Verbundi
Forum jest aktualnie zamknięte. dziękujemy wszystkim za wspólną grę.

Skwer

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Skwer

Pisanie by Admin on Wto Sie 25, 2015 4:18 pm



To kawałek zieleni w centrum zatłoczonego miasta. Mozna poruszać się tu tylko i wyłącznie pieszo, rowerzyści maja osobną specjalnie wydzieloną ścieżkę, tak by sobie wzajemnie nie przeszkadzać.  
Centralną częścią skweru jest  średniej wielkości fontanna, od niej rozchodzi się pasek zieleni na którym posadzono różne ozdobne i pachnące kwiaty. Po obu stronach biegnie alejka dla pieszych. Po zewnętrznych stronach ustawiono ławki, lampy oraz kosze na śmieci. Zza ławek wyrastają ozdobne rośliny które za dnia dają trochę cienia. Nocą skwer jest przepięknie oświetlony różnymi kolorami Od strony południowej plac kończy się przy ulicy, od strony północnej rozszerza się i kończy pomnikiem w kształcie muru upamiętniający założycieli miasta. Nieco głębiej są już różne budynki gastronomiczne jak budki z lodami, kawiarnie, restauracje gdzie można wejść i coś zjeść. Nie zabrakło oczywiście publicznych toalet.
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 201
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora http://verbundi.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cornelius Rex on Pon Paź 19, 2015 9:37 pm

Poruszał sie po mieście zahaczając od sklepu do sklepu. Ot tak z nudów, nie miał co robić a gotówka prosiła się sama by ja wydać. Tym razem był po cywilnemu,to znaczy nie udawał nikogo. Miał ze sobą torbę z laptopem wraz z nową baterią. Chwilę temu też spotkał się z jednym ze swoich znajomych który wisiał mu kasę. ot zwykły dzień nastolatka, no prawie. gdyby jeszcze chodził do jakiejkolwiek szkoły...
Usiadł na jednej z ławek na placu by odpocząć. odpalił tez latopa i zerknął na jakieś newsy. Lubił być na bieżąco z tym co się tu działo w mieście, zwykłe zboczenie zawodowe. Drugą ręką wcinał kanapkę kupioną w pobliskim sklepie, a na ławce postawił sobie puszke z colą. Nie był z nikim umówiony,ale do domu mu się wracać też nie chciało.
avatar
Cornelius Rex

Liczba postów : 183
Join date : 19/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Noel Maxwell on Pon Paź 19, 2015 10:33 pm

Noel musiał pobyć trochę sam. Co prawda ogarnął się, był już znowu sobą, ale jednak musiał w samotności uporządkować wciąż pędzące chaotycznie myśli. Tak, o ile czasami bardzo przydatna była gorsza strona jego osobowości, o tyle jednak on sam, jako że wbrew pozorom jest to bardzo wrażliwa istota, musiał po prostu doprowadzić się do względnego porządku. Musiał tak dochodzić do siebie zwłaszcza po dłuższym użyczeniu ciała. Jak było to krótko to jeszcze w miarę dobrze znosił.
Z torbą od laptopa przewieszoną przez ramię i z ukochaną lalką symbolizującą tą gorszą połowę spacerował powolnym krokiem. Znowu był ubrany w swój typowy strój, czyli biała koszula, siwy sweter i ciemnoszare spodnie na szelkach, zaś stopy miał w czarnych pantoflach.
Białowłosy jednak nie miał aż tak zdrowego ciała. No dobrze, może nieco inaczej się powinno: nie był aż tak silny ciałem, by nigdy się nie zmęczyć, dlatego też po chwili, kiedy doszedł do wniosku że organizm wysyła mu jasne znaki, żeby usiadł i odpoczął, postanowił się do tych niewerbalnych sugestii czym prędzej się dostosować.
Usiadł przy jednym ze stolików, z namaszczeniem usadził lalkę po swojej prawicy, zamówił sobie wodę i jakieś lekkie ciastko, a w oczekiwaniu, z nudów uruchomił cybermózg i sprawdził kolory, jakie unosiły się nad wszelakimi urządzeniami, które były w użytku.
O dziwo, nad jednym laptopem była charakterystyczna dla zabezpieczonych pasm szarość. Białowłosy przechylił głowę, pozorując zaciekawienie architekturą, po czym udając, że odgania muchę, zaczął się bawić z zabezpieczeniami. Tak było mu łatwiej je przełamać, a złamane łatwiej mu było obejść sposobami tradycyjnymi, na komputerze.
Kiedy już to zrobił, załączył komputer, powpisywał pozornie chaotyczny ciąg znaków, by podłączyć się do tego tajemniczego komputera. Po chwili już był w środku, a że ma talent wspomożony odpowiednią mutacją, dość szybko otworzył i tak nieźle zaszyfrowane dane. Które były tym ciekawsze, że ewidentnie wskazywały na plan jakieś rozboju czy innego zamachu stanu.
Kiedy kelnerka podała mu zamówienie, ten w sekundę przełączył ekran na coś, co dla postronnego mogło być szkolnym projektem i prezentacją. Ot przygotowane zawczasu alibi na takie cuda mioda. Kiedy nikt już nie mógł podejrzeć, wpisał odpowiednią komendę, a na ekranie komputera Ducha pojawił się tekst: "Musisz lepiej zabezpieczać dane. Czego to ja nie znalazłem na Twoim komputerze...".

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cleopatra on Pon Paź 19, 2015 10:46 pm

Raz... dwa... trzy... ciekawe czy ktoś szuka dziecka. W zasadzie nie była ani genialna, ani jakoś bardziej uzdolniona czy wyjątkowo piękna. Nie wyróżniała się w śród dzieci niczym. Nie była ani najmniejsza, najśliczniejsza, najbardziej urocza. Nie była największym dzieckiem, które rzuca się od razu w oczy. Nie interesowała się niczym szczególnym. Nie mówiła jakoś wyprzedzając swoją grupę wiekową, dykcja jej nie powalała, ale też rozwój jej mowy nie był w jakiś sposób zaburzony. Nie była chorowitkiem, nad którym ludzie się litują. Ciężko chorą malutką istotą budzącą współczucie. Ot zwykła dziewczynka, jakich miliony są na świecie. Jest, ok i tyle w temacie. Być może dlatego nie udało jej się znaleźć nową rodzinę? A może nie było w modzie teraz adoptować cokolwiek? Różne są powody owej sytuacji, aczkolwiek te same były powodem tego też że prawie nikt nie zwrócił uwagi na maleństwo chodzące sobie samopasem. Jakby była niewidzialna!
Przytulała bardzo mocno do siebie misia, na pleckach miała zaś plecaczek, fioletowy ozdobiony jednorożcem. Ot zwyczajny dziewczęcy, mały i proporcjonalny do wielkości ciała dziecka. Nie zwracała uwagi na ludzi. Szła przed siebie nucąc sobie jakąś piosenkę z bajki.
Cztery pięć sześć... kogo dziś zabije pech?
avatar
Cleopatra

Liczba postów : 7
Join date : 13/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cornelius Rex on Pon Paź 19, 2015 11:09 pm

Siedział spokojnie i preglacjał sobie pogodę, najzwyczajniejsza w świecie prognoza pogody. Wbrew pozorom to jednak było dość istotną kwestia. Później zainteresował go jakiś artykuł, wiec zaczął to czytać. W międzyczasie nie miał pojęcia o tym, że ktoś właśnie mu się włamuje. Sam był w tym całkiem niezły i raczej nie spodziewał się jakiegoś natręta. poza tym liczył na upierdliwe wyskakujące okienka. nic się jednak nie wydarzyło, no może poza chwilowym brakiem odpowiedzi ze strony przeglądarki. uznał to jednak za coś mało istotnego, chociażby dlatego, że to się czasami już wcześniej zdarzało. Miał tu kilka maili,ciekawych zdjęć czy zwyczajnych notatek napisanych na szybko w notesie. A te ważniejsze pliki raczej dobrze zabezpieczył,znaczy tak mu się przynajmniej wydawało.Miał juz wziąć kolejny łyczek coli gdy na ekranie wyskoczył mu komunikat. Od razu zmarszczył czoło i warknął pod nosem. Że co? Odstawił puszkę i postukał kilka razy w klawiaturę. O ile wziął to za durny żart,tak niestety faktycznie ktoś mu się włamał na kompa. Wtedy też usłyszał dziewczynkę która nuciła coś pod nosem, siła woli zerknął na nią. Dziecko jak dziecko, zerknął dalej ale nie dostrzegł nic nadzwyczajnego. Przynajmniej dopóki nie spojrzał ponad głowę dziewczynki z misiem i nie rzuciły mu się w oczy białe włosy. Kto wie czy dziecko nie uzna, iz patrzy akurat na nią.
"Czego chcesz" odpisał "grzecznie" i odesłał do adresata. Kojarzył te włosy, na chwile sie spotkali na smoczej wyspie.Korciło go by dopisać co tam u Kiry, ale zrezygnował z tego pomysłu. Zerknął na dziecko. Zagadać czy nie,oto pytanie. Jeszcze tamten go weźmie za pedofila,albo co.
- Hej.ładnie śpiewasz, czy to twoja piosenka? - zapytał małej. Pewnie będzie żałował tej decyzji,ale jakoś dziwne,z ę mała nie miała nikogo dorosłego.
avatar
Cornelius Rex

Liczba postów : 183
Join date : 19/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Noel Maxwell on Wto Paź 20, 2015 4:03 pm

Noel również usłyszał nucenie dziecka. Mimowolnie sam zerknął w stronę, z której dochodziły dźwięki. Mała dziewczynka, która samotnie chodziła po mieście raczej była widokiem dość częstym, ale też nie do końca typowym. Rozejrzał się, acz nie zauważył nikogo, kto szedł do niej lub jej szukał. Młoda dama jednak nie wyglądała na taką, która by się tym przejmowała. Po niej widać było, że po prostu nie szuka nikogo, może nawet rozkoszuje się samotnością, więc możliwym jest, że po prostu nie ma opiekuna?
Cóż, nie do końca znał się na dzieciach, nawet jeśli sam był wiecznym dzieckiem. Wszak kto normalny w wieku już pełnoletnim, a na dodatek płci równie pięknej, chodzi z lalką po mieście! Nie to, żeby Noel się tym przejmował. Miał dość delikatną urodę, więc czasami spotyka się z zaskoczoną miną, gdy powie i wyjawi, że jest płci męskiej.
Ale nie o tym się powinno, i koniec tych dygresji.
Kiedy na ekranie laptopa pojawiła się wiadomość od Ducha, ten tajemniczo się uśmiechnął, a następnie mu leniwie odpisał: "Mam Cię na oku. Nie unikniesz wyroku...". Kątem oka zerknął w jego stronę, badając jego reakcję na tą wiadomość. Pod nosem zaczął natomiast cicho nucić [You must be registered and logged in to see this link.], co chyba każdemu zacznie siedzieć w głowie, kiedy odkrawał sobie kawałek ciastka.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cleopatra on Czw Paź 22, 2015 3:16 pm

Obcy, do tego dorosły facet zagaduje do malutkiej dziewczynki? W samym środku tętniącego życiem skweru? Jawny i bezczelny pedofil. Takie pierwsze skojarzenie nasuwa się widząc tą scenkę sytuacyjną. Taki za miły, zbyt otwarty na nowe znajomości. Podejrzane i gdyby Cleo miała parę lat więcej zapewne już by go w coś kopnęła, nie ważne czy w kostkę czy wyżej. To już zależy czy by stał czy klęknął, w coś by się przecież trafiło, a potem biegiem gdzieś byle dalej od zbyt miłego pana. Nikt nie jest miły bez powodu, zawsze za komplementem kryje się coś, takie podwójne dno. Jednak Cleo była za malutka by to rozumieć i uśmiechnęła się tylko uroczo i odpowiedziała mężczyźnie.
-Z bajki! O misiu który miał DUŻO przygód. Lubimy oglądać bajki! - liczba mnoga nie była tu przypadkowym błędem dziecka, który dopiero uczy się takich rzeczy. Mała oczywiście mówiła o swej zabawce, o czym, zapewne, mężczyzna nie wiedział, niby skąd. Raczej nie umiał czytać w myślach... raczej...
avatar
Cleopatra

Liczba postów : 7
Join date : 13/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cornelius Rex on Czw Paź 22, 2015 5:55 pm

Zerknął na laptop i teatralnie przewrócił oczyma. By wydać na niego "wyrok" potrzebował coś więcej niż tylko dane z laptopa z czego połowa informacji i tak była już nieaktualna. Zresztą nie wszystko było nielegalne, czasem robił najzwyklejsze zakupy w sieci, czy bezpośrednio przyjmował gotówkę. Chociaż okej miał trochę brudu za paznokciami. i nie był niepokonany.
- Powinieneś sie bardziej postarać - wymamrotał pod nosem i wysłał kolejną wiadomość " Złap mnie jeśli potrafisz". Zaraz potem spojrzał na dziewczynkę. Nie był żadnym pedofilem, ale trochę go zdziwiło, że sama chodzi. Podrapał sie po głowie,był na bakier z bajkami.
- ładna ta piosenka... A jaka jest twoja ulubiona? - dalej zagadał choć dopiero potem ugryzł się w język. Zdrowy rozsądek podpowiadał mu by nie wdawać sie w dyskusję, ale oczywiście go nie słuchał,jak zawsze.
avatar
Cornelius Rex

Liczba postów : 183
Join date : 19/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Noel Maxwell on Pią Paź 23, 2015 10:41 am

Na jego wiadomść tylko prychnął cicho pod nosem. To było prawie jak zaproszenie do meczu stulecia! A, że N był dzieckiem, dużym, ale wciąż dzieckiem; no i skoro dzieci lubią zabawy, a nie dzierżą przegranej, tym bardziej się na to, brzydko ująć: najarał.
Uśmiechając się pod nosem, Noel niby jedynie uniósł szklankę z wodą; de facto, miał ochotę zwrócić uwagę, że cytryna tu jest nie potrzebna, ale cóż; ale wykonał dwoma palcami ledwie widoczny gest. Gest ten sprawił, że tyłek Ducha lekko się przymroził i przywarł do tej nieszczęsnej ławki, na której siedział.
"Wyzwanie zaakceptowane", odpisał, po czym jakby nigdy nic ujadł kawałek ciasta.
Kochana zabawa w podchody. To była ulubiona zabawa białowłosego. To, że Duch najwyraźniej nie wie, kim jest, tym bardziej ta gra sprawiała mu przyjemność. Musiał jednak wytrzymać, jeśli chodzi o środki, stosowane przy tej rundzie. Na litość Boską, tu jest dziecko! Gdyby wypuścił B, byłaby tragedia. I to nie tylko Posejdona, ale też i reszty Panteonu. Kochana czarna strona jego osobowości...
Chciał się do nich nie co przybliżyć, dlatego zerknął na swoją lalkę. Ujadając kolejny kęs zastanowił się na chwilę, a następnie postanowił że plan wcieli w życie. Przy kolejnym łyku znowu dyskretnie machnął palcem, a to sprawiło, że podmuch wiatru zabrał lalkę w stronę Ducha i Cleo.
Pośpiesznie zabrał laptopa, po drodze schował go do torby, i w truchcie udał się po lalkę. Kiedy znalazł się tam, schylił się po zabawkę, niby nie mogąc dosięgnąć położył dłoń koło ducha i dotknął go palcem. Przez ubranie Cornelius nie mógł tego poczuć. Z pięć sekund był obecny i nieobecny. Coś zobaczył, jednak miał zamknięte powieki, więc nie było szansy, by zobaczyli jak oczy mu czarnieją. W tym czasie sięgał po lalę. Chwycił ją, po czym wyprostował się i lekko skłonił.
- Przepraszam. Wiatr porwał lalkę - z delikatnym uśmiechem przytulił figurkę. - Ty też masz fajnego misia - dodał, zerkając na pluszaka Cleo.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cleopatra on Czw Lis 05, 2015 11:57 am

Gdyby Cornelius był seryjnym mordercą i małych dziewczynek a Noel zbawcą duszyczek to... Cleo miałaby śliczny pogrzeb. W skali od jeden do dziesięciu bardziej Cornel zasługiwał na zaufanie, przynajmniej w ocenie dziewczynki. Z jakichś, tylko jej znanych powodów, wolała z nim rozmawiać i mu zaufać. Uśmiechnęła się jednak też do drugiego, dziwniejszego, mężczyzny. Lalka? To nie pasowało do faceta, może dlatego patrzyła na Noela trochę podejrzliwie. Chłopcy się nie bawią lalkami przecież! W przedszkolu zawsze bawili się samochodami, klockami czy innymi chłopięcymi zabawkami... lalka... jak chłopiec może się bawić zabawkami dla dziewczynek? Ech... takie wychowanie w domu dziecka i przedszkolu i tyle. No cóż.
-Lubię piosenki o kotkach i z bajek. Mam na imię Cleo a ty? - w przedszkolu tylko do wychowawczyni mówiło się per pani, z czystego przyzwyczajenia odezwała się do mężczyzny na "ty".
-A czemu ten pan z lalką tak dziwnie wygląda? On jest kosmitą? - ostatnie pytanie wyszeptała do Cornela...
-Jest pan duchem? - w końcu zdobyła się na odwagę i wypowiedziała głośniej nurtujące pytanie kierowane do Noela.

//Przepraszam, że dopiero teraz. Wiem. Post już miał być dawno dawno temu... na pocieszenie dodam, że na swoim forum też nie gram i nie piszę postów.
avatar
Cleopatra

Liczba postów : 7
Join date : 13/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cornelius Rex on Czw Lis 05, 2015 2:22 pm

Poczuł chłód na swoim siedzeniu i odruchowo sprawdził o co chodzi. Zrozumiał co się właśnie stało, gdy tylko poczuł niemożliwość wstania z ławki. no proszę władza nad lodem, cholera gdzie on był jak były takie upały?! A gdy już zbliżył sie i do niego i do dziewczynki obrzucił go chłodnym spojrzeniem przez sekundę lub dwie. Potem już nieco cieplej spojrzał na dziewczynkę, ci dwaj mogli się nie dzierżyć, ale dziewczynkę wolał w to nie mieszać.
- Ładne imię Cleo - Cleopatra jak królowa - odparł uśmiechając się ciepło do dziewczynki. - Jestem Cornelius - również się przedstawił. Gdy zapytała czy białowłosy jest kosmitą zaśmiał się, sam by tego lepiej nie ujął. Urocze dziecko.
- Na to wygląda - przydział zerkając na białowłosego, a potem ciut spoważniał. - Jak widzisz jestem z krwi i kości, ale posiadam pewne moce które można przypisać duchom - odparł spokojnie, a potem najzwyczajniej w świecie stał się na chwilę niewidzialny. Nie za bardzo miał pole do popisu będąc przymrożonym do ławki, wiec ograniczył się do lekkiego popchnięcia Noela w bok i lekkim odgarnięciu kosmyka włosów z twarzy dziewczynki. Zaraz potem pokazał się ponownie. Nie chciał jej straszyć, ani popisywać się przed innymi publicznie. Niekoniecznie miał na myśli białowłosego, to było centrum miasta i wolał nie być "przypadkiem" zgarnięty przez służby miasta za odwalanie jakiś dziwnych numerów. Cóż tu też były zasady.

avatar
Cornelius Rex

Liczba postów : 183
Join date : 19/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Noel Maxwell on Pią Lis 06, 2015 12:09 am

Co prawda Noel nie usłyszał pytania o to, czy nie jest przypadkiem jakimś kosmitą, a przynajmniej nie mógł być pewnym, że to jest to pytanie, ale postanowił to pominąć w swojej reakcji. Kiedy dziewczynka zapytała się, czy nie jest duchem, ten zaśmiał się pod nosem.
- Nie jestem duchem - uśmiechnął się ciepło do dziewczynki. - Mam na imię Nate - dodał, podając swoje przybrane imię, więc poniekąd nie skłamał. - Choć nie jest tak ładne jak Cleo - dodał, udając smutek, że nie ma tak cudnego imienia jak dzieciątko.
Tak, jako wieczne dziecko, Noel jakoś instynktownie wiedział, no, miał przynajmniej taką nadzieję, jak się powinno rozmawiać z Cleopatrą. Czuł, a może to była jedynie złudna nadzieja, że szybko znajdzie z nią wspólny język i mu zaufa. Lepiej jemu, niż Duchowi, który dość sporo miał na liście "Zrobiłem źle, ale mam to gdzieś". I chociaż Noel nikogo nie przekreślał, bo u każdego liczył na poprawę, tak wolał mieć go na oku. Poza tym, czyż nie obiecał, że go złapie?
Skoro o Duchu mowa, ten właśnie delikatnie odepchnął go od nich. Noel uśmiechnął się pod nosem, jednak nie ruszył się z miejsca na którym się zatrzymał. Nie było to znowu aż tak daleko. Może na długość ręki Ducha. Nie zmierzył go nawet morderczym spojrzeniem.
- Taak, o tej porze jest tu tłok - westchnął cicho w komentarzu na ten gest.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cleopatra on Nie Lis 08, 2015 7:42 pm

No dobrze... spokojnie. Biały chłopak nie jest duchem, a szkoda. Fajnie by było poznać ducha! Mógłby przejść przez ścianę czy coś takiego zrobić! Fajno by było! Zdecydowanie! No ale skoro nie jest to trudno. Przez chwilkę całą swoją uwagę skupiła na białowłosym. Przyglądała mu się jak jakiejś nowej i bardzo ciekawej zabawce by znów skupić się na Corneliusie. Moce! Tak to było zbyt fascynujące by nie podjąć tego tematu!
-Naprawdę masz moce?! Jesteś czarodziejem? Pokaż! A umiesz przechodzić przez ściany? A umiesz zniknąć? A umiesz latać? A widzisz inne duchy? A wiesz czemu Nate ma białe włosy? A mógłbyś zrobić by mój miś latał? Albo nie! Niech miś zacznie mówić! - i to wszystko na jednym wdechu... musiała zaczerpnąć powietrza dlatego też zrobiła sobie przerwę przed następną porcją pytań!
avatar
Cleopatra

Liczba postów : 7
Join date : 13/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cornelius Rex on Pon Lis 09, 2015 1:43 pm

Spojrzał na dziewczynkę z bezcenną miną, z trudem nadążając za tym co własnie powiedziała. Chyba trafili w jej zainteresowania, bo jeszcze chwile temu była mniej zainteresowana tym co się wokół niej działo. Wziął głębszy wdech:
- Tak, nie, za chwilę, tak ale tu nie ma ścian, tak, tak, nie widzę innych duchów, nie wiem, może to jack mróz? ie potrafię tego zrobić - wysapał również na jednym oddechu w istnie szybkim tempie. No co, do dziecka w końcu trzeba się dostosować nie?
A skoro skończył litanie zerknął na ludzi. Pomijając to,że szuka go cała policja i pewnie kila innych osobistości wolałby nie pokazywać publicznie swoich zdolności. Nie żeby to była tajemnica, ale nie bez powodu do pracy zakładał swoje wdzianko zakrywające przy okazji całą twarz. Przykucnął więc przy dziewczynce i wyciągnął dłoń. Machnął nią tak, że przeszła ona przez jej misia dwa razy. Potem zatrzymał ja na środku i użył niewidzialności. Ręka po prostu zaczęła zanikać do łokcia, powoli i stopniowo aż w pewnym momencie była tylko pusta z pozoru przestrzeń. Po chwili przywrócił ją do pierwotnego stanu
- Umiem też latać, ale wolałbym tego nie pokazywać. Ludzie mogli by się wystraszyć - odparł. I latać i lewitować, zależy czy używa mocy czy skrzydeł. Ale chyba dla tak małego dziecka nie będzie to robiło większej różnicy.
- A wy jakie macie moce? - jak już ma być pokaz umiejętności to wszyscy, nie ma tak!
avatar
Cornelius Rex

Liczba postów : 183
Join date : 19/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Noel Maxwell on Pon Lis 09, 2015 5:09 pm

Na nazwanie go Jackiem Mrozem, N zaśmiał się cicho pod nosem. Nawet lubił tą bajkę. Od zawsze ciągnęło go do takich postaci, które parają się lodem. No i parę lat temu dowiedział się dlaczego. Ale mniejsza o to. Duch zażyczył sobie pokazu ich zdolności.
- Mam tą moc, mam tą moc... - nucąc pod nosem, zaczął ruszać rękoma jak Elsa w tej scenie, i podobnie jak ona tworząc śnieg z dłoni. - Rozpalę to, co się tli... - dodał, kręcąc kółko dłonią i tworząc tym samym bałwana, podobnego do Olafa.
Tak, moc i publika w postaci uroczej dziewczynki po prostu zobowiązuje. No i, co tu dużo mówić, Noel też lubi bajki. Nawet jak osobie o jego wieku i pozycji oraz zawodzie tego nie wypada. Przyprawiać i chrzanem i pieprzem, co do czego i komu pasuje.
- Umiem też przesuwać przedmioty siłą woli - dodał z delikatnym uśmiechem i sprawił, że jego lalka przez kilka sekund lewitowała, nim ją znów przytulił.
Nie wspominał o tym, że potrafi wykryć kłamstwo, że ma wizje i że posiada swoisty komputer w głowie. Po prostu nie potrafił tego wyjaśnić i zaprezentować. Pomijając, że były to jego karty atutowe. O kriokinezie wie już Duch, namacalnie, więc ją mógł pokazać. Telekineza była dość popularna, więc ją również mógł im zaprezentować.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cleopatra on Pon Lis 09, 2015 10:08 pm

No to pan C wpadł. Inaczej rzecz ujmując pies zdechł! Widząc jak używa swoich mocy zaczęła bić mu brawo. Była zachwycona i nie mogła się powstrzymać by nie zacząć piszczeć z zachwytu. Tyle fajnych rzeczy pokazywał jej mężczyzna, że nie sposób nie zadowolić małej dziewczynki! Cóż. maleństwo nie było zbytnio wymagające. Może to dobrze, a może bardzo źle. Ciężko ocenić. Tak czy inaczej pan C zyskał ogrom sympatii ze strony maluszka... ba jeszcze się do niego przytuliła i zadeklarowała przeszcześliwa.
-Jak będę duża to wyjdę za ciebie za mąż! - acha acha acha... biedny Cornelius! Już mu się oświadczają. Współczuć czu pomagać wiązać węzeł do szubienicy... znaczy krawat do ślubnego garniaka... tak... to miałam na myśli! Tak to!
Kiedy się odrobinkę uspokoiła dała dojść mu do słowa. Puściła biedaka i odwróciła się do drugiego mężczyznę oceniając jego moce. Również jej się to spodobało i zaczęła bić brawo, ale już bez żadnych deklaracji. Noel przeżyje. Hip hip hurra. Ktoś jednak wyjdzie z tego żywy!
-Jesteście super! Jak w bajce! - uśmiechała się do nich wesoło i nie prezentowała swoich mocy. Taka niewinna dziecina. Mimo, że każde dziecko kocha się chwalić tym co potrafi mała nie robiła tego. Czemu? Zastanawiające co nie?
avatar
Cleopatra

Liczba postów : 7
Join date : 13/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cornelius Rex on Pon Lis 09, 2015 11:05 pm

Cóż chłodną moc Noela zdołał już poznać, nadal miał zimny tyłek od jego uroczego powitania. A telekineza nie zrobiła na nim większego wrażenia, naprawdę była popularna i widział ja w akcji już kilka razy. Uścisku dziewczynki si nie spodziewał, nie mówiąc już o deklaracji ślubu. Miał tylko nadzieję,że nie mówi poważnie, jakoś siebie nie widział na ślubnym kobiercu. Zerknął kontem oka na N. tsa jak w bajce dobry bohater i zły bohater, gdyby nie Cleo pewnie by już się gdzieś tłukli.
- Nie wiem czy jestem dobrym kandydatem na męża - wydukał zakłopotany- ale miło ze tak o mnie myślisz - dodał by jej nie urazić. Braku mocy nie komentował w końcu to dziecko nie musiały jej się jeszcze ujawnić.
avatar
Cornelius Rex

Liczba postów : 183
Join date : 19/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Noel Maxwell on Wto Lis 10, 2015 8:18 am

Obserwował jak Cleo bacznym i intelignetnym spojrzeniem ocenia ich moce. Ta dziewczynka była urocza doprawdy. Uśmiechnął się pod nosem, gdy przytuliła się do Ducha, uśmiech ten poszeżył się, kiedy Cleo powiedziała, że za Ducha wyjdzie. To była przesłodka scenka. Nie naciskał, żeby przytuliła się i do niego. Gdyby chciała, by to zrobiła. Kiedy ta zaczęła mu bić brawo, skłonił się nisko.
- W każdej bajce jest ziarno prawdy - uśmiechnął się pod nosem.
Podobnie jak Cornelius, tak i Noel nie komentował braku mocy. Mogła się jeszcze nie ujawnić, co było dość prawdopodobne, zważywszy na to, że zwykłych ludzi ze świecą szukać. Nawet jeśli zwykłym człowiek się ktoś urodzi, to prędzej czy później o magię będzie się starał. Każdy coś ma! A potem po niektórych trzeba sprzątać... i ich sprzątnąć, jak zaczynają z tym przeginać. Wesołe jest życie śledczego, ho-ho! Dajmy na to takiego Ducha tropić. No, ale nie o tym, dziecko obok!
Podłapał spojrzenie Ducha, na które uśmiechnął się wyzywająco. Tak, zapewne gdyby nie Cleo, panowie by się prali po szczękach gdzieś w ustronnym miejscu. Nie zapowiadało się na obecną chwilę, że ta znajomość zamieni się w przyjaźń, a poniekąd szkoda, tyle ich łączy!
- Ciekawe zdolności - z opóźnieniem, może celowym a może przypadkowym, kto to wie?, odezwał się do Ducha, komentując to, co pokazał przed chwilą.
No, ale dama czekać nie może, dlatego uwagą zaraz po sprawdzeniu reakcji Rexa wrócił do Cleo. Dziecko nie powinno się nudzić, lubiło być w centrum uwagi, no i zawsze chce być czymś zajęte, więc po namyśle zadał małej pytanie:
- Jak jest twoja ulubiona bajka, Cleo? - zagadnął dziewczynkę z uśmiechem.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Cleopatra on Sro Lis 11, 2015 6:14 pm

To było bardzo miłe. Była w centrum uwagi interesujących osobowości. Bardziej Cornel przypadł jej do gustu, ale powoli przestawała się bać również dziwnego białowłosego. Dziecko szybko obdarowuje sympatią obcych. Wielki minus, taka naiwność i wrodzona ciekawość. Jak dobrze, że z wiekiem zmienia się to diametralnie bo by gatunek nie przetrwał za długo. Na szczęście dla dziecka, trafiła na osoby, które nie chciały... chyba nie chciały, jej zabić, czy w inny sposób uszkodzić. Szczęście w nieszczęściu małego uciekiniera.
Cleo jako mały podrzutek, który nawet nie pochodził z tej planety miała jedynie obserwować, nie rzucać się w oczy. Zatem miała zakodowane, chociaż tyle, swoistą ostrożność i nie chwalenie się swoimi mocami. Z drugiej strony nie miała ich silnych, zatem nie była by dobrym wojownikiem czy też mordercą... chociaż... by być nim nie trzeba mieć żadnych mocy! Wystarczy odpowiedni umysł, a dzieją się cuda. Cóż, czas pokaże na co wyrośnie małe i kochane, teraz dziewczątko.
Przyglądała się to jednemu to drugiemu mężczyźnie. Na szczęście dla Cornela puściła jego nogę. Przestała się do niego tulić i w pewnym momencie zaczęła komuś machać. Ze względu na dość dużą ilość ludzi, mężczyźni w pierwszym momencie nie mogli zorientować się do kogo macha dziecko. Owa osoba nie odpowiadała. Po chwili dopiero doszła do nich surowo wyglądająca, a raczej dość strasznie, kobieta w średnim wieku.
-Lubię krainę lodu! Szkoda, że ja nie jestem taka ładna jak Elsa. - zrobiła smutną minkę, a potem kobieta wzięła ją na ręce i zaczęła krytykować, jaka to jest nierozważna, i ile rzeczy mogło jej się stać. Ruszyła z dzieckiem przed siebie nie odzywając się do mężczyzn. Dziewczynka niknąć w tłumie pomachała im na pożegnanie.

zt.

Możeta się pozabijać XD
avatar
Cleopatra

Liczba postów : 7
Join date : 13/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Noel Maxwell on Czw Lis 12, 2015 11:35 pm

Noel obserwował, jak kobieta podchodzi do nich. Uśmiechnął się, pochwalił Cleo że i tak jak na dziecko w jej wieku jest bardzo ostrożna, a potem odprowadził panie spojrzeniem, które, zaraz po tym jak znikły mu z pola widzenia, przeniósł na Ducha.
- Jeszcze się spotkamy - uśmiechnął się do niego uroczo, ale dość niepokojąco, ba, nawet głos miał ciut grubszy niż poprzednio.
Co prawda Duch nie wiedział o rozdwojeniu jaźni. Mógłby pomyśleć że po prostu się bawi, dość perfidnie, albo cytuje jakąś postać z filmu. Poprawił chwyt na lalce, by nie spadła mu przypadkiem, po czym oddalił się powolnym krokiem w sobie znanym kierunku.
Po chwili i Duch poszedł w swoją stronę.

[ZT; oboje (mordu nie będzie, popcorn się zmarnuje niestety Razz)]

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Skwer

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach