Verbundi
Forum jest aktualnie zamknięte. dziękujemy wszystkim za wspólną grę.

Kasyno Fantasia

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Mistrz Gry on Sob Lut 20, 2016 12:29 pm

Kira chociaż był w kasynie próbował załatwić swój interes. Pakt z demonicą postawił go na nogi, ale nie wyratował ze wszystkich kłopotów. Mikami został złapany, do Missy nawet nie zamierzał się zwracać ponownie. Został bez swoich pionków, a po akcji na Smoczej Wyspie mało nie zszedł z tego świata. Miał za dużo wrogów by się teraz pokazywać. celowo przez jakiś czas nie wykonywał ruchów aby przeczekać najgorszy kryzys i uśpić czujność swoich przeciwników. Nie mniej zabrał moce Mikamiemu aby uwiarygodnić, iż faktycznie wygrali. Nie brał jednak pod uwagi zdrady kompana wierzył, że jego lojalność nie pozwoli mu sypać, a znajomość prawa zadziała na jego korzyść. Również nie mógł go zabić z wiadomych powodów, jednakże dalej kontynuował sporadyczne zabijanie pzrestępców odrobinę modyfikując swoje działanie. Nadal był to zawał serca,acz z większą ilością przemyślanych szczegółów, poczucie sprawiedliwości było zbyt silne.
Teraz jednak interes zwerbowania rąk do pomocy skończył się wciągnięciem w grę o nazwie "krwawa fortuna". Ten który przegrał został umieszczony na obracającym się kole, a pozostali rzucali nożami. Zakłady polegały na "trafie czy nie trafię w konkretne miejsce", oczywiście celowało się w dowolną część ciała delikwenta. Yagami  chcąc czy nie wypadł najgorzej, co za tym idzie wypadła jego kolej na tarczy. Widząc obrót sytuacji klną pod nosem i zaczął się awanturować, jednak zasady gry były nieubłagane. Po paru chwilach został siłą przytwierdzony do tarczy, a na uspokojenie ktoś celowo obrócił nim dość mocno po czym gwałtownie zatrzymał. W efekcie Kira mało co nie zwymiotował. Poraniony poprzednik został odeskortowany na krzesło, zostali dwaj panowie którzy wyraźnie postanowili poczekać jeszcze na innych chętnych, gra we dwójkę była ciut nudna, zwłaszcza ze obaj celowali całkiem nieźle.

* · * ·  * · * · * · *

Lilith nawet nie protestowała na takie powitanie, ba odwzajemniła nawet pocałunek. jak zawsze był uroczy i przebiegły jak lis, i to właśnie w Andarielu było najsłodsze. Zresztą czy on sam nie wyglądał jak wąż?
- Sprytny jak zawsze, nic się nie zmieniłeś - odparła z tajemniczym uśmiechem. Demonica nie zwracała większej uwagi na jego towarzysza chociaż była pełna podziwu,ze jej wdzięki nie odniosły jakiegoś spektakularnego sukcesu.
- Najpierw powiedz kim jest twój przyjaciel - zachęciła. Wszak wypadało się przedstawić.
Nie czekając na odpowiedź pokierowała się w stronę baru zapraszając ich gestem do siebie. Wszystkie stołki co prawda były zajęte, jednak Lilith bezpardonowo wzięła dwóch mężczyzn za kołnierz i wywaliła, trzeci sam zwolnił miejsca widząc jej piorunujące spojrzenie. Zajęła środkowy stołek jak już miał się ktoś do niej kleić to wolała te dwójkę jak zwykłe szumowiny które tu przyszły. Wybór alkoholu pozostawiła panom.
- Nie mów, że masz na niego chrapkę, słońce - odparła zerkając w stronę swojej ofiary. Scenka gdy go przykuwali do koła nie zrobiła na niej wrażenia. Kobieta potrafiła przewidywać przyszłość, najczęściej swoich ofiar, stad cokolwiek by się nie działo jej obiadek tu raczej nie zginie. Chociaż następnego ranka też miał nie zobaczyć. Poza tym nie była jego aniołem stróżem, a demonem nie miała wiec obowiązku ochraniać dzieciaka.
- W zasadzie niepowtarzalny okaz. Znalazłam go na szklanej plaży prawie w agonalnym stanie. Właściwie chciałam go zjeść, ale zaczął błagać o pomoc. Takiej determinacji ze świeczka szukać wśród ludzi. Chęć zemsty i mordu wymieszana z poczuciem sprawiedliwości i obowiązku, z niewielka szczyptą sumienia. Uznałam, że ciekawiej będzie potrzymać go jeszcze chwilę przy życiu, zwłaszcza,ze podczas podpisywania pojawiła się data śmierci - wyjaśniła na spokojnie w demonicznym jerzyku. - Chyba i mnie już dopadła nuda i rutyna- westchnęła już w zwykłym języku.
Data śmierci na cyrografie była rzadkim zjawiskiem. Pojawiała się samoistnie w przypadku kiedy cyrograf był podpisywany przez dusze która była już w objęciach Shinigami i od śmierci dzielił ją krótki okres czasu. Tego typu cyrografy miały największą wartość, a sama dusza delikwenta w pewnym sensie była unikatowa. Niestety mimo chęci nie można było zrobić z takiego demona, a szkoda bo mieli by całkiem ładny nabytek w piekle.
avatar
Mistrz Gry
Admin

Liczba postów : 261
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Kristiaan Roos on Sob Lut 20, 2016 2:05 pm

Mefisto jakoś specjalnie nie wtrącał sie w ich wymianę zdań. I tak potem dopyta towarzysza skąd się znają, ot zwyczajna ciekawość. Chyba ze zaraz sami powiedzą w tych uroczych retrospekcjach. Gdy Lilith zaprosiła ich do baru, ruszył za nią a potem tylko dyplomatycznie zrobił unik kiedy zwalniała im miejsce. Zapamiętać by jej nie wkurzać miała pazura. I nawet ucieszył się kiedy wybrała środkowe miejsce, nie żeby był zazdrosny, ale też miło było siedzieć obok niej. Rzucił jeszcze okiem na to co oferował bar i gdy barman wymownie spojrzał w ich stronę nie mógł się powstrzymać
- Sex on the beach dla tej damy, dla mnie Satan`s Whiskers - odparł. Za Gina w zasadzie nie zamawiał bo nie do końca wiedział co sobie zamówi. Nie umiał mu czytać w myślach. I nie niczego im w zasadzie nie sugerował, chociaż cholera ich tam wie. Nie wnikał w ich życia prywatne.
- Jestem Mefisto- przedstawił się już w demonicznym języku. Zmiana jezyka w którym rozmawiali była nawet wygodna, zwłaszcza gdy Lilith zaczeła uchylać rąbka tajemnicy co do swojej ofiary. Ciężko było ja rozgryźć czy chce się pochwalić czy ostrzec że łatwo swojej ofiary nie odda. Niemniej gwizdnął z podziwu słysząc o dacie śmierci. Jemu też raz czy dwa coś takiego się trafiło i dał sobie głowę uciąć,ze shinigami z tego faktu na pewno zadowoleni nie byli.
- Ładnie zagrałaś shinigami na nosie, twój zysk nasza strata - odparł znów po demonicznemu. No cóż tamci opiekowali się duszami i robili za przewodników, oni owe dusze zjadali. Chyba od początku istnienia demonów obie rasy nie przepadały za sobą.
avatar
Kristiaan Roos

Liczba postów : 52
Join date : 17/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Nemo Ohto on Nie Lut 21, 2016 11:08 pm

Kiedy Lilith zapytała się, czy nie ma na niego chrapki, ten pokręcił przecząco głową z uroczym uśmiechem na ustach. Ta istota też była cwana i trzeba na nią uważać. To nie ulega wątpliwości. W sumie, zaufać demonom, zwłaszcza wysokiej rangi, to szaleństwo i tak. Ale co kto lubi.
- Nie, jadłem wczoraj - powiedział, ze stale przyklejonym o ust uśmiechem.
Pote ze spokojem wysłuchał krótkiej ale w miarę wyczerpującej opowieści o Kirze i jego cyrografie. Zmarszczył czoło, kiedy ich towarzyszka zdradziła że pojawiła się data śmierci. Rzadko to było, nawet tak stary i potężny demon jak Nemo nie spotykał się z tym często. Był ciekawy cóż wyjątkowego skrywa w sobie ta duszyczka.
Zerknął kątem oka na Maluszka. Andariel miał go przedstawić nawet, ale jak widać poradził sobie sam. W sumie, może nawet i lepiej? Niby Mefisto był znanym na całym świecie demonem, ale może chciał prywatności i nazwanie go prawdziwym imieniem byłoby faux pass? Nawet w stosunku do drugiego demona, jedynie nieco słabszego? Nie mniej, nie mógł się powstrzymać, i zaczął pod nosem nucić "Mefistofeliks" z Kotów. Jakoś dziwnie mu pasowała ta piosenka.
- Ja znów poproszę gin - uśmiechnął się do barmana; wszak imię zobowiązuje.
Kiedy Mefisto rzucił jeszcze swój komentarz, odnośnie shinigami, srebrnowłosy nie mógł się powstrzymać i cicho zaśmiał się pod nosem. Tak, od wieków te dwie razy rywalizowały o duszę. Demony je jedzą, shinigami osądzają. Jedno drugiemu próbuje zabrać ładne kąski prosto sprzed nosa.
-Yhym, ciekawy przypadek - zamyślił się na chwilę, po czym spojrzał na Lilith badawczo. - Często tu koczujesz? - uniósł zawadiacko brew, gdy zadawał te pytanie.
avatar
Nemo Ohto

Liczba postów : 57
Join date : 13/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Larin Maxwell on Nie Lut 21, 2016 11:44 pm

Zrobił tak jak brat mu polecił. No cóż to on miał wizję i mu ufał w tej kwesti, zwłaszcza jak gra toczyła sie o ich życie. Gdy przyszła jego kolej nacisnął spust ze stoickim spokojem i.. nic, podał go po prostu dalej. gdy tamci wyszli zrobił to samo wzdychając cicho.
następnej rozrywki długo szukać nie musiał, jego uwagę przykuło małe zamieszanie na innym stanowisku. Niemal z miejsca rozpoznał mordę kiry. No proszę jak na trupa to miewał się całkiem niezłe. na jego twarzy pojawił się cwany uśmieszek... nie potrzebował juz wizji by wiedzieć jak miło spędzi kolejne chwile
- No prosze zguba się znalazła - zakomunikował telepatycznie. Nie komentując już nic głośno podszedł do dwóch panów i wziął jeden z noży jakie leżały na stole. Niemal z namaszczeniem pogłaskał zakrwawione ostrze. Przecież nie zmarnuje takiej okazji by się troche nad nim poznęcać! Nawet jak to była głównie domena Noela w trybie black, to on też chce coś od życia!
- Ciekawe jak tam moja celność, sprawdzimy? - zerknął wymownie na swoich towarzyszy. - jakie są zasady gry? - zapytał dwóch stojących obok mężczyzn. gdy ci grzecznie wyjaśnili wbił nóż w blat i szybko przeliczył kasę.
- Stawiam 50 euro,że trafię w lewe kolano - odparł i rzucił kase na stół. Oczywiscie nei zamierzał go zabijać...zbyt szybko,ale okaleczenie i spowolnienie mendy było jak najbardziej w jego interesie. Nie czekając na resztę podszedł do koła.
- Baw się dobrze bo to twoja ostatnia noc - mruknął do Yagamiego i zbliżył się na tyle by szepnąć mu do ucha- Kiro - a potem zakręcił kołem rozpoczynając grę. Po powrocie do stolika wylał odrobinę wosku na sztylet podpalił swoja mocą, wymierzył i rzucił pierzy nożem.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Noel Maxwell on Sob Lut 27, 2016 9:03 pm

- Aż dziwne. Desperat... - B spojrzał na Kirę kątem oka, odpowiadając bratu na łączu telepatycznym.
Podszedł wraz z Larinem i Beyondem do stoiska, przy którym brano zakłady. Uśmiechnął się lekko i również położył na stolik banknot o tym samym nominale, co brat. Póki co jednak nie mówił, gdzie chce trafić. Obserwował w milczeniu, szukając odpowiedniego miejsca i badając na ile może sobie pozwolić oszukiwać mocą. Zaczął jednak nuci pod nosem sobie muzyczkę, w której wykonawca wesoło skandował pseudonim artystyczny Yagamiego. Nucąc przerzucał nóż z jednej ręki do drugiej.
- Kasę dałem. Celuję w prawą rękę - zaanonsował grubym głosem i z ruskim akcentem, zamieniając się miejscami z Larinem i rzucając nożem w wybrany punkt na ciele jakże uroczego szatyna.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Beyond Birthday on Sob Lut 27, 2016 9:10 pm

Beyond nie do końca wiedział, czemu nagle oboje z jego towarzyszy uśmiechnęli się tajemniczo i dość wymownie. Nie mniej, nigdy nie pozwoli sobie przepuścić okazji, by się poznęcać nad kimś. Nawet jak uprawia dwa zawody, które ludziom w zamyśle mają pomagać. Ba, sam się nawet uśmiechnął pod nosem, na samą myśl że będzie mógł sobie rzucić czymś ostrym w kogoś, kto nawet nie może zaprotestować na ten akt. Szkoda tylko, że nie mógł bardziej zbadać reakcji, bo własnie po to się nad ofiarami znęcał. By badać.
- Ja rzucam w lewe kolano - zaanonsował, kładąc banknot i biorąc kolejny nóż, czekając na swoją kolej.
avatar
Beyond Birthday

Liczba postów : 56
Join date : 24/12/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Mistrz Gry on Sob Lut 27, 2016 10:36 pm

Yagami był z tego wszystkiego zadowolony jak osoba w głębokiej depresji. Swoich największych wrogów nie rozpoznał, dopóki rudzielec/ L nie podszedł i nie zakręcił kołem. Wtedy do chłopaka dotarło w jakiej sytuacji się znalazł, i gdyby nie obrót jego szczeka wyleciała by ze stawu i uderzyła z hukiem o posadzkę. Zaczął się mocniej szamotać lecz nic z tego nie wyszło, widać inni przed nim wpadli na identyczny pomysł. Nie był jednak przerażony - był wściekły sam na siebie.
Nóż Larina chociaż podpalony trafia w krawędź koła Kira poza strachem nie doświadcza innych rozrywek. Rzut Noela okazał się co prawda celny, ale trafił prawie idealnie w klejnoty rodowe Yagamiego. Rana nie była aż tak bardzo poważna, ale z pewnością zabolało co dało się słyszeć po głośnym wrzasku z bólu. Chyba tylko psychiczna spaczona odporność chłopaka sprawiła,ze nie stracił przytomności. Za to rzut BB okazał się celny: nóż dosięgnął lewego kolana na co Kira tylko zacisnął zęby. Dwaj pozostali panowie trafili w okolicę prawej ręki, ale żaden nie dosięgnął celu. Pierwszą rundę wygrał BB i to do niego trafia sumka z zakładów, z racji tego, że aż trzech nie trafiło przewidziana jest runda druga.


* · * · * · * · * · *

Lilith tylko uśmiechnęła się słysząc nazwy zamówionych drinków. Dziwnie to wszystko pasowało do ich natury. Mefisto.... w zasadzie coś niecoś otarło się jej o uszy w tym temacie. Nie sądziła jednak, że w ludzkiej postaci będzie takim słodziakiem, no ale cóż pozory miliły. A demony najlepiej o tym wiedziały. Może kiedyś ujrzy go w normalnej postaci. Dziwny napad muzykalności Andariela nie skomentowała, po prostu wzięła drinka i upiła łyk, o cokolwiek chodziło to były ich dziwactwa.
- Słodki jesteś w tej postaci maluszku - skomentowała a potem zerknęła po otoczeniu.
- Że w tej norze? Przylazłam tu za swoją ofiarą i to raczej nie są moje klimaty. - odpowiedziała spokojnie, przybliżyła się uroczo do Andariela jakby go chciała pocałować, lecz jak na kobietę przystało: rozmyśliła się w ostatniej chwili
- Kotku czy to jest jakaś spowiedź? -  zapytała jeszcze spokojnym i zmysłowym głosem  - Nie drażnij się ze mną - warknęła już grubszym znacznie mniej przyjemnym głosem, po którym postronnym mogły przejść ciarki po plecach. Miała jeszcze coś dodać gdy wtedy właśnie dało się słyszeć wrzask Yagamiego. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wróciła na swoje miejsce i wzięła długi i głęboki oddech, taki sam gdy palacze rozkoszują się dymkiem. Częściowo czuła jego emocje: strach wymieszany ze wściekłością co było dla niej jak miód i mleko, a jego wrzask jak muzyka dla jej uszu. Nie zamierzała jednak reagować...
avatar
Mistrz Gry
Admin

Liczba postów : 261
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Kristiaan Roos on Sob Lut 27, 2016 11:14 pm

Gdy tylko kelner podał im drinki również upił łyk. Mała forma była po prostu poręczna. Nie zużywała aż tyle energii, nie rzucała się aż tak w oczy nie licząc durnych sytuacji, ponad to łatwiej było się gdzieś przyczaić.  Owszem nie był zbyt silny,ale Mefisto nie stawiał wszystkiego tylko i wyłącznie na brutalną siłę. Ponad to nikt nie uwierzy w bajkę iż taki słodki osobnik może mieć diabła za skórą i to dosłownie.
- Kogo nazywasz słodkim maluszkiem! - zareagował odruchowo nerwami bo nie lubił takich sytuacji. Potem jednak spojrzał na Gina który nucił coś o kocie i spojrzał sie na niego trochę jak na idiotę.
- Kocica kapelusznika nie spadła ci czasem za mocno na głowę? - zapytał ironicznie. Wszak też przybierała postać czarnego futerka. Zaraz potem również usłyszał wrzask i tak jak inni spojrzał w stronę nieszczęśnika. Aż zagwizdał z podziwu na ten widok, a potem sam się lekko skrzywił. Co jak co ale klejnoty rodowe potrafiły zaboleć.  Tak się kończy kastracja idiotów.
- Nie zainterweniujesz? - zapytał się demonicy.
avatar
Kristiaan Roos

Liczba postów : 52
Join date : 17/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Nemo Ohto on Pon Lut 29, 2016 12:16 am

- Ja tylko zadaję pytania. Droczyć dopiero się mogę zacząć - uśmiechnął się wyzywająco.
Jej ton nie robił na nim wrażenia. Nie skomentował również tego, czy to jej klimaty czy nie. Akurat demony do takich lokali dziwnie pasowały od zawsze i na zawsze, ale fakt. Niektórych widać tu było częściej, zwłaszcza tak szanowane jak parszywą trzynastkę czy Lilith. To ze przyszła tu za ofiarą raczej mu nie pasowało. Bardziej by powiedział, że go tu zwabiła, ale milczał uparcie i poza komentarzem na droczenie nic nie mówił, w ramach ustosunkowania się do jej słów.
- Trzy... dwa... jeden... - akurat jak odliczył do jednego, Maluszek się sfochał.
Na jego focha zaśmiał się cicho pod nosem. Ten widok chyba nigdy się mu nie znudzi i zawsze będzie tak samo uroczy i słodki jak za pierwszym razem kiedy go zobaczył. Na pytanie o Kocicę wzruszył ramionami, nie odpowiadając na to inaczej niż wymienionym gestem. Na krzyk ofiary, a przy tym obiadu Lilith, zerknął kątem oka. Na ustach miał kpiący uśmiech, ale jak doszło do niego jak mocno to musi boleć, aż skrzywił się pod nosem.
- Sądzę, że liczy na widowisko - uśmiechnął się Gin, zerkając na Lilith. - A skoro na cyrografie pojawiła się data śmierci, zabawka naszej towarzyszki jest względnie bezpieczna - dodał, z uroczym uśmiechem na ustach. - Czyż nie, moja droga Lilith? - zagadnął, zerkając na nią badawczo i upił przezroczystej cieczy ze szklanicy.
avatar
Nemo Ohto

Liczba postów : 57
Join date : 13/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Larin Maxwell on Pon Lut 29, 2016 3:27 pm

Kiedy usłyszał zakład swojego konkurenta uśmiechnął się. nie ma to jak obrać ten sam cel, acz już nei wnikał w to czy zrobił to nieświadomie czy z premedytacja. I tak liczył się przecież wynik. Kiedy Noel w czarnym trybie trafił w klejnoty rodowe Kirze mimowolnie sam się skrzywił. To z pewnością zabolało i to dość mocno, mocniej od kolana w które trafił czarnowłosy. nawet lekko mu go było szkoda, ale tak ciut ciut. za to co robił w zasadzie taka kara nie była aż taka zła...
- Masz Ty cela- skomentował raczej do brata ale on z całej trójki jako jedyny nie trafił. Widząc jak panowie zabierają noże z tarczy odebrał jeden. Cholera będzie musiał się postarać jak sam nie chce skończyć na jego miejscu.
- Prawe kolano - wyrecytował rzucając na stół kolejne 50 euro. Tym razem nie podpalał noża.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Noel Maxwell on Pon Lut 29, 2016 10:23 pm

Noel nawet nie skrzywił się, gdy jego nóż trafił Kirę w klejnoty rodowe. Jedynie uśmiechnął się pod nosem, a na komplement od strony brata po prostu zasalutował. Kiedy wyciągali noże, odebrał swój a w czasie gdy Larin rzucał, on dołożył kolejny banknot na stolik, zastanawiając się gdzie rzucić. Zadecydował, gdy Ryuzaki zwolnił miejsce.
- Lewe udo - zakomunikował białowłosy, po czym po prostu cisnął w tamtym kierunku nożem.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Beyond Birthday on Pon Lut 29, 2016 10:27 pm

Beyond Birthday również nie skrzywił się, gdy Kira dostał nożem poniżej pasa. Co się jednak dziwić? BB był psychopatą, i czasami sam celowo okładał swoje ofiary tu i ówdzie. Cierpliwie poczekał na swoją kolej. Za nóż podziękował uśmiechem, uroczym i szalenie złowróżbnym. Dołożył banknot jak poprzednicy, tym razem decydując, że celem będzie:
- Lewe ramię. - Kiedy tylko znów miał pole wolne, oddał rzut w stronę Kiry, którego mu nawet nie było szkoda.
avatar
Beyond Birthday

Liczba postów : 56
Join date : 24/12/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Lut 29, 2016 11:28 pm

Kira dalej próbował sie szarpać. Robienie za worek treningowy wcale nie należał do przyjemności. I gdzie do cholery była ta Lilith?! Sama sie zadeklarowała iż będzie go ochraniać, a tymczasem jeden zły rzut i po nim. Gdy jeden mężczyzna rozdawał noże, drugi zakręcił mocniej kołem, tym samym utrudniając trafienie do celu. Zbyt łatwo być nie mogło.
Rzut Larina tym razem, okazuje się być celny tym samym oba kolana są uszkodzone. Drugi rzut Babela tym razem chybia, nóż trafia kilka centymetrów od celu wbijając się w drewno w okolicach głowy. BB jest bliżej ale również nie trafia. Jeden z mężczyzn również chybia, drugi z uczestników przypadkowo trafia między palce lewej dłoni. Tym razem sumka trafia do rudego, a przegrany klnie pod nosem. Niemniej pomaga uwolnić rannego chłopaka i sam niezbyt chętnie zajmuje jego miejsce. Kira jest wściekły, spogląda spod byka na detektywów, jednak ból i świeże rany nie pozwalają mu się ruszyć z krzesełka. Domyśla się z kim ma do czynienia i już kombinuje jak wybrnąć z nieciekawej sytuacji.

Słysząc słowa o wyzwaniu Lilith uśmiechnęła sie wyzywająco. Wyzwanie przyjęte, a mając takiego przeciwnika może być ciekawe. Wzięła w rece swój trunek i stuknęła szkłem o szklankę Gina jako potwierdzenie. Pani demon w zasadzie wolała inne miejscówki jak burdele czy imprezy z narkotykami. Ryzykowanie życia uważała za wadę ludzi, no ale co kto woli.
- Nie interesuje mnie jego ciało tylko dusza. - skwitowała krótko a potem zerknęła na zegarek. Życie chłopaka dobiegało końca, ale miał jeszcze trochę czasu, nie zamierzała leczyć jednak jego ran. Chociaż może odrobinę jednak się zabawić i pozwolić mu na wstanie z tego krzesła?
- Ale w takim stanie raczej widowiska nie będzie - westchnęła po czym wyrecytowała odpowiednia formułkę, po drodze rzucając dwa identyczne symbole na kolana chłopaka. Demony mogły to zobaczyć, Kira być może, reszta raczej była wszystkiego nieświadoma. To nie był czar leczący, pieczecie w postaci symbolu miał jedynie za zadanie zatamować krwawienie z kolan i pozwolić mu jakoś oddalić się z tego miejsca, ból jednak pozostał. Cierpienie było zbyt ważne dla niej jako demona...
- Półtorej godziny, tyle ma jeszcze życia. Licze na to, że urozmaicicie oczekiwanie na finał - zakomunikowała demonom. Skoro już tu są nikt przecież nie broni zabawić sę w swoim towarzystwie.
avatar
Mistrz Gry
Admin

Liczba postów : 261
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Kristiaan Roos on Wto Mar 01, 2016 12:05 am

Mefisto obserwował ze spokojem uroczą scenkę na kol, samemu lekko i złowróżbnie się uśmiechając. Czuł się tu dość dobrze, ryzyko,zabawa, ból... to było dla niego jak uzdrowisko. Dla demonicy jak widać też.
- Masz szczęście, spróbuj zagrać w totka! - rzucił ironicznie w stronę wkurzonego Kiry, rzecz jasna nie mając pojęcia o ich śmiertelnej grze. Zaraz potem wrócił uwagą na swoje towarzystwo.
- Względnie... - rzucił jakby w zamyśleniu gdy Lilith cytowała inwokację. Dostrzegł demoniczne symbole przez co kpiąco się uśmiechnął Półtorej godziny tak? Szybko zapewne zleci.
- Czyżbyś się nudziła swoja zabaweczką?- zapytał cwanie również podejmując wyzwanie. Jak już się spotkali to czemu nie, zabawy nigdy za wiele. Tym bardziej gdy większość czasu po prostu mieli inne obowiązki.
avatar
Kristiaan Roos

Liczba postów : 52
Join date : 17/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Nemo Ohto on Czw Mar 03, 2016 12:04 am

Srebrnowłosy kątem oka spojrzał na Kirę, którego właśnie oswobadzali z więzów. Spojrzał na Lilith, gdy tamowała krwawienie, przynajmniej z kolan, na chłopaku. Uniósł zawadiacko brew, zerkając na Kirę, który właśnie obdarzał morderczym spojrzeniem swoich oprawców. Nie dziwił się mu, ale przy tym zaciekawiła go wzmianka o pozostałej mu długości życia.
- Ciesz się życiem! - rzucił dość niepasującą uwagę Gin, po czym po demonicznemu i ledwie słyszalnym tonem dodał: - Dużo ci już nie zostało - a przy tym rzecz jasna tajemniczo się uśmiechnął.
Następnie znów przeniósł wzrok na Lilith. Jej wyzywający uśmiech mówił sam przez się, ale jak mógł się z nią droczyć, tak nie chciał, żeby ich słowna potyczka nagle pociągnęła za sobą coś więcej, i szlag trafił cały budynek. Nie to, że mu grało to różnicę, bo nie grało. Po prostu jakoś nie miał ochoty na demolkę większą niż słowną.
- Urozmaicić oczekiwanie na finał - powtórzył Gin, zerkając na nią badawczo i chwilę nad tym myśląc. - Oj, nie wiem, czy sprostam wyzwaniu - na jego twarzy pojawił się teatralny smutek i żałość za grzechy. - Nie przygotowałem się. Trzeba było mówić, bym chociaż piłki do żonglowania zabrał - westchnął cicho, po czym zaczął żonglować, a owszem, ale pustymi kieliszkami zgarniętym ze stolika obok.
Potem zerknął na Mefisto, który dołączył do tego wyzwania. Zaśmiał się cicho na jego pytanie, po czym po prostu cisnął kieliszkami w stronę kolejnego delikwenta przykutego do tarczy. O dziwo, trafił całkiem celnie w każdą kończynę, ale czy celności nie powinien mieć kapitan? Uroczo uśmiechnął się do kobiety, nim rzucił:
- Kobiety się szybko nudzą. Przecież jakoś muszą zająć ten chaos, który wiecznie mają w głowie - rzucił luźno, zerkając na Maluszka spod oka i uśmiechając się słodko pod nosem.
avatar
Nemo Ohto

Liczba postów : 57
Join date : 13/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Larin Maxwell on Czw Mar 03, 2016 12:24 pm

Obserwował bacznie rzuty pozostałych i trochę odetchnął z ulgą,że to nie on zadynda na kole. Zgarnął sumkę pieniedzy ze stołu obserwując bacznie jak zdejmują poturbowanego Kirę. Kolana,jaja,ręka, w takim stanie raczej im nie nawieje. I w sumie odrobinę szkoda, było by widowisko, a teraz tylko wziąć mendę za gabaryty i zataszczyć do radiowozu, nieoznakowanego i zaparkowanego w ustronnym acz dogodnym miejscu
- Szkoda Missa będzie zawiedziona brakiem widowiska - westchnął w myślach do brata. I wtem jak an zawołanie Gin trzasnął pierwszym z kieliszków. Odruchowo odwrócił się w stronę kolejnego kandydata na kole. Uśmiechnięta menda miała idealnego cela, ale cóż wiedzieć o jego profecji i rasie nie mógł. Gwizdnął z podziwu.
- Rzuć nam tu jakaś butelkę z winem! - Zawołał wesoło w stronę demona, na co w sumie by się nie obraził, ale też nie brał tego na poważnie.
- No chłopie masz ty powodzenie. - Mruknął do kiry i zerknął na sumkę pieniedzy w rękach - Zagrałem,wygrałem mnie wystarczy panowie - zakomunikował brak chęci do dalszej zabawy, zresztą i tak obaj wygrali Kirę wiec co tu więcej potrzeba? Morderczym wzrokiem Kiry się nie przejmował, spojrzał tylko na niego podobnym acz wymownym wzrokiem. Szach i mat.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Noel Maxwell on Nie Mar 06, 2016 10:23 pm

- Ups... a to ci pech - tym zdaniem, telepatycznie do brata, skwitował to że Misa będzie zawiedziona.
Kiedy srebrnowłosy rzucił w stronę nowego nieszczęśnika, którego właśnie zakręcali na kole, kieliszkami, Babel niemal natychmiast schylił się, bo by po prostu oberwał szkłem. Zerknął w stronę szarowłosego demona, a potem na Kirę. Widział jego mordercze spojrzenie, ale się nim nie zrażał.  A nawet poniekąd mu ono schlebiało.
- Również spasuję... - mruknął blondyn, gestem dając znak że nie chce już grać.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Beyond Birthday on Nie Mar 06, 2016 10:26 pm

- Masz niezłego cela! - rzucił wesoło do demona, który właśnie rzucił kieliszkiem.
Podobnie jak Babel, musiał uchylić się przed jednym z odłamków, bo ładnie by go zadrasnęły, ale on uznał to za zabawę, więc nawet się na to zaśmiał, nie jak białowłosy: morderczo zerknął. Kiedy Kira spojrzał na jego towarzyszy, on również zmarszczył czoło, zerkając na tą trójkę. Pytanie, czy dalej gra, wytrąciło go z zamyślenia.
- Mi też wystarczy, co za dużo to nie zdrowo - uśmiechnął się uroczo do prowadzącego tą krwistą zabawę.
avatar
Beyond Birthday

Liczba postów : 56
Join date : 24/12/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Mar 06, 2016 11:23 pm

Siła rzeczy Kira poczuł dziwne uczucie w kolanach. Symboli nie widział, ale wyraźnie jego nogi przestały być jak z waty . Poczuł coś podobnego do mrowienia, jednak na niewiele się zda owy nadprzyrodzony bonus bez dobrego planu. Kombinował właśnie jak tu uciec, gdy rozwiązanie poniekąd przyszło samo.
Lilith właśnie upiła kolejnego łyka trunku. Gin w zasadzie starał się całkiem nieźle, może sie minął z powołaniem? Maluszkowi już miała coś odpowiedzieć, kiedy ona sama poczuła ucisk na ciele. Był to swoisty komunikat o nadchodzącej wizji, mimo wielu tysiecy lat wizje były jak koty: pojawiały się kiedy chciały nie zawsze w dogodnych momentach. Tyle tylko, ze Lilith potrafiła je odrzucać bez większej szkody dla siebie. Toteż gdy tylko znowu poczuła znajome uczucie aktywowała jeden ze swoich pierścionków-artefaktów. Niemal w tym samym momencie talia kart tarota z jej torebki wystrzeliła jak z procy w kierunku Babela. Karty ułożone jedna za druga zatoczyły ze dwa kółeczka wokół chłopaka, a potem opadły wizerunkami do góry. Było ich dokładnie siedem: z czego jedna była odwrócona wizerunkiem do dołu. Ale nie wizerunki były najważniejsze, Babel/Noel wyraźnie mógł zobaczyć krótkie urywki: jakiś budynek, stare zdjęcie jakiegoś mężczyzny, ciemny zaułek jako miejsce zbrodni, czy znajomą mordę Fritza. Wizja trwała zaledwie kilka sekund, ale była na tyle wyraźna,ze dało sie dostrzec wszystkie szczegóły.

Kira tymczasem widząc zamieszanie nie zastanawiał się zbyt długo. Cokolwiek to było wykorzystał moment i czmychnął do najbliższego wyjścia ewakuacyjnego, kierując się gdziekolwiek byle najdalej od tego trio. Lilith za to westchnęła bez najmniejszego wrażenia na twarzy.
- Odbicie mocy, powinnam chyba zgłosić to ustrojstwo do reklamacji - westchnęła zerkając na pierścionek. Niemniej zdołała dostrzec jak jej kolacja ucieka. Punkt dla niego.
- Kolacja na wynos, idziecie? - zapytała wstając z krzesełka. Rzuciła świstek barmanowi i niekoniecznie się śpiesząc wyszła z kasyna, przepuszczając innych zainteresowanych przodem. Po drodze pozbierała rozsypane karty tarota, zostawiając wybrane na koniec. Układ zapowiadał się nawet interesująco...

[Kira i Lilith z/t - 7th haven.
avatar
Mistrz Gry
Admin

Liczba postów : 261
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Larin Maxwell on Nie Mar 06, 2016 11:52 pm

Larin już miał podejść do Kiry gdy nagle pojawiły sie karty tarota. Tym razem to on odskoczył odruchowo by czasem nie oberwać ostrym kantem. Przyglądał sie temu z zaciekawieniem, on raczej mu nie podkradał wizji, a na tarocie znał się dość słabo. Chociaż kartę śmierci ciężko było z czymkolwiek pomylić... Dopiero po chwili zerknął w miejsce gdzie powinien byc Kira i klnął cicho. jakim cudem on miał siłę jeszcze chodzić?! Znalazł go wzrokiem i cisnął w jego kierunku ze dwie ogniste kulki
- Może nie będzie tak nudno? - pomyślał.
- Wracaj no ty tu! pogadać chce! - krzyknął.
W zasadzie mógł uciekać, w takim stanie daleko nie zajdzie, a teren był otoczony. Zerknął jeszcze na brata i sobowtóra wymownym wzrokiem czy ruszą swoje szanowne tyłki. Wizje wizjami robota czekała.
Podążył za Kirą po drodze nie szczędząc sobie ognistych prezentów. Nie chciał go zabić czy trafić, zaganiał go jak pies pasterski owce do dogodnego miejsca z daleka od ludzi.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Noel Maxwell on Pon Mar 07, 2016 3:03 pm

Noel już miał iść za bratem, jak nagle poczuł, że nie może się ruszyć, czy raczej że nie powinie się ruszyć. Kątem oka wyłapał siedem kart, które zatoczyły wokół niego ze dwa kółka, a potem odwróciły się w locie. Nie minęła sekunda, jak szczypanie oczu zwiastowało wizję, więc zamknął je instynktownie, by nie przerazić tym, że zaraz się zaświecą i staną całkowicie białe. Obserwował to, co mu moc chciała przekazać, a potem, gdy już był pewny że oczy wyglądają normalnie, otworzył je i zerknął na układ kart. Miał je nawet podkraść, jak kobieta już magią je do siebie przywołała. Spojrzał na Lilith, przez krótką sekundę analizując ją spojrzeniem. Notując sobie w głowie, by nie wyleciało przez przypadek, albo przy zmianie stanu psychicznego, w milczeniu ruszył za bratem.

[zt -> 7th Heaven (+ Larin, bo zapomniał dopisać)]

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Beyond Birthday on Pon Mar 07, 2016 3:09 pm

Beyond obserwował ze zmarszczonym czołem, co dzieje się z blondynem. Co prawda jemu wizje nie przypadły w pakiecie mocy, ale doskonale potrafił poznać, czy ktoś je ma, czy też nie. Na tarocie też się nie znał za bardzo, ale podstawy, co jego zdaniem i tak było sporo, kojarzył. Kiedy Larin posłał mu wymowne spojrzenie, otrząsnął się z obserwacji i ruszył za nimi.

[zt -> 7th Heaven]
avatar
Beyond Birthday

Liczba postów : 56
Join date : 24/12/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Nemo Ohto on Pon Mar 07, 2016 3:20 pm

- Ciekawe, czy mają tam popcorn - zaśmiał się cicho, zerkając wymownie na Maluszka.
Kiedy wszyscy poszli, on również wstał. Zapłacił za drinki, tudzież po prostu dodał napiwek, a potem skierował się za demonicą i kilkoma mutantami. Nie wiedział, rzecz jasna, że zastanie tam kobietę, która skradła jego serce i że pewnie się mu za to oberwie. Nie mniej, od czego ma sztukę dyplomacji?!

[zt -> 7th Heaven]
avatar
Nemo Ohto

Liczba postów : 57
Join date : 13/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Kristiaan Roos on Pon Mar 07, 2016 3:30 pm

I on z zaciekawieniem obserwował całe zajście. no proszę robiło się coraz ciekawiej, i zal było nie skorzystać z okazji by trochę poobserwować. Wszak nie co dzień się spotyka ociekającą kolację i starego demona, znaczy demonicę ze stażem. Skinął tylko towarzyszowi głową i ruszył za nim zamykając cały kordon.

[zt --> 7th Heven]
avatar
Kristiaan Roos

Liczba postów : 52
Join date : 17/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kasyno Fantasia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach