Verbundi
Forum jest aktualnie zamknięte. dziękujemy wszystkim za wspólną grę.

Mały Port

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mały Port

Pisanie by Admin on Czw Lis 05, 2015 3:45 pm



Mały Port to nazwa jednego z sektorów tej dzielnicy miasta. Pierwotnie Mały Port był nastawiony na handel morski, jednak wraz z rozwojem miasta przestał być wystarczalny. Dzielnicę rozbudowano o kolejny większy sektor, gdzie spadł główny ciężar obsługi handlu, a Mały Port stracił na znaczeniu. Co więksi developerzy zaczęli pozbywać się nieruchomości sprzedając je po zaniżonych cenach. Okazje szybko zwietrzyły nieco bardziej zamożne osoby, nabywając nie tylko budynki, ale również zaopatrując się w różnego rodzaju pływające skarby. Dzisiaj Mały Port jest ostoją kutrów, łodzi, czy jachtów różnej wielkości i maści.

Lokacja ta składa się głównie z drewnianych acz solidnych mol, przy których cumują łodzie. Co prawda nie ma tutaj  administracyjnego podziału na sektory, czy doki o konkretnym przeznaczeniu, ludzie jednak z jakiegoś powodu wolą cumować łodzie o podobnym zadaniu. I tak przykładowo po jednej stronie molo możemy zobaczyć kutry rybackie, a po drugiej już jakieś mniejsze łodzie. Zatoczkę okalają nowoczesna zabudowa, a budynki oddzielają od siebie malownicze uliczki. Jest tutaj również  alejka biegnąca wokół portu obsadzona roślinnością.  Od strony morza w krajobraz wtapiają się artystyczne falochrony, do których jednak nie ma bezpośredniego dostępu od strony lądu.
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 201
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora http://verbundi.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mały Port

Pisanie by Pietro Maximoff on Nie Gru 04, 2016 12:20 am

Pietro, wraz z ukochaną bliźniaczką, po raz kolejny musiał uciekać. Tak naprawdę, mimo tego że jego mózg działa znacznie szybciej niż mózg zwykłego człowieka, nie miał planu, gdzie by mogli się ukryć. Działał spontanicznie, co było niemal idealną przeciwwagą do planującej, ale w tym planowaniu nieprzewidywalnej, siostry.
Odwrócił się na ledwie ułamek sekundy, by ocenić sytuację. Doskonale widział zbliżającego się przeciwnika. Jego uśmiech i rekinie zęby chyba będą śnić mu się po nocach, o ile nocy dożyje. Jak na złość musieli trafić na wroga, który czuł się w tym otoczeniu jak ryba w wodzie. Co w przypadku tego łowcy należy rozumieć całkiem dosłownie. Syknął cicho pod nosem, bo to ani trochę się mu nie podobało.
- Zamknij oczy! - Polecił bliźniaczce, podbiegając do niej.
W locie złapał siostrę na ręce, a potem wykorzystując swoją nadnaturalną szybkość usunął się najdalej, jak potrafił w porcie, nim się nie zmęczył. Dodatkowo nie chciał też, by Wanda się źle poczuła, a doskonale domyślał się, jak reaguje organizm normalnego, nie posiadającego regeneracji człowieka, na potężne przyspieszenie. Ponaddźwiękowa szybkość na pewno swoje przyspieszenie posiadała i na pewno nie była miła dla zdrowia.
Po sekundzie znalazł się w ciemnym, pozornie niewidocznym dla oka rogu. Miał nadzieję, że choć na chwilę zgubi to przeciwnika. Spojrzał na Scarlet niepewnie. Zdawał sobie sprawę, do czego byłaby zdolna, jakby emocje wzięły nad nią górę.
- Trzymasz się? - Spytał półtonem, odgarniając włosy z jej twarzy.
avatar
Pietro Maximoff

Liczba postów : 7
Join date : 02/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mały Port

Pisanie by Wanda Maximoff on Nie Gru 04, 2016 2:32 am

Nienawidziła tych chwil. Nikt nawet nie zdawał sobie sprawy jak bardzo. Nikt oprócz Pietro, bo tylko przed nim potrafiła się otworzyć. Miała ochotę płakać. Wyć do księżyca i krzyczeć, że nie chce tych mocy. Chce się ich pozbyć. Na zawsze. Jedyne czego pragnęła to odrobiny spokoju. I ciepłego kąta. Nawet ramiona brata przestały nieść bezpieczeństwo, chociaż zdawała sobie sprawę, że w tym momencie to wyraz czystej histerii. Wiedziała, że może na niego liczyć. Wiedziała, że jej nigdy nie zostawi. Z drugiej strony miała świadomość, że przyjdzie taki dzień, gdy będzie pragnął podążyć inną ścieżką.
Nie teraz. Nie myśl o tym teraz. – Powtarzała w myślach, żeby do końca nie zwariować, aczkolwiek jej przyspieszony oddech wyraźnie dawał znać, że jest w pełnym stresie.
Bała się spojrzeć za siebie, zresztą jedno zerknięcie na twarz brata, który wpatrywał się we wroga mówiło wszystko. Wcisnęła się mocniej w ramiona Pietro i za jego namową zacisnęła mocniej powieki. Nie odpowiedziała nic. Wiedziała co zrobi. A gdy dźwignął ją na ręce zarzuciła ręce na szyje brata. Przyzwyczaiła się do tego pędu, ale teraz była niesamowicie osłabiona. Czar jaki rzuciła wcześniej chwilowo zabrał jej siły. Musiała odczekać, by ponownie zgotować przeciwnikowi jakąś ‘niespodziankę’.
Podróż w ramionach brata nie trwała długo, dlatego zaraz postawił ją na ziemi. Wtedy dopiero rozchyliła powiek i spojrzała mu w oczy.
- Tak. Ale jestem gotowa… pozwól mi co z nim zrobić. Nawet zabić… - Skoro padły z jej ust takie słowa to znaczy, że wcale nie było z nią dobrze. Przycisnęła dłoń Pietro do swojego policzka i najzwyczajniej w świecie się rozpłakała. Cały czas jednak utrzymywała z nim kontakt wzrokowy.
avatar
Wanda Maximoff

Liczba postów : 6
Join date : 02/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mały Port

Pisanie by Pietro Maximoff on Nie Gru 04, 2016 12:48 pm

Pietro przesunął powolnie dłoń po jej policzku, wpatrując się w jej tęczówki z kontrastującym do chaotycznych myśli spokojem. Na jej słowa, mimo że nie dał po sobie poznać, w głowie zapaliła się ostrzegawcza lampka. Wiedział, że to nie jest za dobry znak, że z jej ust padła taka a nie inna deklaracja. Chcąc ją uspokoić, otoczył ją ramieniem, przyciągając ją bliżej. Wolno przesunął dłonią po jej ramieniu.
- Już dobrze, obronię cię. - Szepnął, chowając nos w jej włosy.
Licząc, że siostra tego nie zauważy, ponownie rozejrzał się po porcie. Co prawda na obecną chwilę nie widział goniącego ich przeciwnika, ale i tak zgadywał, że lada moment ich znajdzie i znowu będzie trzeba uciekać. Musiał obmyślić jakiś plan, by ani Wandzie się nic nie stało, ani by wróg miał prosto by ich znaleźć. Nie chciał, by emocje Scarlet wymknęły się spod kontroli, a wraz z nimi jej moc. Ostatnie, co było im na obecną chwilę potrzebne, to zniszczenie całej dzielnicy jednym zdaniem. Nawet, jak w sumie, może to by zabiło przy okazji tego rekiniego parszywca i chociaż z nim mieliby spokój.
- Spokojnie. - Uspokajał ją łagodnym tonem, wciąż przesuwając dłonią po jej ramieniu, by podkreślić swoją bliskość.
avatar
Pietro Maximoff

Liczba postów : 7
Join date : 02/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mały Port

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Gru 04, 2016 1:18 pm

Jego oba cele rzeczywiście miały pecha. Chociaż był mutantem bardziej przypominał rekina niz człowieka. Nie wypominając już o jego specyficznym mieczu wykonanym z rekiniej łuski.  Doskonale znał te tereny, ich kryjówka wszak znajdowała się niedaleko, a głębiny dodatkowo patrolowało kilka jego zwierzaków. Chciał jednak załatwić to w miarę możliwości szybko, bez zwracania na siebie zbędnej uwagi. Tę cześć miasta patrolowała specyficzna grupa ochrony, z którą już parę razy miał okazję się spotkać. Byli bardziej upierdliwi niż policja, ale z drugiej strony co to by była zabawa bez odrobiny adrenaliny?
Z tego powodu nie narzekał nawet na szybkość  swojego przeciwnika, nie miał szansy go dogonić, dlatego raczej polegał na umiejętności tropieniu.Wyszedł na ląd, szedł powoli  próbując namierzyć ich kryjówkę. Nie zajęło mu to długo, uśmiechnął się szeroko i zaszedł ich od tyłu. Wskoczył na dach jednego z budynków, a potem pojawił się jakby znikąd tuz przed nimi.
- Dałbyś już spokój, ta zabawa w kotka i myszkę cie wykończy - odparł z szerokim uśmiechem biorąc zamach swoim mieczem. Celował w nogi. Miał go dostarczyć żywego,lecz też chciał go spowolnić.
avatar
Mistrz Gry
Admin

Liczba postów : 261
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mały Port

Pisanie by Wanda Maximoff on Nie Gru 04, 2016 4:43 pm

Czując ciepło dłoni brata na policzku zaczęła powoli się uspakajać. Kontakt wzrokowy również pomagał. Zapewniał, że będzie dobrze. Podtrzymywał na duchu i sprawiał, że miała ochotę rozpłynąć się w tym spojrzeniu raz jeszcze. Nawet gdyby los okazał się niełaskawy i byłby to ich ostatni raz. Nie. Nie mogła na to pozwolić. Jeżeli nie dla siebie, to dla brata. Mętlik w głowie i chaos ustawał. Przyciągnięta mocniej i skryta w silnych ramionach brata w końcu znalazła ukojenie. Chwilowe, ale to wystarczyło.
Westchnęła cicho czując jak zatapia nos w jej bujnej czuprynie kasztanowych włosów. Uwielbiała, gdy to robił. Ona w tym samym czasie wsłuchiwała się w bicie jego silnego serca. O wiele bardziej silnego niż jej. Nie zarejestrowała rozglądania się Pietro, ale nawet dobrze. Niech myśli, że to ich i tylko ich chwila, że przez ten krótki moment faktycznie nic im nie groziło. Niestety na daną chwilę nie mogła się mylić bardziej… ponieważ gdzieś za plecami brata usłyszała głos. Przeszywający, chłodny… i nieprzystępny. Wzdrygnęła się i przymknęła na chwile powieki. W głowie przywołała postać wroga. Z tego co mogła wywnioskować, mężczyzna czuł się jak … jak ryba w wodzie. Dosłownie. Nie zamierzała czekać, on zresztą też nie. Korzystając z tego, że dał im o sobie znać przemową, Wanda rozsunęła dłonie i ułożyła odpowiednio palce. Mamrocząc pod nosem wypowiedziała słowa, dzięki którym oplotła ich barierą ochronną. Mieniąca się czerwienią powłoka uniosła ich metr nad ziemią uciekając przed ostrzem ostrego miecza. Dryfując nad ziemią odsunęła się od brata i rozłożyła ręce szeroko na boki, na całą ich rozpiętość. Odchyliła głowę do tyłu i zaczęła niczym mantrę powtarzać słowa zaklęcia w nieznanym dla laików języku. Głos Wandy stawał się coraz to głębszy. Wbrew pozorom cała sytuacja nie trwała długo, ani oprawca się obejrzał Szkarłatna cisnęła w niego czerwoną wiązką mocy… która wzburzyła krew w jego żyłach, a cała woda z jego organizmu zaczęła wyparowywać.
avatar
Wanda Maximoff

Liczba postów : 6
Join date : 02/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mały Port

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach