1-3 zdania


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Nie Maj 15, 2016 7:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 201
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora http://verbundi.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Pią Sie 28, 2015 10:56 pm

Co prawda było już trochę późno i była zmęczona tym wszystkim, ale chciała tu przyjść. Sesja Missy nie tyle zmęczyła ją fizycznie co psychicznie, ktoś musiał ogarnąć przecież cały ten bajzer u kuzynów. Oj nie daruje im, ale to później. Teraz chciała zanieść dary na jeden z grobów mieszczących się w mauzoleum. Duch nie był jej niczemu winny, to był po prostu szacunek z jej strony. Bardzo często pomagały jej podczas walk czy codziennego życia, dlatego czuła się w obowiązku utrzymania pozytywnych relacji.
Weszła do środka, postawiła kosz z owocami na posadce, wyjęła świeczki i talerzyk. Zapaliła kilka zniczy odmawiając przy tym cicho modlitwę, a następnie rozłożyła dary na talerzu i postawiła na środku grobu. Zadbała też o świeże kwiaty. Siedziała tak przez dłuższa chwilę spoglądając na tańczący płomień świec Duch nie chciał dziś rozmawiać, a więc uszanuje jego decyzję. Zabrała kosz i wyszła spokojnie z budynku. Szła samym środkiem trawiastej alejki prosto do limuzyny jaka wzięła od braci. Było już zbyt późno by zawracać głowę lokajowi, wiec prowadziła sama. Mijając kolejne drzewo westchnęła i zamyśliła się.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Pią Sie 28, 2015 11:33 pm

Gaara w swoim typowym stroju w kolorach brązu i czerwieni, składającej się z brązowych: bluzki o krótkim rękawie, spodni i czerwonego płaszcza, oraz z nieodzownymi rzeczami jak dzban z piaskiem i miną, jak zawsze i oczywiście, nie wyrażającą absolutnie nic, poza dość beznamiętnym pytaniem: "Zabić czy nie zabić? Oto jest pytanie...". Tak, mina rudowłosego zawsze tylko o to się pytała każdego, kto na niego spojrzał. Co jest dość ciekawym kontrastem, wziąwszy pod uwagę czerwone kanji na lewej stronie jego czoła, które oznacza nie mniej i nie więcej, jak "miłość".
Przechadzał się właśnie ulicami miasta, wybierając tylko te najbardziej zacienione i opustoszałe, nawet zważywszy że takie są dość niebezpieczne, a on powinien, zważywszy na swoją pozycję, niebezpieczeństwa unikać. No ale rudowłosy kochał też walczyć. A najbardziej uwielbiał sprawiać, że przeciwnik nie da rady już więcej wstać...
Sam nie wiedział, czemu nagle zachciało się mu spaceru na cmentarz, ale nim sobie uświadomił gdzie idzie, już był prawie u celu. Kątem oka zauważył niestety, albo i stety, niezwykle znaną mu twarz. Twarz blondynki, która kiedyś delikatnie napsuła mu, ale też i całemu Kapitolowi zaraz za nim, krwi. Przystanął w cieniu, obserwując w ciszy jej poczynania. Kobieta również wydawała się być zamyślona, jednak zgadywał, że na spokojną rozmowę nie ma co liczyć. Nie z tą kobietą i nawet w tym miejscu.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Pią Sie 28, 2015 11:50 pm

Bo w kapitolu był jeden wielki bałagan, ona chciała tylko zrobić trochę porządków i poprawić wydajność. czy to było złe ? Ale nie, widać nikt nie potrafił dostrzec jej starań, mało tego zaczęła im wszystkim przeszkadzać. No trudno stało się, było i minęło, ale na pewno nie zapomni. Tylko żeby nikt potem nie przychodził do niej bo to to, bo to tamto. łaski bez.
Szła zamyślona przed siebie dopóki jeden z duchów nie skomentował wizerunku Gaary. Jak znała życie tylko ona je widziała, wiec cóż wiele ludzi miało ją za wariatkę. Tylko czy ona jest temu winna? Nie wybierała sobie zdolności. Przystanęła i spojrzała na starego znajomego, albo raczej byłego znajomego. Ze wszystkich ludzi jego nie trawiła najbardziej. Różnili się chyba we wszystkim no i ta jego postawa "mam was wszystkich gdzieś".
- A ty co tu robisz ? - zapytała mierząc go bacznie wzrokiem. To prawda nie potrzebował eskorty, sam był chodzącym mordercą i dziękować komukolwiek,z e nie miał mocy Misy, bo by nie było już połowy miasta, jeśli nie całego. Jednak cmentarz to było ostatnie miejsce w jakim by się go spodziewała.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Sob Sie 29, 2015 12:12 am

Tak, czasami wszędzie jest jeden wielki bałagan, ale dobrze że Anna jak zawsze na posterunku! Hm, gdyby Gaara miał uczucia, no a jak każdy człowiek czy nie człowiek takowe posiada, dlatego może poprawniej by było: gdyby chciał je okazywać. O. To może gdzieś byłby wdzięczy Japonce. W istocie, w Radzie przydałoby się trochę... świeżego osądu na niektóre sprawy i tak dalej. Może nawet wymienić tych, którzy już długo grzali stołki, za długo, na nowych?
Na jej dość niedorzeczne, acz przy tym uzasadnione całkiem pytanie, z racji tego że rudowłosy nie jest zbytnio sentymentalny i zwykle przychodzi na podobne miejsca jedynie w ramach absolutnej konieczności gdy nie ma innego wyjścia, Sabaku nawet nie ruszył się o milimetr, ni się nie uśmiechnął czy uniósł brew. Ot stał jak kamienny posąg, niewzruszony.
- Błądzę - odpowiedział wypranym z emocji głosem, jedynie jednym słowem. - Żal nie skorzystać z pogody... - dodał, znów płytkim tonem, rzecz jasna mając w nosie to, że pogoda w istocie zachęca do długich spacerów.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Sob Sie 29, 2015 12:31 am

Teraz kapitol to jego działka. Tylko pytanie ile ludzi słucha takich młodych jak on czy Anna. Taa oni byli wyjątkami a teraz został sam w tłumie czterdziestolatków, sześćdziesięciolatków i paru dziadków. Oni stare ptyki, on młody i niedoświadczony, no ale to już nie jej sprawa. Jak szlag ich trafi płakać nie będzie. Podobnie jak on nie ruszyła się z miejsca. Blokował jej drogę do domu a nie zamierzała schodzić z alejki i kluczyć miedzy grobami. Błądzi, niech uważa bo uwierzy, że nie zna miasta. A pogoda cóż ładna była, ale ja nie pociągało miasto w środku nocy, chciała jeszcze sie wyspać do rana.
- Wybrałeś sobie dość ponure miejsce na nocne spacery - stwierdziła lekko obojętnym tonem.
- Rób co chcesz, zejdź mi tylko z drogi bo chce wracać do domu - dodała czekając na jego ruch. Ona pierwsza nie ustąpi, z drugiej strony nie miała ochoty przebywać w jego towarzystwie.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Sob Sie 29, 2015 9:22 am

Gaara w istocie, był najmłodszy z tamtego zgromadzenia. Ba, jako jedyny miał mniej niż trzydzieści lat. Ale jego argumenty były wprost nie do pobicia, iże jednak się go czasem słuchali. Wystarczy takiego delikwenta postraszyć, a u Garry tak działa samo spojrzenie, że zakopie go żywcem, dosłownie, i już jakoś milsi się stają prawie natychmiast... Tak, nie ma to jak siła spojrzenia spod byka. Ale cóż, Gaary czasami strach się choćby bać.
Cała ekspresja na jej... prośbę, coby nie powiedzieć żądanie, u rudowłosego kończyła się na tym, iż założył ręce na piersi. Nie zmienił ni wyrazu twarzy, ni miejsca w którym stał. Nie miał zamiaru szybko ustępować, a już z pewnością nie miał zamiaru spełniać żądań. Prośbę grzeczną i kulturalną: kto wie. Ale z pewnością nie rozkazów.
- Widzę, że wciąż brak ci ogłady - odpowiedział pustym tonem, wpatrując się równie pustymi oczyma w sylwetkę kobiety.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Sob Sie 29, 2015 10:49 am

Zmierzyła go wzrokiem spode łba. W tym momencie chętnie użyła by mocy ziemi by go najzwyczajniej w świecie zepchnąć było jej jednak szkoda trawnika.Dlatego użyła starego dobrego trzęsienia ziemi, na tyle by Gaara to wyczuł, a jednocześnie na tyle słaby by nie uszkodzić pobliskich grobów. Nie miała tez ochoty na walkę, teraz po prostu chciała spokojnie wracać do domu, ale musiał się napatoczyć jak jakiś bezpański kundel. Jakby wtedy w kapitolu nie napsuli sobie krwi to jeszcze teraz, hobby miał takie czy jak ?
- Ty też się nie zmieniłeś - przycięła krótko i na temat, skoro już prawią sobie "komplementy".
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Sob Sie 29, 2015 12:07 pm

Kiedy Gaara wyczuł niewielkie trzęsienie ziemi, dalej... stał jak stał i nie zmienił pozycji bardziej, iż ewentualne absolutne minimum do utrzymania równowagi. Jedynie mierzył ją spojrzeniem, z niczym niezmąconym aż przesadnym i gdzieś tam morderczym spokojem. Tak, to wielu osób mogło wytrącić z równowagi. Zaalarmowany tym zjawiskiem piasek (tak, jego piasek, ten który miał w dzbanie na plecach, ma swoistą samoświadomość) zaczął jednak krążyć wokół niego, na początek cienkim strumieniem, by w razie czego szybciej zareagować.
- Jakże uroczy komplement - znowu ten sam, pozbawiony jakichkolwiek emocji ton. - Czy to nie interesujący zbieg okoliczności, iż znowu się spotykamy? - tym razem w jego głosie było słychać lekką nutę olewczości, w czym i tak nie pobiłby Shikamaru, kiedy badawczo analizował kobietę. - Masz takie same oczy, jak ja. Oczy przepełnione nienawiścią i śmiercią. Tak jak moje. Twoje oczy mówią mi, jak bardzo chcesz zabić kogoś, kto umieścił cię w tym piekle zwanym samotnością... - zamyślił się, jednak doskonale wiedząc iż dziewczyna czyta w myślach, po prostu powiedział je na głos.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Sob Sie 29, 2015 12:48 pm

Spojrzała na jego tańczący piasek. Z technicznego punktu widzenia mieli bardzo podobne moce. piasek pochodził z ziemi, były to drobno zmielone skały, jednak zbyt małe aby Anna mogła nimi manipulować. Z kolei on nie był zdolny do manipulacji ziemią. Ta sama dziedzina, lecz dwa różne aspekty. To była chyba jedyna rzecz jaka ich łączyła, oczywiście w jej mniemaniu. Bo gdy tylko wspomniał, że byli tacy sami zmrużyła tylko oczy i wydała z siebie krótkie " hmmm". tacy sami, cóż nie zgodzi się z tym. Śmierć... owszem kontaktowała sie z duchami, stali teraz na cmentarzu, ale nigdy nie miała morderczych intensji w stosunku do swoich bliskich. i czy była samotna ? Zależy jak na to spojrzeć, ona w życiu az tyle nie przeszła co Gaara. Miała rodzinę, nawet jak darli ze sobą koty to miała rodziców, siostrę, kuzynów..
- Ja przynajmniej sypiam po nocach - mruknęła patrząc mu w oczy. Te obwódki były podobne do tych jakie nosił Ryuzaki, lecz kuzyn zarywał noce z całkiem innego powodu i był to jego prywatny wybór
- Nie mam Twoich oczu, nie ubolewam nad tym jakimi dysponuje mocami. Nie rozważam przeszłości, ani nie jestem samotna. A Ciebie? Owszem chętnie bym się pozbyła bo grasz mi na nerwach - dodała. na potwierdzenie swoich słów wzięła kilka kamieni z otoczenia i cisnęła nimi w stronę mężczyzny. Wiedziała, że atak go nie dosięgnie, ale chciała przełamać te jego pewną siebie postawę.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Nie Sie 30, 2015 5:08 pm

No a Gaary nie chcieli nawet rodzice. Rodzeństwo, a miał starszego brata i jeszcze starszą siostrę, jedynie go tolerowali i bronili. Byli jego ochroniarzami, i to w tym czysto zawodowym znaczeniu, choć nie zawsze byli blisko. Po prostu Sabaku doskonale sobie radził. Chociaż nie pogardziłby towarzystwem tej dwójki. Temari by się chyba z Anną nawet dogadała może. Co najwyżej Shikamaru by miał kolejną "bardziej upierdliwą niż własna matka". Skoro o Loczku (cóż, tak ochrzciła Shikamaru Temari), to rudowłosy był ciekawy, czy dalej się ślini do jego siostry... Kankuro natomiast zapewne bawił się swoimi lalkami i doskonalił swoją technikę. Tak, to do niego by było podobne.
Anna zaatakowała po raz pierwszy, a piasek niemal natychmiast sam zareagował, chroniąc Egipcjanina przed obrażeniami. Sam mężczyzna stał jak stał. Niewzruszony i wciąż ze stoickim spokojem, który nawet w obliczu zagrożenia nie znikł z jego twarzy.
- Gdybyś wiedziała, co we mnie siedzi, nie dziwiłby ci brak snu - mruknął beznamiętnie, mając na myśli jednoogoniastą bestię. - I czy atakując mnie nie... zniżasz... się do mojego poziomu? - zapytał się, mając na myśli to, że po niej ataku by się nie spodziewał.


Ostatnio zmieniony przez Gaara Sabaku dnia Nie Sie 30, 2015 8:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Nie Sie 30, 2015 5:44 pm

Cóż o bestii w jego środku nie wiedziała, i dowiedzieć się raczej nie chciała. Póki nie kontaktowali się ze sobą i bestia była cicho nie wykryje jej telepatią. i lepiej niech tak zostanie. Na wzmiankę o ataku tylko parsknęła. To co przed chwilą uczyniła to była raczej delikatna sugestia, gdyby naprawdę zaatakowała raczej nie stałby niewzruszony niczym posąg.
- Atak? Ten pstryczek nawet cie nie dosięgnął. jak mniemam nie masz ochoty na walkę, ja też, w innym wypadku inaczej byśmy rozmawiali - stwierdziła sucho.
Tym razem jednak zamiast atakować ruszyła pewnym krokiem przed siebie. Dyskutować też nie miała ochoty, była jednak odrobinę ciekawa co teraz zrobi. Dystans powoli się zmniejszał a ona nie spuszczała jego sylwetki z oczu. Jeśli chce niech atakuje ale wtedy będzie się bronić.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Nie Sie 30, 2015 10:54 pm

Nawet, gdyby ten atak był naprawdę atakiem, Sabaku i tak stałby jak stoi. Taki ma styl walki, ot i co. Zdać się na swój żywioł i nim zrobić spory rozgardiasz. O tak, szybko by tak poszło, ale, cóż, nie do końca by tego chciał. Po prostu nie chciał walczyć, nie tutaj. Ale zapieczętowany w nim Shukaku z wielką chęcią rozlałby krwi... komukolwiek i gdziekolwiek. A do tego wystarczyłoby mu tyko przejąć, choć na chwilę, ciało Egipcjanina. A to przychodzi mu i szybko i prosto, zwłaszcza w chwilach, gdy rudowłosy był wnerwiony. A, że wzorem Hulka, Gaara był wnerwiony po prostu zawsze, tym prostszą drogę miała wymieniona istota.
- Chyba nie pozwolisz, by takie... coś... tobą dyrygowało? - w głowie Gaary odezwał się głos zapieczętowanego w nim demona, na co ten tym bardziej zamarł.
- Wynoś się... - głos rudowłosego był spokojny, choć słychać w nim było ledwie zauważalne drżenie. Biorąc głęboki oddech zamknął powieki.
- Jestem częścią ciebie, Gaara. Nie możesz się mnie pozbyć - w odpowiedzi, głos Shukaku zasyczał chłodno. - Będę w tobie. Zawsze i na zawsze.
- Nigdy - Egipcjanin zacisnął dłoń, jednak o dziwo zaczął się z niej sypać piasek. Zerknął na Annę, której mimo ich relacji nie chciał skrzywdzić, jednak mimo tego, że może gdzieś tam chciałby poprosić ją o pomoc, ne przeszło mu to przez gardło...
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Pon Sie 31, 2015 12:44 pm

Szła spokojnie przed siebie. Choć się nie śpieszyła i nie okazywała tego po sobie, bacznie obserwowała Gaarę. Jednak to co zwróciło jej uwagę to nie piasek wydobywający się z jego dłoni, a to co działo się wewnatrz umysłu chłopaka. By usłyszeć czyjeś myśli wcale nie musiała sie wysilać. To prawda, zę ludzie mieli różne ciekawe myśli, i kiedy jej się nudziło chętnie ich słuchała, ale nikt nie rozmawia w ten sposób z samym sobą. Poznała dwie lub trzy osoby z rozdwojeniem jaźni, ale to było coś innego, po prostu to czuła i wcale jej się to nie uśmiechało. Przystanęła na chwilę bokiem do niego i wbiła wzrok gdzieś w ziemię.
- Gaara jesteś na moim terenie - odparła i spojrzała na niego unikając jednak patrzenia w oczy, zbyt ją przerażały - Nie chce z tobą walczyć, ale jeżeli mnie zaatakujesz będę się bronić - ostrzegła dyplomatycznie.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Pon Sie 31, 2015 9:37 pm

- Ja również nie chcę z tobą walczyć - odpowiedział ze spokojem, choć lisia część jego podświadomości wcale się do tego nie skłaniała. - Ale nie będę mógł powstrzymać Ichibi, kiedy przejmie nade mną kontrolę - dodał, nazywając jendoogoniastego jego Japońskim określeniem (co Anna mogłaby zrozumieć) i chowając się w cieniu pobliskich drzew.
Tak, schował się tak, by nie było go można szybko zobaczyć, ponieważ jedna jego połowa ciała zaczęła stawać się piaskiem i wyglądać co najmniej dziwnie i dziko, No i widział, że kobieta się go po prostu gdzieś tam boi. Cóż, nie dziwił się tego. Wiedział doskonale, do czego jest zdolna bestia, gdy uwolni się spod jego panowania, a często się to działo, gdy udało się mu usnąć. Dlatego też po prostu nie spał, albo spał absolutne minimum do odpowiedniego funkcjonowania.
- Jeśli życie ci miłe: uciekaj - szepnął, jednak Anna doskonale mogła słyszeć, że to nie był w pełni jego głos, i czaiło się w nim coś... nie do końca zidentyfikowanego, z pogranicza agresji, wyzwania, ale też poddania się i boleści.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Pon Sie 31, 2015 10:49 pm

Oczywiście, ze sie bała, tam gdzieś głęboko w środku. Rzucanie kamykami i przedrzeźnianie się to jedno, a  prawdziwa walka to całkiem coś innego. Anna być może była wredna i była wiedźmą, ale nie potrafiła zabić. Kiedy odskoczył gdzieś w cień zawahała się. Instynkt co prawda mówił jej by brać nogi za pas, ale cokolwiek siedziało w chłopaku nie mogło ot tak buszować sobie po mieście. Jednak kiedy Gaara sie odezwał przeszły ja zimne ciarki po plecach. Odruchowo dotknęła swoich korali. W pobliżu nie było az tyle dusz by zapełnić je wszystkie, ale mogła je przywołać w razie potrzeby. Oby tylko ich nie musiała użyć. Tąpnęła nogą i ziemia lekko zadrżała. To nie było wyzwanie, użyła wibracji ziemi by określić wstępnie przeciwnika i wcale jej się to nie spodobało. Tąpnęła mocniej nogą co spowodowało, że ziemia pod Gaarą rozszerzyła się tworząc szczelinę. Jeśli nie uskoczył mógł wpaść Na razie nie chciała używać manipulacji astralnej... Oby tylko tego nie żałowała.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Pon Sie 31, 2015 11:58 pm

Gaara poczuł doskonale to trzęsienie, a potem, domyślając się że dziewczyna poczyni kolejne, dosłownie w ostatniej chwili, czekając po prostu na odpowiedni moment, podskoczył wysoko, iż nawet doskoczył do wysokości wyższej, niż drzewa rosnące gdzieniegdzie, a kobieta mogła go zobaczyć, oświetlonego od dołu latarniami a od góry za to światłem księżyca, który jakby wyczuwając tej nocy był w pełni, doskonale oświetlał otoczenie. Japonka mogła widzieć, jak część jego ciała stała się piaskiem, a na dodatek uformowała w coś między lisem a zającem a bobrem, coś nieodgadnionego, ale widać było, że przy tym nienaturalnego, a może nawet swoiście gdzieś tam magicznego. W części, gdzie wciąż pozostał sobą, widać było owe poddanie się i ból, który słychać było w jego słowach. Zerknął na kobietę, zastanawiając się czy powinien zaatakować, jak podpowiadał mu Shukaku, czy też próbować z wymienionym stworem walczyć wszelakimi sposobami.
Wylądował metr od miejsca, gdzie rozstąpił się grunt, po czym ukucnął i pochylił głowę, próbując przezwyciężyć swojego demona, któremu musiał po prostu skopać dupę. Musiał znaleźć sposób, by się od niego uwolnić, ale coś mu podpowiadało, że za to zapłaciłby własnym życiem...
- Uciekaj - znowu komenda krótka, beznamiętnym tonem wypowiedziana i pewnie bez pokrycia. - Jak najdalej - dodał, podnosząc na nią swoje spojrzenie.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Wto Wrz 01, 2015 11:39 am

Spojrzała w górę i po tym co zobaczyła oniemiała. Gaara wyglądał jak pustynny potwór. Wściekły pustynny potwór, a światło księżyca jeszcze bardziej dodawały temu obrazkowi grozy. Coś takiego w nim siedziało ?! A potem dostrzegła wyraz twarzy chłopaka, nie była psychologiem, ale nie trudno było sie domyślić o co w tym chodziło. Wahała się, chociaż tego nie okazywała, to nie wiedziała za bardzo co robić. Stwór co prawda nie opanował go w całości, ale z pewnością był silny. Z jednej strony Anna była na swoim terenie i być może by dała radę, z drugiej chciała jeszcze pożyć. Po dłuższej chwili wahania zdecydowała się poniekąd wbrew swojej naturze wycofać się dalej kierując się ku ogrodzeniu cmentarza. Nie biegła jednak ile sił w nogach. To nie była ucieczka, raczej taktyczne wycofanie sie do lepszej pozycji. Póki był w powietrzu nie zaatakuje ta automatyczna piaskowa tarcza była wybitnie irytująca.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Wto Wrz 01, 2015 3:06 pm

Prawdę mówiąc, to w tej formie i tak nie jest mu potrzebna jakakolwiek tarcza. Shukaku doskonale sam sobie radził z ciosami, które po prostu co najwyżej czyniły w jego ciele na jakiś czas dziurę, która się zasklepiała. Cóż, taka uroda ogoniastych demonów. Tradycyjnymi metodami nie sposób ich pozbawić głowy czy jakiejkolwiek innej kończyny. Pozbycie się jego musiało by się równać zapieczętowaniu w czymś, co nie ma życia, by po prostu nie miał czego opanować, ale też wiązałoby się to ze śmiercią Gaary zapewne. Rudowłosy co prawda chciał się pozbyć tego stworzenia, ale wciąż chciał żyć. Zmienił się odrobinę, jest... lepszy. Ma już przyjaciół, choć nielicznych, ludzie (aż tak) nie uciekali na jego widok, zaczęli mu ufać. Nie chciał tego porzucać. Nie po trudach, w jakich musiał iść by to osiągnąć.
Zerknął na Annę obojgiem oczu, z czego jedno miał zmienione. Białka były czarne, tęczówka stała się bursztynowa, zaś źrenica przybrała kształt, iż wyglądała jak niewielka, acz niezwykle szczegółowa mozaika. Tak, to dopełniało wyglądu połowy Shukaku, jednak Gaara musiał coś szybko zrobić, by nie dać bestii siły i kontroli nad jego własnym ciałem na Boga!
Kiedy opadł na ziemię, gdzieś metr od miejsca w którym kończyło się pęknięcie, ustał, i ze wszystkich sił próbował się nie poruszyć, mimo że Ichibi próbował zaatakować, tudzież kazać mu to zrobić. W końcu Sabaku nie do końca chciał komukolwiek cokolwiek zrobić...
- Tym razem mnie nie dostaniesz... - odezwał się półszeptem, mocno zaciskając "swoją" dłoń, a próbując zwalczyć to, co się z nim działo.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Wto Wrz 01, 2015 4:17 pm

Oddaliła się nico dalej, jak uznała "bezpieczne" miejsce. Gdy był w powietrzu niewiele mogła zrobić, ale teraz stał na ziemi. Miała wrażenie, że rudowłosy w jakiś sposób z tym walczył. Gorzej jak nie da rady. Zatrzymała się i spojrzała dokładniej na tego piaskowego potworka. Ziemie kontra piasek nie zna jego siły, a sypka natura piasku sugerowała że albo uniknie ataków albo nic mu nie zrobią. Tąpnęła nogą w ziemię z nieco twardszej gleby wyrósł kamienny głaz wielkości samej Anny. Uderzyła go pięścią tym samym nadając mu ludzki kształt, no mniej więcej ludzki nie zwracała uwagi na szczegóły. Gdzieś na wysokości serca uderzyła raz jeszcze robiąc dziurę wielkości swojej dłoni. Drugą ręką zgarnęła znicz i umocowała w środku dziury robiąc wlot powietrza przez gardło i usta. Na koniec użyła niewielkiego nagrobka z zaniedbanego grobu i "wtopiła" go w klatkę piersiową zakrywając znicz, oraz tworząc coś na kształt zbroi. Gdy manekin był gotowy przywołała ducha wojownika. Gdy tylko białe światło pojawiło się nad nią skierowała go prosto do przygotowanej kukły. ta niemal natychmiast poruszyła się, a ze szczelin widać było czerwone ogniste prześwity.
- Ochraniaj mnie - mruknęła cicho i sięgnęła swoich korali.
Miała ich sporo jednak zanim będą gotowe do użycia musiała je naładować, a to chwile trwało. Sama być może nie  zaatakuje, ale jeżeli Gaara na to wpadnie to jej marionetka powinna kupić jej trochę czasu. Sama siadła na ziemi i otoczyła się kulką z ziemi, wygadała podobnie do tej co rudowłosy sam wytwarzał z pisaku. Pełniła te samą funkcje ochronną i była równie twarda. Anna tymczasem zamknęła oczy i skupiła się na koralach mamrocząc pod nosem swoją mantrę. Teraz ruch należał do chłopaka.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Wto Wrz 01, 2015 5:41 pm

Gaara obserwował kątem oka, jak Anna przyzywa swojego ochroniarza, oraz jak otacza się kokonem i słyszał, jak mamrota swoją mantrę. Nie zwracał jednak uwagi na jej słowa, na to co robi czy to blondynka czy jej marionetka. Jego myśli były zajęte czym innym. Wygonieniem Shukaku z jego ciała i głowy, tak. Dokładnie tym się zajmował teraz Gaara. By choć odrobinę cofnąć bestię do środka, nim w ogóle zaczęła robić cokolwiek, czego potem by żałował. To znaczy, żałowałby Egipcjanin, bo oczywiście demon miałby to w nosie i by się roześmiał. O tak, Shukaku uwielbiał płatać takie figle. Zrobić mega zniszczenia na terenie całego miasta, za co oczywiście go nie złapią, a potem szeptać Gaarze pytania: jak on śmiał to zrobić i czy mu nie żal, jak temu góralowi...
Jednak lis... tudzież szop czy królik? W każdym razie: jednoogoniasty był coraz silniejszy, a piasek zaczął obejmować coraz to więcej jego ciała. Ba, nawet drugie oko już było zmienione, jak te po stronie czysto piaskowej. "Prawdziwa" dłoń rudowłosego nawet zacisnęła się na owym oku, jakby naciskiem chciał zatrzymać to dalej, jednak... na nieszczęście... się mu to nie udało.
Nie minęła minuta (podczas której Anna mogła już naładować całe/większość korali), jak całe ciało Gaary diabli, niemalże dosłownie w tym przypadku, wzięli i zamieniło się w piasek, gdyż jasnooki zaczął po prostu się poddawać i opadać z sił, by podejmować dalsze próby.
- Nie uciekniesz przede mną! - ryknęło coś, czym stał się mężczyzna, zbliżając się do Anny. - A te korale na nic się zdadzą...
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Wto Wrz 01, 2015 6:20 pm

Nie widziała przemiany, ale jej "strażnik" na zewnątrz kuli zdał jej szybką relacje na linii telepatycznej. Jej korale były w 90% naładowane, zostało niewiele, ale do tego czasu lepiej zostać w kuli. Gdy się odezwał westchnęła cicho, a wiec jednak się wydostał. W akcie obrony szarpnęła na bok ziemią pod jego łapami albo stopami tak by sie przewrócił, a w następnej sekundzie zmieniła gęstość skały tworząc luźny grunt pod potworem. Chciała go po prostu złapać w pułapkę i spowolnić. Poza tym zdawała sobie sprawę z jego piaskowej obrony, dlatego dobrała nieco inna taktykę. Jednocześnie nadal mamrotała formułkę pod nosem. Obawiała się tego,z e korale mogą nie zadziałać, dlatego ładowała je najlepszą energią, ponadto z pomocą Gary mogli by go jakoś opanować. jeżeli ni to weźmie nogi za pas w centrum miasta powinni go mieć czym zajać. Na razie jednak siedziała w swojej skorupce.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Wto Wrz 01, 2015 8:46 pm

Shukaku doskonale słyszał jej westchnienie, jak i widział przygotowującego się do walki prywatnego czasowego ochroniarza Japonki. Tak, doskonale domyślał się, że lada chwila kobieta była gotowa do tego, by próbować go spętać. Co to to nie, nie da się tak łatwo, na to niech blondynka nawet nie liczy. Po prostu nie ma opcji, by się nie próbował choćby jej wyrwać. Ale najpierw trzeba by rozłupać w drobny... piasek... coś, co ją ochrania. Tak, to było priorytetem jednoogoniastego na tą chwilę. Tylko coś czuł, że proste to nie będzie. Jeśli ów stwór posługiwał się ogniem, mogła wyjść z Ichibi piękna i wielka szklana rzeźba. Tego by nie chciał ni samo... zwierze, ni Gaara.
A skoro o Gaarze mowa była, ten jednak postanowił się wyrwać, i znów próbował walczyć z tą istotą, by odwrócić przemianę choć w jej części. Tak, póki nie był pokonany, musiał próbować by temu zaradzić. Ba, nawet piaskowy potwór zaniechał prób ataku, a zamarł w bezruchu.
- Jak?! - ryknęło zwierze pytanie do swojego... pojemnika.
- Jestem silniejszy od ciebie - odezwały się myśli Gaary, a w jego głosie nie było strachu, bardziej autorytarny spokój. - Nie zniszczysz niczego i nikogo.
- Nigdy! - kolejny ryk, po którym Shukaku wytężył swoje ciało.
Już miał się rzucić by spróbować zaatakować Annę i przełamać jej skorupę, jednak nagle pod jego... kończynami... ziemia znów się zatrzęsła, a potem nawet i zmiękła, co sprawiło iż nie dość, że się zachwiał i przewrócił, to jeszcze musiał poczynić trzy próby, bowiem właśnie do trzech sztuka, by się podnieść i jednak natrzeć na oponentów, jednak uważając na to, by atakować od tyłu. Spodziewał się dość nieczystych zagrywek oraz gorącej atmosfery...
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Wto Wrz 01, 2015 9:35 pm

Słyszała telepatycznie ich rozmowę, dzięki temu miała jasny obraz sytuacji. Najchętniej skontaktowała by sie z Garą, ale wyjawianie swoich planów zakrawało na głupotę. Przekazała wiec instrukcje swojemu duchowi stróżowi.
- Teraz ! - krzyknęła mu w myślach kiedy stwór się przewrócił.
Pomocnik zaświecił się jak lampka choinkowa. Ziemia z której sie składał zaczęła topnieć i przybierać ciemno-czerwona barwę i tylko gdzieniegdzie prześwitywały jaśniejsze barwy ognia. Właściwie zamieniła się częściowo w lawę. Nagrobek wtopił sie jeszcze bardziej w ciało. W środku i tak przecież nie było żywej istoty którą żar mógłby spalić. Wyrzucił ręce przed siebie z których buchnęły płomienie. Pierwszy ruch skierował w paszcze stwora, w następnej kolejności już na pułapkę z której chciał się wydostać. Ruszył biegiem otaczając demona i podgrzewając atmosferę. Część ziemi zaczęła się zażyć, a część piasku którym sypał i z którego był zbudowany zamieniać w szkło. Przynajmniej na to liczyła. Duch starał sie trzymać poza zasięgiem łap demona,
Tymczasem sama Anna dalej siedziała w swoim kokonie. Naładowała w pełni swoje korale, jednak dalej nuciła swoją mantrę. Po prostu czekała na odpowiedni moment by zaatakować.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Wto Wrz 01, 2015 11:47 pm

Co prawda demon łap długich nie miał, ale miał... ogon. Jak sama nazwa w końcu wskazywała. Ów ogon był długi, bardzo długi, bowiem prawie dorównywał reszcie ciała. Dlatego w miarę i niby to bez problemu mógłby nim dosięgnąć owego kogoś, kto latał dookoła niego i usilnie próbował zamienić go w szkło. No ale, spróbować nie zawadzi, dlatego też odrobinę już zeszklonym ogonem walnął w ziemię, by tak samo ochroniarz Japonki jak i sama Japonka zostali wytrąceni z równowagi, delikatną i tak, falą uderzeniową. Ba, nawet spróbował, licząc że z dobrym skutkiem, po prostu i dosłownie wystrzelić tego gorącego towarzysza w kosmos. Przy odrobinie szczęścia by się tam rozpadł w drobny... piasek.
- Dość - syknęły myśli Gaary, który znowu zatrzymał Shukaku bez ruchu jak stał.
Choć tu raczej powinno się dodać "o dziwo", bowiem nawet jako najsłabsza ogoniasta bestia, Shukaku jest i tak znacznie silniejszy od zwykłego człowieka. To jest po prostu wpisane w jego naturę. A teraz jest tym silniejszy, gdyż czuje zagrożenie od tej kobiety, a z zagrożeniem musi walczyć, by go nie dotknęło, czyż nie? Dlatego też ignorując człowieka w sobie, tudzież jego gospodarza, który "dobrodusznie" użycza mu ciała, puścił się pędem w stronę bańki. Co prawda było mu trudniej się ruszyć, bo troszku się zeszklił jak cebula na patelni, ale i tak nie przeszkadzało mu to zbytnio. Tak czy inaczej, podniósł swą wielką łapę, i już się zamachnął tak, by po prostu zgnieść bańkę, jak znowu Gaara próbował się przebić.
- Powiedziałem dość... mruknął rudowłosy, a oczy potwora nawet na kilka sekund stały się znowu jego oczami...
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach