Verbundi
Forum jest aktualnie zamknięte. dziękujemy wszystkim za wspólną grę.

Harrison

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Harrison

Pisanie by Admin on Nie Sie 30, 2015 10:57 am




Z zewnątrz salon fryzjerski nie wyróżnia się niczym. ładne czarne schody, barierka, skromny szyld i ozdobna czarna tablica na chodniku informująca o oferowanych usługach. Wnetrze to juz całkiem inna bajka... Poczekalnia wygląda niczym domowy salon z kanapą, stolikiem, zielonymi kwiatami. Brakuje tylko kawy i ciastka by poczuć się jak na ekskluzywnym przyjęciu. Przestrzeń do pracy, czyli fotele, lustra czy umywalki są dobrane do wyglądu całego salonu, Nawet łazienka jest tu dopracowana. Salon jest duży, jednak biorac pod uwagę sporo wyposażenia sprawia raczej wrażenie średniego.
Obsługa jest tutaj miła, a pracownicy naprawdę potrafią zrobić niesamowite fryzury. Pracuje tu trzech panów i dwie panie, oraz kilku pomocników - praktykantów. Poza młodsza kadrą pracownicy są doświadczeni, znaja się na swojej pracy i są jednymi z lepszych. Przy czym salon fryzjerski utrzymuje ceny na konkurencyjnym poziomie, a dogodna lokalizacja sprawia, że zawsze jest tutaj ruch.


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Pią Lis 06, 2015 12:53 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 201
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora http://verbundi.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Sob Wrz 26, 2015 10:02 pm

To bez wątpienia była wizyta z serii" przychodzę bo muszę". Larin nie zwracał uwagi na długość włosów jak i swoja fryzurę, jednak ostatnim czasy coraz bardziej zaczęły mu przeszkadzać. Nie lubił włosów w oczach, czy mocowania sie z nimi by je rozczesać. Ot taka mała granica której przekroczenie nie akceptował. Z drugiej strony nie lubił wizyt u fryzjera. Ale Fritzowi swoich czarnych kudłów nie chciał powierzać, a Sebastian miał co innego na głowie. Ech i pomyśleć, że jednak tu wyląduje...
Po wyjściu z wieżowca skierował się do pierwszego lepszego salonu fryzjerskiego. Akurat była kolejka wiec siadł na kanapie i na poczekaniu sięgnął jedna z wyłożonych gazet. Fryzury, fryzury,plotki, czasopismo dla kobiet... Po szybkim przewertowaniu stosu gazet i braku czegokolwiek do czytania sięgnął po sœój laptop i zaczął przeglądać internet. Zasadniczo nic ciekawego, zwykłe newsy dnia, pogoda sklep z karmami dla kotów... Zwykłe pierdoły które że bardzo nie angażowały i mozna je w każdej chwili przerwać.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Sob Wrz 26, 2015 10:21 pm

O dziwo, w tym samym czasie, co był tu L, i Misa musiała wpaść i zrobić porządek z włosami. Ostatnio zaczęły się strasznie puszyć na końcówkach i rozdwajać, więc trzeba je choć odrobinę podciąć i jakoś ułożyć. Pomijając już, że musiała zrobić przymiarkę do fryzury, którą miałaby nosić na spektaklu. Tak, peruka musiała być dopracowana i dopasowana, a że akurat przechodziła, to umówiła się na tą... dość niecodziennego elementu przymiarkę.
Weszła, przywitała się z osobami które ją witały, szerokim uśmiechem i skinieniem głowy. Kiedy młoda pracownica poprosiła ją, by poczekała odrobinę, ta skinęła głową, żartobliwie poprosiła, by kazali na siebie długo czekać, po czym przeszła do foteli, zapadając się w pierwszym z brzega. Chwyciła nawet za gazetę, i początkowo nie dotarło do niej, że osoba, która siedzi tuż obok, jest jej znana, a jeszcze bardziej jest ona znana tejże osobie. Kiedy odkładała czasopismo, zmarszczyła czoło, przypatrując się blademu brunetowi ubranemu na biało.
- Ryuzaki! - zapiszczała radośnie, przesiadając się o fotel bliżej niego. - Przepraszam, że tyle okupowałam twój dom na tą nieszczęsną sesję - dodała, odrobinę smutniejąc i opuszczając stremowane spojrzenie, które po sekundzie wróciło na mężczyznę. - Choć nie powiem, szalenie miło cię znów widzieć - dodała, uroczo się uśmiechając.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Sob Wrz 26, 2015 10:32 pm

Nie zwracał większej uwagi na interesantów, każdy kto przyszedł później i tak był za nim, a przed nim tylko osoby na fotelach. Więc bardziej pilnował tych tam, ale kiedy usłyszał znajomy głos oderwał się od twórczego użerania się z wyskakującą reklamą. gdy zobaczył Missę uśmiechnął się i zamknął laptop. Nie spodziewał się,z ę ja tu spotka, ale ucieszył się na jej widok.
- Misa? Miło Cię widzieć! - dał jej małego całusa w policzek na przywitanie.
- Nic się nie stało. Zawsze jesteś mile widziana. Mam nadzieje, że nie przeszkadzał Ci "wypadek" w kuchni, mieliśmy małe włamanie i chyba rozeszło się to po wszystkich - westchnął. No cóż wyeksmitowanie Pitera i Amandy z posesji na pewno zwróciło uwagę, chociaż i tak sprawnie to poszło. A włamania, cóż były typowe dla bogatszej dzielnicy.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Sob Wrz 26, 2015 10:51 pm

Kiedy Ryuzaki ją pocałował, ta zarumieniła się widocznie na policzkach. Co prawda przywykła do tego, że tu z kimś wymienia takie całusy, tam uścisk dłoni, tam jeszcze inne uprzejmości, ale nie wiedząc czemu, od tego mężczyzny poczuła to odrobinę inaczej, bardziej osobiście. Uśmiechnęła się pod nosem na te myśli, jednak inaczej tego nie okazywała.
- Dzięki - z szerokim uśmiechem podziękowała, za słowa iż zawsze jest tam mile widziana. - Miło słyszeć - dodała, znów zdradziecko rumieniąc się na policzkach.
Kiedy zagadnął o tym, czy nie przeszkadzał jej incydent ta zastanowiła się, czy w ogóle coś takiego pamięta. Tak po prawdzie, to wtedy już spała, albo jeszcze spała, nie do końca mogła określić kiedy to się działo. Chociaż, jak teraz o tym pomyślała, to w istocie słyszała podniesione głosy i dźwięki gdzieś z parteru. Ale nie zwracała na to uwagi, na co znów się skruszyła.
- Nic nikomu się nie stało? - zagadnęła, zerkając na niego niepewnie. - Tak mi głupio. Powinnam tam zejść, pomóc wam jakoś, a ja idiotka... - kończąc w nieskończeniu i nie dokończając w skończeniu, dodała drapiąc się po karku.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Sob Wrz 26, 2015 11:04 pm

Zerknął kontem oka jak szybko idą prace nad głowami innych, ale chyba chwilę jeszcze pogawędzą. Na jej słowa pokręcił czarecznico głową i się uśmiechnął. Nie korzystał z empatii, wyłączył te moc gdy szedł tutaj. Za dużo ludzi, za dużo głosów w głowie i za dużo emocji na raz,by to ogarnąć. Stąd nie odebrał jej zakłopotania.
- Jeśli nie masz na myśli napastnika, to nie - odparł pół żartem, pół serio. - Nie zawracaj sobie takimi drobiazgami głowy. Byłaś gościem, wiec na naszej głowie było zapewnienie Ci komfortu - odparł. Chociaż przy Annie i Mello prywatność nie istnieje.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Sob Wrz 26, 2015 11:21 pm

Kiedy powiedział kolejne miłe słowa, na nowo uśmiechnęła się ciepło do tego mężczyzny. Był przesłodki i doprawdy aż trudno jest być na niego o cokolwiek złym. Skinęła krótko głową, przyjęła do wiadomości i cieszyła się, że tylko włamywaczowi coś się stało, a domownikom i oficjalnym gościom nie spadł nawet włos z głowy. To było pocieszające.
- Cieszę się - skinęła energicznie głową, uroczo uśmiechnęła się, a przy czym zebrała się na odwagę i potargała jego grzywkę. - Zwłaszcza, że tobie nic nie jest - dodała, rumieniąc się ciut na policzkach i nerwowo zakładając kosmyk długich włosów za ucho. - Niedługo będzie mój koncert... przyjdziesz mnie zobaczyć? - zapytała nieśmiało, chcąc jakoś nawiązać rozmowę, a przy tym zmienić temat na, jak miała nadzieję: przyjemniejszy.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Sob Wrz 26, 2015 11:35 pm

Jak to mówią? Gość w dom bóg w dom, tym bardziej, że lubił Misę bardziej niż innych. Gdy zaczęła mu tarmosić włosy przymknął tylko oczy by nie wchodziły mu do oczu. Przywykł poniekąd do tego, ludzie uwielbiali mu targać włosy, ale teraz jakby było inaczej. Gdy skończyła zebrał kosmyk włosów z oka. Dostrzegł jej urocze rumieńce na policzkach
- Hau - udał na chwilę psiaka - Nie utrudniaj pracy fryzjerowi - zażartował. Nie chciał by Misa była przy nim spięta. Gdy wspomniała o koncercie spojrzał na nia bardziej zaciekawiony
- Chętnie. - Zgodził się. Oderwanie od zajęć mu się przyda, poza tym rozbudziła w nim ciekawość, jak wygląda na scenie. - Kiedy występujesz ? - zapytał dalej podtrzymując milszy temat.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Nie Wrz 27, 2015 12:40 am

Cicho zaśmiała się pod nosem, jak ten udał psa i zaszczekał, po czym zażartował, by nie utrudniała pracy fryzjerowi. Tak, raczej nie chciała dostać nagany i banicji z tego lokaju, za bardzo go sobie ceniła, za zwykłą zabawę, ale w istocie, to była dość zabawna sytuacja, to musiała przyznać! Energicznie przytaknęła głową, gdy zgodził się przyjść na występ, a na pytanie szybko obliczyła odwiedź w głowie, chcąc odpowiedzieć mu jak najdokładniej.
- Za trzy tygodnie - odpowiedziała z lekkim uśmiechem. - Jeśli chcesz, możesz przyjść jutro na próbę. Zaczyna się o dziesiątej - dodała, zerkając na niego spod oka, z niewielkim uśmiechem stale na ustach widocznym. - I zarezerwuję ci najlepsze miejsca na sam koncert! - dodała, uśmiechając się uroczo na jego przytaknięcie, że z chęcią przyjdzie ją zobaczyć.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Nie Wrz 27, 2015 11:15 am

To był tylko żarcik, raczej nei wywalą Misy za czochranie włosów, fryzjerzy mieli zapewne nie raz większe wyzwania. A skoro o nich mowa, na środkowym krześle obsługa dobiegła końca i klient zaczął wyciągać pieniądze do płacenia. Sąsiad obok też już był lada chwila od zwolnienia miejsca co go nawet cieszyło. Trzy tygodnie...l sporo czasu jeszcze do występu. Śpiewa, występuje w serialach, jest coś czego nie umie? Słuchał co mówiła i nie mógł jej odmówic, po prostu nie mógł, był zbyt ciekawy jak to wszystko wygląda. No i była to świetna okazja by z nią pobyć. Podrapał się po głowie
- Chyba szef za bardzo się nie wkurzy jak jutro nie przyjdę do pracy... - udał zamyślonego - Będe na pewno - przytaknął odwracajac na chwile głowę za wychodzącym klientem
- No chyba twoja kolej co ? - zapytał. Co prawda był pierwszy, ale chętnie poczeka, tym bardziej, że on przyszedł tylko na podcięcie, co pewnie zajmie nie więcej jak kwadrans.
- A z biletami jesteś kochana - dał jej całusa w drugi policzek i uśmiechnął się. Gestem dłoni lekko pogonił dziewczynę by zajmowała sobie wygodny fotel przy lustrze.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Nie Wrz 27, 2015 12:12 pm

Jest wiele rzeczy, których Misa nie umie. Dla przykładu: marnie wychodzą jej gry logiczne i nie umie, po prostu nie umie się dobrze zająć mieszkaniem. Cóż, tutaj może zwyczajna kwestia przyzwyczajenia, że od kiedy zaczęła sporo zarabiać na swoich talentach, wszystko jest za nią robione.
Ucieszyła się szczerze, kiedy powiedział że przyjdzie na próbę. Tak, to było przesłodkie z jego strony. W ogóle L jest słodki,i dosłownie i w przenośni. W końcu mało kto je kilogramy cukru dziennie, a na domiar złego i ku zdziwieniu lekarzy, nic nie tyje... Tak, tego nawet największe umysły medycyny chyba nie zrozumieją, ale L i tak zapewne odpowiedziałby, iże kalorie są paliwem dla mózgu i musi mieć ich w nadmiarze, by myśleć...
Ale cóż, blondynka i tak była podekscytowana i szczęśliwa, że się urwie z pracy (jasne, urwie z pracy...) i przyjdzie ją wspierać, choćby psychiczne, samą obecnością, podczas mozolnej próby, których i tak Misa ma już po dziurki od nosa.
- To jesteśmy umówieni! - uśmiechnęła się uroczo, i pocałowała go w policzek.
Wtem L zwrócił uwagę, że zwolnił się jeden z foteli, i może już iść. Ta zerknęła w ich stronę, pracownica wykonała zachęcający gest dłonią, a Misa westchnęła cicho. Znów zarumieniła się odrobinę, gdy Ryuzaki złożył na jej policzku kolejnego całusa. Delikatnie przesunęła palcem po zdradzieckim szkarłacie, zaśmiała się ze słowami, że to nic takiego i ze z chęcią mu je da, po czym uśmiechnęła się ciepło i udała się na miejsce.
- Pani Amane! - poznała ją fryzjerka, na co Misa skinęła z uśmiechem głową.
- Byłam umówiona na przymiarkę peruki. No i powinnam zrobić coś z końcówkami - blondynka wyjaśniła po co tu przyszła.
- Od czego chce panienka zacząć? - zagadnęła łagodnie kobiecina.
- Może od podcięcia? - zasugerowała dziewczyna, a po tych słowach niemal natychmiast została poproszona o przejście na stanowisko do mycia włosów.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Nie Wrz 27, 2015 1:08 pm

Tym razem on sie odrobinę zarumienił gdy Misa dała mu całusa. To było miłe i takie inne. Obserwował jak Misę zabierają w drugi kacik gdzie były umywalki,suszarki i inne tajemnicze wynalazki fryzjerskie. L nigdy sie nie zastanawiał czemu nie tyje, może dlatego, że często od razu spalał nadmiar glukozy. Gdy miał chwile wolnego od pracy umysłowej rzadko kiedy podjadał słodkości w nadmiernych ilościach. Tak czy inaczej miło było obserwować jak Misa zajmuje sie sobą. Z zamyślenia wyrwał go dopiero głos fryzjerki
- A panu co robimy z włosami ? - gdy wrócił myślami na ziemię młodsza asystentka stałą wyczekująco na jego odpowiedź.
- Chce je przyciąć - odparł
- No to zapraszam na fotel - wskazała jeden z dwóch wolnych stanowisk - już sie panem zajmujemy
Spakował laptop do torby i usiadł tam gdzie mu kazali. Dostał zaraz całkiem ładny fartuch fryzjerski bo z wizerunkiem rudego kota, co mu przypadło do gustu Nie mineła chwila jak zjawiła sie fryzjerka. Po krótkiej wymianie zdań w stylu robimy jakaś fryzurę i ile obcinamy uznał, że w sumie odda się w pomysłowe łapki fryzjerki. Co prawda na żadnej ekstra fryzurze mu nie zależało, ale jak się odmieni na 1-2 dni też nic się nie stanie. Aczkolwiek zastrzegł sobie, żeby nie obcinać go krócej jak 5 cm, po tylu latach przywykł do dłuższych włosów i czuł się łyso z krótkimi.
-Ładne ma pan włosy, gdyby tylko o nie lepiej zadbał... - zagadała fryzjerka wyraźnie załamana artystycznym nieładem na jego głowie.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Nie Wrz 27, 2015 3:18 pm

Misa w tym czasie już miała umyte i odsączone z nadmiaru wody włosy, i zdążyła nawet przejść z powrotem na fotel, na którym powitała ją jej ulubiona, jak się zdaje, fryzjerka, która zarzuciła na nią fartuch, a następnie zaczęła rozczesywać jej włosy.
- Poproszę podciąć tylko - to słowo podkreśliła - końcówki - poprosiła z uroczym uśmiechem, zerkając w lustrze na odbicie pracownicy.
- Oczywiście - posłusznie przytaknęła kobiecina, zabierając się do pracy.
Misa zaczęła sobie coś nucić pod nosem, zapewne swoją własną piosenką, lub jakąś z musicali, obserwując w lustrze, jak kobieta dość dosłownie, na jej szczęście, przyjęła, że Amane chce skrócić tylko końcówki. Tak, gdyby obcięła ciut za dużo, pewnie by miała ładne pranie dupy, na co blondynka nie dość, że nie miała chęci, to jeszcze po prostu miała za dobre serduszko, więc wolała, by nie zostało ono sprowokowane. Ukradkiem zerknęła na strzyżonego Larina, uśmiechnęła się ciepło, widząc jak jego włosy nie tracą na swoim cudownym roztrzepaństwie, które tylko dodawało mu słodyczy i uroczości.
- Ryuzaki - odezwała się, odrobinę przekrzykując włączoną suszarkę na fotelu obok. - Co robisz po fryzjerze? - zagadnęła z ciekawości, a może po prostu z próby wyciągnięcia go gdzieś... w końcu towarzystwem tego człowieka nie pogardziła by żadna kobieta!
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Nie Wrz 27, 2015 3:55 pm

Ryuzaki az tak wrogo nie patrzał na "swoją" fryzjerkę, ot czekał grzecznie aż upora się z jego włosami. Kątem oka też zerkał co tam porabia Misa Ale też nie był osobą publiczną, potargane włosy nikomu az tak nie wadziły. Na pytanie dziewczyny chwile się zastanowił. To raczj on powinien ja gdzieś wyciągnąć jak już, czuł si dziwnie z tego powodu, z drugiej strony nikt nie narzuca mu o której ma być w domu.
- A masz jakieś obowiązki potem, czy dałabyś sie wyciągnąć na kawę ? - zaproponował. Niedaleko była i cukiernia i herbaciarnia do których czasem zaglądał. Zaraz potem zerknął na ilosc kudłów jakie spadały na fartuch, potem na odbicie w lustrze i na fryzjerke.
- Mówiłem ze nei wiećej jak 5 centymetrów, a tu nie ma połowy włosów! - mruknął
- Mówił pan "nie krócej"
- Mówiłem, że max... - upierał sie przy swoim
Ta mała wymiana zdań trwała chwilę, i to raczej była wina chłopaka niż fryzjerki. Ot małe przeoczenie podczas wstępnej rozmowy.. Westchnął jednak poirytowany, cóż nie przyklei się włosów z powrotem
- Dobra niech zostanie, ale niech pani więcej ich nie przycina - poddał się w końcu.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Nie Wrz 27, 2015 4:24 pm

- Dałabym się wyrwać - przytaknęła na jego sugestię, czy nie wyszłaby z nim na kawę.
Następnie Misa cicho zaśmiała się pod nosem, kiedy ten zaczął pertraktować z fryzjerką na temat tego, jak niewiele miała obciąć i tego, jak wiele obcięła, ale cóż. Właściwie, to ciut krótsze włosy na nim też wyglądały fajnie i były "do przyjęcia", dlatego też Amane znowu uśmiechnęła się pod nosem, wracając na chwilę uwagą do swoich włosów.
Ukradkiem zerknęła na te, co już spadły na ziemię, po czym spojrzała w lustrze, jakiej długości wyglądają na daną chwilę, kiedy są względnie proste. Coś spodziewała się, że przy kręconych wydadzą się dość krótkie, a ona lubiła długie włosy, ale cóż. Najwyżej udzieli reprymendy, że nie potrafią zrobić tak, by klient wyszedł zadowolony z obsługi. Spodziewała się, że w razie czego L dołączy do tego postulatu, sądząc po jego reakcji na długość swoich pukli.
- Zakręcamy? - zagadnęła fryzjerka.
- Jasne - uroczo uśmiechnęła się Amane, a obsługująca ją kobieta zaczęła podsuszać jej włosy.
- Tajemniczy jesteś, Ryuzaki - stwierdziła po chwili blondynka, zerkając kątem oka na L. - Gdzie pracujesz, jak mogę spytać? - zagadnęła, jakby chciała się spytać, czy nie będzie miał kłopotów, przez "wyrwanie się" z pracy na rzecz obejrzenia próby.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Nie Wrz 27, 2015 8:54 pm

Może jednak będzie lepiej w krótkich wyglądał? Skończy go obrabiać to się oceni teraz nie będzie sie kłócić.
- nie lubie mówić o osobie - przyznał. Mimo posiadania empatii czasami faktycznie ciężko było mu nawiązać relacje z innymi. Głównie dlatego, że zawsze obcy patrzyli na niego i na brata jak na jakiś wyrzutków, a to często na długo zostaje.
- Ale jak chcesz to możesz mnie wypytać o wszystko, jak tylko wyjdę spod tej kosiarki - stwierdził luźno. Miał wyrzuty sumienia co do Misy, całe to przesłuchania, praca w policji nad sprawą Kiry, nie chciał jej okłamywać, z drugiej strony nie mógł ot tak powiedzieć kim jest. Chociaż prędzej czy później będzie trzeba powiedzieć prawdę. Nie ma to jak status: to skomplikowane.
- W Twix System - opdrał zgodnie z prawdą. - Jestem tam na stażu,z biochemii - że też sie Noelowi zachciało firmy komputerowej, jak on w tym był prawie że zielony jak trawa za oknem.. Chociaż na szczęście biochemia miała dość szerokie zastosowanie nawet w tematyce robotyki. O tym,z ę była to siedziba główna ich grupy dochodzeniowej wiedzieli tylko wtajemniczeni, zreszta chyba jeszcze dwie lub trzy inne firmy wynajmowały dwa piętra wiec to była cąłkiem ładna przygrywka.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Nie Wrz 27, 2015 11:07 pm

- Rozumiem. Nie musisz, jeśli nie chcesz - odezwała się z lekką niepewnością, słysząc jego słowa, odnośnie mówienia o samemu sobie.
Kiedy jednak, zaraz potem, zagadnął, że może go pytać o wszystko, kiedy tylko ich fryzury będą gotowe, uśmiechnęła się blado, zarumieniła się ledwie zauważalnie na policzkach, po czym podziękowała z krótkim skinieniem głową. To była dość poważna deklaracja z jego strony, jak się mogła domyśleć, dlatego postanowiła tak z niej skorzystać, jak i nie nadużyć.
- Biochemia - powtórzyła jego zawód, wyraźnie zastanawiając się, co może robić osoba, która się pod takowym podpisuje. - Nieźle. Musisz być bardzo mądry - dodała z uroczym uśmiechem, zerkając na niego spod oka.
Tak, Misa nie znała się ni na informatyce, ni na biologii czy chemii. Każesz jej kogoś ucharakteryzować? Zrobi to! Każesz jej kłamać i grać po coś? Już się robi! Poprosisz ją o piosenkę? Nie ma sprawy! Ale lepiej jest jej nie pytać o tablicę Mendelejewa, budowę ciała człowieka czy spytać się, jakie rośliny dokładnie ma w dłoniach albo ile zaoszczędzi na promocjach, jeśli uzyska tyle i tyle procent rabatu. Ona po prostu tego nie kuma! Choć się stara, no!
- A o tej firmie chyba słyszałam - dodała, przypominając sobie wymienioną przez L nazwę. - Ona nie specjalizuje się bardziej w elektronice i tych podobnych wynalazkach - dodała, przybierając zamyśloną minę i opierając palec o brodę, a w tym czasie fryzjerka już zaczęła zakręcać jej włosy.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Nie Wrz 27, 2015 11:39 pm

Tam zaraz bardzo poważna deklaracja, po prostu chciał dać sie poznać chociaż jednej osobie. No przynajmniej na tyle ile można sobie pozwolić ze smyczą Kiry w tle. Fryzjerka powoli kończyła ogarniać jego włosy, zerknął wieć na Misę której zostało jeszcze trochę. Wyglądało na to, zę poczeka na nią chwilę.Trzeba było przyznać że znają się tu na rzeczy.
- Zawód jak każdy inny, tylko z lepszymi widokami na przyszłość - odparł. Nie chciał się wychylać ze swoim IQ choc pewnie z czasem to będzie widać w jakimś stopniu.
- Bo się specjalizują. programowanie, roboty, systemy operacyjne i tego typu sprawy, ale chyba chcą poszerzyć swoje horyzonty - wyjaśnił. - Ciekawe czy prześcigną Starka- dodał jakby w zamyśleniu. A właśnie Near miał się wybrać z nim na mała wycieczkę do Starka, trzeba w końcu złapać tego mendę Kire i zrobić sobie wolne, sam by chętnie zobaczył brata i starka w konfrontacji.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Pon Wrz 28, 2015 12:06 am

Tak, owa smycz, choć nie dosłowna rzecz jasna, łącząca tych dwóch panów, może niewidoczna, za to namacalnie utrudniająca życie, była sporą przeszkodą, w normalnej rozmowie z Ryuzakim. Przez nią brunet nie wiele mógł jej powiedzieć, a szkoda wielka. Chociaż, może i nie szkoda. Wszak trudno było przewidzieć reakcję Amane na rewelacje, iż to on jest tym słynnym L, który na dodatek ją przesłuchiwał.
Dziewczyna skinęła głową, gdy Larin powiedział, że jest to zwykły zawód, z odrobinę większymi perspektywami na przyszłość i rozwój. Takie objaśnienie jej wystarczyło, nie potrzeba było bardziej szczegółowego.
- Sądzę, że tak - uśmiechnęła się uroczo, na pytanie odnośnie tego, czy prześcigną Starka. - Mając takich ludzi jak ty z pewnością - dodała, wciąż się uśmiechając. - Jak ci się tam pracuje? - zagadnęła zaciekawiona, zerkając na niego spod oka.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Pon Wrz 28, 2015 1:18 pm

Jakoś przeboleje Kirę, miał wielu wrogów, ale teraz chciał się nacieszyć normalnym życiem i miłą pogawędką z Missą. Fryzjerka wzięła suszarkę w łapki wiec odruchowo przymknął oczy. Kurcze szybko jej poszło, kobieta miała wprawę to trzeba było przyznać.
- Poczekamy zobaczymy, ale chętnie bym zobaczył minę Starka - odpal żartobliwie i na chwile się przymknął. Poczekał grzecznie az fryzjerka zdmuchnie z niego resztki kłaków. I pomyśleć ze TYLKO przyszedł ściąć włosy, a wyglądał teraz na całkiem inną osobę.
- Nie jest tak źle, trafiłem akurat na zgrany i fajny zespół. Mają tam tylko obsesje na punkcie bezpieczeństwa, wszędzie przepustki, zamki, kamery... - westchnął i zacisnął żeby kiedy fryzjerka przystąpiła do ładnego układania włosów. Byle by nie użyła lakieru bo udusi.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Pon Wrz 28, 2015 2:46 pm

- Z pewnością byłaby bezcenna! - zaśmiała się cicho na jego słowa. - I jak ją zobaczysz, to też chcę! Choćby na zdjęciu! - dodała, wciąż cicho chichocząc pod nosem.
Cóż, właśnie po tych słowach, fryzjerka na Misie i tak lakieru użyła, dlatego blondynka na chwilę zamilkła, cierpliwie czekając, jak skończy i będzie mogła znów oddychać. Na całe szczęście, włosy blondynki nie wymagały dużej jego ilości, dlatego też dość szybko się z tym uporała. Na całe szczęście. Blondynka miała zbyt cenne włosy, by niszczyć je aż tyloma kosmetykami i innymi podobnymi dziwami, które tylko palą, a nie pomagają. Ale cóż, takie uroki dbania o urodę. Jak mawiają: Chcesz być piękną, to cierp. Amerykanka jednak zwykła do takich zabaw. Nie raz i nie dwa spędzała długie godziny w objęciach kosmetyków i innych urządzeń, by ją odpowiednio uszykować do sceny.
Jednak Amane nie wyłączyła słuchania, dlatego kiedy tylko opar z lakieru, zerknęła na niego współczująco. Doskonale wiedziała co znaczy przewrażliwiony ochroniarz. Jak na złość. Ale ma to swoje plusy, jak choćby prawie całkowite bezpieczeństwo. Ale można też w takich ewenementach wyczuć podstęp i odstraszenie dla fanów, a tego dziewczyna po prostu nie chce.
- Znam ten ból - westchnęła cicho. - Chociaż, może to i dobrze. Nikomu nie ma prawa się tam stać przez to - dodała, uroczo się uśmiechając do L. - Lubisz swój zespół? - zagadnęła, podchwyciwszy temat i cierpliwie znosząc odkurzanie jej z resztek włosów.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Pon Wrz 28, 2015 4:03 pm

Gdy fryzjerka już łanie go uczesała i przeleciała pędzelkiem po karku Larin musiał się powstrzymać od śmiechu. łaskotało go to, ale kiedy opadł fartuch cóż przyszedł czas na zapłatę. Wyciągnął z kieszeni portfel i podał odpowiednią sumę. Co prawda chciał zachować dłuższe włosy, ale tak chyba było lepiej wizualnie. o wszystkim stanął z boku za fotelem Misy, ale tak by dziewczyna go mogła widzieć w lusterku.
- Obiecuje, że jak tylko skombinuje taki filmik, albo zdjęcie to Ci pokażę - odparł odnośnie bezcennej miny Starka.
- Nawet, dobrze się dogadują, a o sprzeczkach szybko zapominają. A, chciałem się zapytać: jak to jest stać na dużej scenie przed publicznością ? - zapytał z czystej ciekawości. On nie był osobą publiczna, nie miał nigdy okazji tak występować, a już na pewno nie przed kamerami. I Kirą. Gdy Missa była u nich na posesji widział cały ogrom sprzętu i nigdy by nie pomyślał, że aż tyle jest zachodu by nakręcić krótką scenkę.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Pon Wrz 28, 2015 5:50 pm

Kiedy fryzjerka poprawiała i dokańczała fryzurę Misy, sama Amane zerknęła na Larina, który właśnie podszedł do jej fotela ukazując się w lustrze. Blondynka uśmiechnęła się ciepło, bowiem w istocie wyglądał całkiem fajnie, a zmiana fryzury wyszła mu całkiem na dobre!
- Dobre wyglądasz, Ryuzaki - uśmiechnęła się uroczo, wciąż cierpliwie czekając, jak sprawne palce kobiety dokończą jej fryzurę.
Kiedy powiedział, że na bank skombinuje coś, gdzie widać byłoby tą niezapomnianą minę, niezwłocznie ją jej pokaże, ta skinęła energicznie głową, już ciesząc się na ten widok, nawet jeśli nie miała jakiejkolwiek gwarancji, że faktycznie ją zobaczy kiedykolwiek. Tak, mogło się końcu zdarzyć tak, że Stark padnie przed tą chwilą, albo że nie zareaguje tak, jak się ludzie po nim spodziewają. Ale cóż, czas pokaże jedynie, bo on wie wszystko.
Na to, że dobrze się im tam dogaduje ze wszystkimi wszyscy, skinęła głową raz jeszcze i ciepłym uśmiechem to skwitowała, a zamyślenie na jej minie pojawiło się zaraz po pytaniu, na temat występów przed niezmierzoną publicznością.
- To jest cudowne uczucie. Robić coś, co się kocha. Spełniać swoją pasję, i dzielić się nią z innymi - odpowiedziała z uroczym uśmiechem widocznym na ustach pod nosem. - A przy tym pomagać czasami. Niektóre koncerty są charytatywne - zerknęła kątem oka na bruneta, z ciepłym uśmiechem wciąż widocznym na ustach.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Larin Maxwell on Pon Wrz 28, 2015 8:29 pm

Nie przeszkadzał pani fryzjer, tylko grzecznie stał z boku i obserwował. Z długimi włosami można było robić cuda, chociaż na krótkie tez fryzury się znajdą.
- To tylko krótkie włosy, za to Ty wyglądasz rewelacyjnie. - odparł szczerze. Miała teraz o wiele ładniejszą fryzurę jak przedtem. Uśmiechnął się gdy wypomniała o pasji tak to było najważniejsze. praca z przymusu to nie praca tylko tortury.
- Ciesze się, że robisz to co kochasz. To widać w Twoich piosenkach- przyznał. - To co idziemy ? - zapytał widząc jak juz fryzjerka skończyła swoją pracę.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Misa Amane on Pon Wrz 28, 2015 9:18 pm

- Dzięki - podziękowała za komplement, i jak na złość znowu zarumieniła się lekko.
Tak, Ryuzaki ją po prostu onieśmielał, i chyba doskonale o tym wiedział. Ale cóż, ta kobieta po prostu jest łasa na komplementy, nawet jeśli na komplementy tylko tego bruneta reaguje rumieńcem i nieśmiałością oraz subtelnością. Innym po prostu podziękuje i pójdzie, ale nie! Musiał się taki przypałętać, którego słówka działają, jak nikogo innego...
- Jasne, idziemy - przytaknęła z uroczym uśmiechem, wstając z fotela
Czym prędzej złapała za kurtkę, powieszoną na haczyku, podziękowała grzecznie za obsługę, po czym zebrała się za odwagę, złapała L za dłoń i pociągnęła go w stronę drzwi. Kiedy tylko wyszli, L przejął pałeczkę prowadzącego, i za nim poszła do tajemniczego miejsca, z którego oby się ucieszyła! Chociaż, z drugiej strony, blondynka nie jest znowu taka wybredna...

[ZW; oboje]
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Harrison

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach