Verbundi
Forum jest aktualnie zamknięte. dziękujemy wszystkim za wspólną grę.

Cmentarzysko

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Sro Wrz 02, 2015 3:42 pm

Marionetka Anny oczywiście poszybowała w górę, lądując gdzieś poza terenem cmentarza. Zaraz po upadku pojawiła sie całkiem ładna jasna łuna od tańczących płomieni. No to by było tyle jeżeli chodzi o prywatną imprezę, za jakiś czas ktoś na pewno sie zainteresuje pożarem... Duch opuścił swoje medium gdzieś w połowie lotu i teraz tylko tańczyła mała jasna kulka wokół schronienia dziewczyny. Nie musiała widzieć by czuć jak szarżuje w jego stronę. Użyła kilku nagrobków z grobów celując tym razem w głowę i częściowo zeszklony ogon demon. Kula była przytwierdzona do ziemi wiec Anna ewakuowała się znikając gdzieś w tunelu pod cmentarzem zostawiając z zewnątrz nietkniętą osłonę. Będąc w ziemi utworzyła jeszcze dodatkową ścianę chroniącą kulę by utrudnić i dać ziajecie bestii. Sama na razie siedziała gdzieś pod powierzchnia cmentarza. o powietrze się nie martwiła miała zapas na kilka minut. Plan miała prosty złapać go z zaskoczenia.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Sro Wrz 02, 2015 9:42 pm

Shukaku jednak dziwiła jedna rzecz. Dlaczego jeszcze nikt nie zauważył tego, że potwór wielkości domu jak nie kilku, sobie szybuje od tak po nocnym niebie. Cóż, nawet w mieście pełnym różnych ras takie cuda mioda mogły by się wydawać troszku dziwne. Ale cóż, póki nikt go nie chce jakkolwiek spętać czy okiełznać, ten po prostu się cieszył "wolnością".
No dobrze, ta wolność nie byłą pełna, bowiem co rusz Gaara próbował się przebić, jednak o ile coraz bardziej mu to wychodziło, o tyle jednoogoniasty rósł w siłę, i szybko go wyrzucał, po czym znów zaczynał tą swoją nikczemną zabawę z przygotowaną zapewne już Japonką w kotka i myszkę. Bardzo małą myszkę i bardzo dużego kotka...
Tak czy inaczej, Ichibi poczynił, co następuje: ogonem wbił byłego ochroniarza Anny w ziemię głębiej, zaś wydłużającą się poprzez piasek łapą wcisnął się w dziurę, którą pozostawiła kobieta, by wydobyć ją i jej kokon. Dość długo mu zajęło, by go złapać, ze względu na labirynt, jaki ze ścian utworzyła Anna, jednak w końcu się mu udało. Wyjął to ułożył jakby pieszczotliwie na środku dłoni, po czym zacisnął dość, tudzież łapę, by to spróbować choćby przebić.
- Użyj ich. Teraz - myśli Gaary polecały Annie, by użył korali i by spętała stwora, a nóż widelec byłby silniejszy on, nie lisek. - Razem może damy radę go okiełznać, a przynajmniej miejmy taką nadzieję...
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Czw Wrz 03, 2015 11:57 am

O dobre pytanie, chyba ludzie przywykli juz do różnych dziwactw w mieście, a może nie chcieli widzieć ? Albo widzieli i się bali. Najlepiej było by się ich samych zapytać, ale chwilowo nie było na to czasu. Marionetka była zniszczona, a piaskowy demon szukał jej teraz w tunelach. Jednak kokon zdał rolę jako przynęta, wcześniej miał ja ochraniać do czasu naładowania korali,ale na polu walki nic nie jest nieprzydatne. Usłyszała myśli Gaary, nie fatygując się na odpowiedź wyskoczyła z jednego z odsłoniętych grobów, co mogło wygadać dość przerażająco. Nie wyłoniła się nawet do połowy kiedy zarzuciła sznur świecących na biało korali w stronę demona. Wygadało to tak jakby łapała przynętę w sieć. W następnej sekundzie szarpnęła koralami w swoja stronę zaciskając na piaskowym cielsku trzy pętle. Na więcej nie starczyło korali, a nie mogła przecież dać wszystkich i przytulić się do niego, nie chciała skończyć jak jej kokon. Silne to bydle było, jak Gaara nie da rady, jak to coś się jeszcze bardziej wnerwi to może być niewesoło.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Sob Wrz 05, 2015 9:49 am

Anna zacisnęła na nim pętle, a Shukaku niemal natychmiast i całkowicie znieruchomiał. Tak spętany mógł jedynie mówić, ale coś czuł, że i tak próby negocjacji spełzłyby na tym, że kobieta znalazłaby sposób, by całkowicie go wypędzić z ciała Egipcjanina, nawet jego kosztem. Tak, z tego co zauważył ta dwójka nie pałała do siebie sympatią, choć nie wiedział co mu podpowiadało, iż jest to bardziej dogryzanie dla zasady i swoiste końskie zaloty.
Spróbował się poruszyć raz. Bez skutku żadnego i jakiegokolwiek, poza nawet mocniejszym zaciśnięciem się korali na jego ciele. Drugi raz... a korale zaczęły wręcz wżynać się w jego ciało, na co mimowolnie syknął przeraźliwie.
- Wypuść mnie, a obiecuję nie zrobić ci krzywdy... - obiecał, co byłoby i tak bez pokrycia...
- Nie zrobisz... - odezwał się głos Gaary. - Przegrałeś.
Gaara, tudzież jeszcze Shukaku, spróbował zacisnąć pięść. Sukcesem się to powiodło, dlatego też Egipcjanin następnie spróbował pochylić głowę i zamknął oczy. Po krótkiej chwili piasek z jego ciała zaczął wolno z niego opadać, i co prawda wokół mężczyzny mogła się utworzyć niewielka otoczka z piasku (w sensie stałby w czymś w rodzaju... wypukłego krateru?), to jednak sam Gaara, na całe szczęście, wracał do normy...
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Michaela Kyoyama on Sob Wrz 05, 2015 5:07 pm

Mello, podobnie jak i Anna, postanowiła na chwile odpocząć od kochanych i wiecznie wnerwiających ją kuzynów, którzy wręcz z doskonałą precyzją wnerwiają rudowłosą tym, że są lepsi od niej pod każdym możliwym względem. Już pomijając o... randce L, którą bezczelnie, ale z premedytacją, przeszkodziła. Tak, nie chciała, by usmażył jej kufra, dlatego choć na chwilę wolała się ukryć w bezpiecznej odległości.
No i coś, a nie był to Noel, który raczej by się z tego powodu cieszył, jej mówiło, że Anna ma... dość głębokie... kłopoty. Dlatego postanowiła że ten raz będzie od L i N lepsza. Pokaże im, że skoro uratowała Annę przed...
- Onēsan!* - krzyknęła do siostry, gdy Gaara prawie tracił przytomność. - Mono no ienai aru ka?! Okyakusama go jishin deka?!** - dodała, a gdy doszło do niej, że piasek niejako opuszcza ciało chłopaka, zrobiła większe oczy, w niedowierzaniu wpatrując się w zmieniającego się na powrót w Egipcjanina Ichibi. - Watashi wa tonikaku chikoku. Dono yō zan'nen...*** - przechyliła głowę, wyciągając z dość naburmuszoną miną kolejną tabliczkę czekolady, którą niemal natychmiast otworzyła i zaczęła podjadać.
Tak, znowu ktoś jest od niej lepszy. Jak ona nie cierpi być tą najgorszą, czarna owcą i piątym kołem u i tak źle działającego woza. Przecież doskonale wie, że potrafi przezwyciężyć wszystkich! Nawet własnych kuzynów!

* Jap: Siostro!: お姉-さん!
** Jap: Czyś ty zgłupiała?! Samotnie?!: 物の言えないあるか?! お客様ご自身で!
*** Jap: I tak się spóźniłam... jaka szkoda...: 私はとにかく遅刻. どのよう残念...
avatar
Michaela Kyoyama

Liczba postów : 122
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Sob Wrz 05, 2015 5:32 pm

Uśmiechnęła sie tylko gdy usłyszała głos demona. Teraz to jaki grzeczny, a przed chwila chciał ją zabić. Czekała spokojnie i obserwowała jak chłopak wraca do swojej normalnej postaci a wokół niego robi się całkiem ładny stosik piasku. Korale zaciskała wraz z "kurczeniem" się jego ciała, tak na wszelki wypadek, bo nigdy nic nie wiadomo. Wtedy usłyszała wołanie swojej siostry, odruchowo spojrzała w jej stronę. Westchnęła, całe szczęście, ze jej tu nie było! To co przed chwilą wylazło z Gaary nie było słodkim pluszowym misiem. Z drugiej strony gdzieś w głębi serca nawet się cieszyła ze tu przylazła. teraz, gdy już wszystko było na ukończeniu, no zostało jeszcze posprzątać ten burdel.
- Watashi wa subete no kenri * - odparła w swoim ojczystym języku. Nie była pewna czy Gara rozumie coś z ich rozmowy, ale to nie było teraz istotne.
- Anata wa koko de nani o shite imasu ? **- zapytała patrząc na nią podejrzliwym wzrokiem. Kątem oka obserwowała rudowłosego.

* Jap.: Nic mi nie jest [私はすべての権利]
** Jap.: Co tu robisz ? [あなたはここで何をしています]
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Nie Wrz 06, 2015 1:07 am

Tak, Gaara powoli, bardzo powoli, wracał do swojego naturalnego ciała, wyglądu i innych podobnych elementów. Cóż, on był zmęczony pod oboma określeniami: tak psychicznie jak i fizycznie. Shukaku natomiast miał sporo siły, jednak postanowił na choćby chwilę odpocząć, tudzież dać odpocząć chłopakowi. No i tak jakby nie miał wyjścia i musiał mu go oddać. Tak, nie do końca był pewien, co mogłaby mu zrobić Anna, ale chyba wolał tego nie sprawdzać.
Zauważył, jak do Anny podbiega nieznana mu chyba kobieta, usłyszał jej głos. Co prawda do samego Egipcjanina dochodziła rozmowa, ba, nawet rozumiał co nieco. W końcu kanji na czole zrobił sobie sam. Japoński znał od dzieciństwa. Gaarę uczył go zresztą jego starszy brat, który miał tą przyjemność, iż był ciut... wolniejszym ptakiem i mógł sobie podróżować gdzie i kiedy chciał. Gaara, ze względu na bycie pojemnikiem, nie miał zbytniej swobody.
Tak, to z pewnością było dość trapiące tego młodego człowieka, no ale nie mógł się od tego uwolnić. Jednak i tak już pogodził się z tym losem. Żył tak po prostu od dnia swoich narodzin, dlatego można by rzec iż już się przyzwyczaił do wielu niedogodności.
Zaraz po tym, jak "wrócił" już całkowicie, do swojej normalnej aparycji, wciąż był spętany koralami, które zaciskały się dla bezpieczeństwa mocniej, w czasie przemiany. Rozumiał to doskonale, sam podjąłby takie środki ostrożności. Jednak odruch, by usiąść, albo chociaż zmienić pozycję, był silniejszy, dlatego wysilił się odrobinę, po czym uklęknął i usiadł na piętach, próbując ogarnąć piękny chaos, jaki się wytworzył w jego głowie... a przy tym walczyć sam ze sobą, by nie zemdleć przypadkiem.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Michaela Kyoyama on Nie Wrz 06, 2015 8:28 pm

- Watashi wa arukimasu. Soshite ka?* - Mello odpowiedziała, a następnie zadała pytanie, beznamiętnie i bez emocji, zerkając na siostrę badawczo i odgryzając kolejny, jak na jej wątłe ciałko dość spory, kawałek mlecznej czekolady.
W oczekiwaniu na odpowiedź, po kilku sekundach przeniosła spojrzenie na Egipcjanina, który dalej był spętany, ale już wyglądał jak on. Tak, to było dość pocieszające, zważywszy że niczego nieświadoma Mello nie miała poglądu na jego niewielką zapewne próbkę niszczącej siły. Może to i lepiej.
- Soreha.. ? - nie kończąc pytania, zrobiła wielkie oczy, kiedy wreszcie go rozpoznała. - Kare ni tsuite no nanika? Dō shita ndesu ka? - zagadnęła, obserwując Gaarę, który widocznie próbował się uspokoić i opadał z sił, choć może nie do końca całkowicie.
Profilaktycznie wyjęła pistolet zza pazuchy, gdy postępowała krok czy dwa w stronę rudowłosego. Chciała sprawdzić, przede wszystkim czy wciąż żyje, bowiem słabo wyglądał. Może mogłaby się na coś przydać i jakoś mu pomóc, nawet jeśli ową pomocą miałoby być jedynie szybkie, w miarę bezbolesne, zakończenie jego męczarni...

*Jap: Spaceruję. A ty?: 私は歩きます。そしてか。
**Jap: Czy to..?: それは..?
***Jap: Co z nim? Co tu się działo?: 彼についての何か。どうしたんですか。
avatar
Michaela Kyoyama

Liczba postów : 122
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Nie Wrz 06, 2015 10:53 pm

Z pewnoscią miała by potem senne koszmary. Anna w sumie poneiekąd przywykła do dziwnych rzeczy jak duchy, demony i tego typu sprawy. chociaż z ogoniastymi mało co mogło się równać. Widząc jak Gara nieco osunął sie na ziemię uwolniła go z korali. Chociaż przez chwilę miała ochotę go tak szarpnąć solidnie na pobudkę. Jednak po tym co było w sumie niech ma chwilę spokoju, aż taka wiedźmą nie była.
- Mizu de supurasshu * - poprosiła widząc jak podchodzi bliżej z pistoletem. To powinno pomóc go trochę otrzeźwić. Zaraz potem zrobiła mu fotel z ziemi który nagle wyrósł spod stóp Gaary. Wycelowała tak by od razu na nim siedział, chociaż zbyt piękny to nie był.
- Tak to on, mieliśmy tu małą imprezę - powiedziała już normalnie wskazując na pobojowisko, które zaraz trzeba będzie sprzątnąć. Nie była pewna czy rudy ma ochotę rozpowiadać o demonie, ale wyszła z założenia, że nie. Zresztą sam powie jak będzie chciał.
- Soshite, kono jōtai de, yōsha suru koto wa nani mo shimasen ** - a nawet jeżeli to miały przewagę we dwie.

* Jap: Ochlap go wodą [彼をはねかけて下さい]
** Jap.: I odpuść w tym stanie nic nie zrobi [そしてこの状態の解放は何もしません。]
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Pon Wrz 07, 2015 3:25 pm

Gaara tym razem osunął się prawie całkowicie, gdy Anna uwolniła go z korali. Wiedział już, że może się ruszyć i że może iść, ale tak wlaściwie, to nie miał na to ni siły i ochoty. Choć może po prostu brakowało mu czegoś w rodzaju motywacji.
Widząc kątem półprzymkniętego oka, jak druga z kobiet podchodzi do niego, na dodatek z bronią, uśmiechnął się blado, a po sekundzie znowu przymknął oczy i sposępniał. Miał nawet ją poprosić, by zrobiła z broni użytek, ale jednak nie poczynił tego, a tą myśl skwitował jedynie kolejnym, delikatnym uśmiechem, który trwał może ułamek sekundy.
Nagle jednak pod jego dość zgrabnym tyłkiem wyrósł fotel, na co znowu otworzył oczy, zerkając na Annę, a w jego spojrzeniu o dziwo widać było cień, ledwie cień, ale jak na niego jest to i tak bardzo dużo, wdzięczności. Tak, znacznie wygodniej było siedzieć, niż kucać czy też klękać. Podparł głowę o dłoń, a rękę wsparł na prowizorycznym podłokietniku.
Co prawda Egipcjanin prawie odpływał, ale Mello jednak posłuchała się siostry, a sam wojownik skończył mokry, jakby właśnie wyszedł spod prysznica. To go orzeźwiło, dlatego też otworzył oczy, i zerknął po nich z miną na początku pytającą, która potem zmieniła się w uśmiech.
- Shukran* - Gaara podziękował w ojczystym języku, zerkając po kobietach i delikatnie skinąwszy głową. - Dziękuję - przetłumaczył to słowo, po czym zerknął na Annę z miną dość... dziwną, bowiem mieszanką przeprosin, żalu, złości i podziękowania. - Nic ci nie jest?

*Arabski: Dziękuję: شُكْراً
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Michaela Kyoyama on Pią Wrz 18, 2015 12:47 pm

Mello skinęła krótko głową, słysząc prośbę siostry, po czym delikatnie, jak na nią, bowiem jest to istota która nie lubi się cackać i być delikatną, jeśli tego robić nie musi, wydobyła skądś wodę, którą ochlapała rudowłosego. No dobrze, nie była aż tak delikatna, bowiem Gaara wyglądał, jakby właśnie wyszedł spod prysznica, ale cóż. Efekt zamierzony został osiągnięty, bowiem mężczyzna stał się odrobinę bardziej przytomny, niż kilka sekund temu.
Na jego podziękowanie wywróciła oczyma i machnęła niedbale dłonią, jakby to nie było nic ważnego, a to co zrobiła to po prostu spełniony obowiązek i nic więcej. Jednak zapytał się Anny, czy nic jej nie jest, na co i tak zerknęła na nich dość podejrzliwie. Co prawda nie do końca znała ich relacje, ale słysząc to pytanie i to, że z cmentarza jest niezłe pobojowisko, uznała, że chyba nie byli w dobrych stosunkach ALE gdzieś tam wzajemnie się nawet lubili.
Milczała jednakże, oczekując odpowiedzi blondynki. Wolała się nie wtrącać, póki nie zajdzie taka konieczność lub póki nie będzie miała ku temu powodu.
avatar
Michaela Kyoyama

Liczba postów : 122
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Anna Kyoyama on Czw Wrz 24, 2015 7:17 pm

Po tym prysznicu wyglądał jak mokry sponiewierany kundel, ale już nie komentowała tego. Wszak mogło sie skończyć o wiele gorzej. Na podziękowanie skinęła tylko głową.
- Nic, ale ty wyglądasz znacznie gorzej. Porozmawiamy jutro w kapitolu, tymczasem radze Ci sie zbierać. - odparła spokojnie. Im wszystkim kończył sie czas, ich spotkanie rozejdzie się echem wiec będzie trzeba to ładnie zamieść pod dywan. Każdemu to na dobre wyjdzie. Spojrzała w stronę siostry.
- Opowiem Ci w domu - nadała telepatycznie do Mello. - Dzięki za dobre chęci- dodała.
Odwróciła się bokiem. Zebrała część gruzowiska i wrzuciła do dziury w ziemi, po czym wydobyła kilka twardszych minerałów i zrobiła z nich prowizoryczne płyty na nagrobki. Ulokowała na uszkodzonych grobach, na koniec zamknęła jeszcze szczelinę. Teraz było o wiele mniej śladów walki, chociaż "tron" na którym siedział rudowłosy pozostawiła.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Gaara Sabaku on Pią Wrz 25, 2015 10:46 am

Gaara mierzył spojrzeniem Mello, która wydawała się być odrobinę olewcza i domyślał się, że gdyby nie została poproszona, nie oblałaby go wodą. Zerknął na siebie, a to że był mokry jak spod prysznica lub ulewy sprawiło, iż westchnął cicho. By nie było na ubraniu błota, wstał, otrzepał się choć z odrobiny piasku. Obserwował, jak medium radzi sobie z naprawami, po czym postanowił samemu zająć się owym tronem. Zamienił to w piasek, po czym kilkoma machnięciami ręki zapełnił nim wszystkie szczeliny, jakie jeszcze nie były do końca wypełnione, by wyglądało to jeszcze lepiej i bardziej jak nie po prawie że walce z ofiarami. Tak, im mniej dowodów tym lepiej.
Kiedy Anna odezwała się, i powiedziała, że wyglądał gorzej od niej, uśmiechnął się pod nosem, jednak następnie znowu spoważniał. Tak, wyglądał źle, ale najważniejsze jego zdaniem było to, że nikt nie zginął. No, może poza kukłą Japonki, ale to w końcu tak jakby nigdy nie żyło...
- Wygląd zawsze można doprowadzić do porządku, Anno - odezwał się ze spokojem, zerkając na blondynkę kątem oka.
Kiedy powiedziała, że powinien się zbierać, skinął krótko głową. Tak, zdecydowanie powinien uciekać, i powoli zacząć wszystko tuszować. Przytaknął również na to, że spotkają się jutro w Kapitolu. Cóż, co dwie głowy to nie jedna, a akcje jak zamiatanie czegoś pod dywan lepiej jest poczyniać z pomocą czasami, by było to skuteczne.
- Ilá ăl-liqā’*, Anna - pożegnał się z blondynką, po czym skinął głową rudowłosej, a następnie puścił się pędem przed siebie, trzymając się cienia.

[zt]

*Arabski: Do zobaczenia [إلى اللِقَاءِ].
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Michaela Kyoyama on Pią Wrz 25, 2015 10:52 am

Mello, podjadając czekoladę, bo cóż innego mogłaby robić, w oczekiwaniu na możliwość ewentualnego zabrania głosu, obserwowała, jak jej siostra i Gaara radzą sobie z choćby prowizorycznym ogarnięciem tego pobojowiska. Woda się tu nie przydała wcale, dlatego gryząc słodką, brązową tabliczkę cierpliwie czekała aż skończą.
Usłyszała, jak Anna powiedziała jej, że porozmawiają w domu, na co skinęła krótko głową, wcale nie siląc się na udawanie że nic nie słyszy. Egipcjanin przecież na dość spory procent i tak wiedział o tej zdolności, a dla osoby trzeciej mogło to wyglądać, jako potaknięcie na ich słowa że trzeba się zmywać, lub słowa rudowłosego, że uda się mu ogarnąć swój wygląd.
Poczekała, jak mutant zniknie z pola widzenia, po czym sama się wycofała z cmentarza, pociągając za sobą Annę. Wspólnie skierowali się do domu kuzynów, mając wielka nadzieję, że będzie mogła któremuś przetrzepać dolne tylne zakończenie kręgosłupa, lub też że nie będą dociekliwi z kim i co robiły. No bo w końcu na co im to wiedzieć?

[zt dla sióstr]
avatar
Michaela Kyoyama

Liczba postów : 122
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach