Verbundi
Forum jest aktualnie zamknięte. dziękujemy wszystkim za wspólną grę.

Seven Heven

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Grell Sutcliff on Pon Mar 14, 2016 3:43 pm

- Co? - upewnił się Grell, na słowa że ma odwołać zajęcia.
Nie mniej jednak, Grell wyjścia nie miał. Szef płaci, więc wymaga. A skoro wymaga, to trzeba to spełnić. Tym bardziej że ten już był prawie przy drzwiach i szedł gdzieś, gdzie cholera wie to jest. Po drodze, telefonicznie kontaktując się z nauczycielem Hrabiego, złapał za czerwony płaszcz. Tuż przed samochodem, bo przecież Ciel jest leniwy, zmienił czarną marynarkę na ów płacz, a potem ruszył w stronę 7th Heaven.
avatar
Grell Sutcliff

Liczba postów : 114
Join date : 29/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Lelouch vi Britannia on Nie Mar 20, 2016 7:55 pm

Lelouch w drodze do 7th Heaven szybko zmienił swój strój. Z dwóch powodów. Pierwszy: dawno już nie wchodził w skórę Zero, a na swój sposób mu tego brakowało. Dwa: nie mógł dać się rozpoznać, zwłaszcza że pewnie jego rodzice to oglądają, a jego kolor oczu jest dość charakterystyczny, o ie nie korzysta z hipnozy, czy też raczej ja blokuje soczewką, i by mógł zostać przez nich dość prosto i szybko poznany, a to może doprowadzić z kolei do nie małych problemów.
Zero jednak nie zamierzał się w to wtrącać, mimo że korciło go szybko załatwić tą sytuację i po prostu kazać Suzaku, albo komuś, by pozabijał resztę z wyłączeniem tych, którzy w jego mniemaniu byli dobrzy i sprawiedliwi. Książę, podobnie jak Kira, miał spaczony osąd na to, co jest sprawiedliwe, a co nie. Jego zdaniem jest przyjacielem osób, które nie posiadają broni. No, przynajmniej gdy zakłada tę maskę. Lubił to, ale czasami musiał się niemal dosłownie powstrzymywać, od zahipnotyzowania kogokolwiek, by szybko popełnił samobójstwo czy coś w ten podobny ton...
avatar
Lelouch vi Britannia

Liczba postów : 44
Join date : 06/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Cornelius Rex on Sro Mar 23, 2016 8:42 pm

Moze z kwadrans wcześniej opuścił wraz z Mello teren szpitala. Wstąpili najpierw do apteki po jej medykamenty na oparzenia. Tam tez posłuchali wymianę zdań jaki.ś panów przed nimi którzy rozmawiali o ognistej łunie w dzielnicy piekła. Jedno wymowne spojrzenie, kupno cholerstwa, dosłownie szybka teleportacja do domu by wrzucić służbowe wdzianko. Założył tez soczewkę nagrywającą z drugiego opakowania i na szybko skonfigurował ze smartfonem. Następnie "porwał" Michaelę na miejsce zdarzenia. Po drodze trochę sie uleczył, więc był już w lepszym stanie jak w szpitalu. Obrał drogę powietrzną co było o wiele szybsze jak lawirowanie uliczkami. Najpierw na ziemi postawił Mello, potem sam wylądował w miarę w dogodnym miejscu. Już z góry dostzregł Jacoba z Evie, ale postanowił ich zignorować, jakoś nie miał ochoty na kolejną bolesna pogawędkę. Rozejrzał się za to po okolicy, no no zrobiło się piękne. Dostrzegł w tłumie Ciela, ciekawy był czy to on był sprawcą całego zamieszania, ale widok radiowozów szybko zasugerowało mu zmianę zdania na inne. jakoś kundel królowej nie pasował to oficjalnej otoczki służb bezpieczeństwa. A potem w oczy rzuciły mu się pudła w magazynie, no to się zapowiadało gorące przyjęcie.
- No to jeszcze do kompletu brakuje mi tu DP - skomentował wypatrując czerwonej cholery w tłumie. Jednocześnie wystukał wiadomość na smartfonie i podał ustrojstwo Mello. Na ekranie widniała prosta informacja: "Nie podchodź bliżej, w pudłach jest termit"
avatar
Cornelius Rex

Liczba postów : 183
Join date : 19/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Michaela Kyoyama on Pią Mar 25, 2016 12:01 am

Mello obserwowała zachowanie Ducha, który przetransportował ich do siebie do domu, gdzie szybko zmienił strój. Przyjrzała mu się, ale w żaden sposób go nie komentowała. Nie mówiła też, czy chce iść czy nie. Po prostu zabrał ją gdzie chce i nie protestowała, acz z jego domu podkosiła kolejną broń. Kiedy przybyli na miejsce, rozejrzała się po otoczeniu, ale nic nie przykuło aż tak jej uwagi, by się na tym skupić.
- Kto to DP? - dopytała Mello, zerkając na Ducha kątem oka.
Kiedy ten podał jej telefon, szybko i dyskretnie odczytała wiadomość którą na nim dla niej naskrobał. Skinęła krótko głową, jako znak że rozumie, acz w spojrzeniu widać było błysk, który mówił że jest idiotą jeśli myśli że nie potrafi o siebie zadbać. Usunęła słowa, a na ich miejscu po paru sekundach pojawiło się: "Więc czemu mój jakże kochany kuzyn podkręca atmo...". Zmarszczyła czoło, wpatrując się w bruneta. "To nie on..." Dopisując te słowa, ze zmarszczonym czołem przez chwilę obserwowała bruneta.
avatar
Michaela Kyoyama

Liczba postów : 122
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Wade Wilson on Pią Mar 25, 2016 8:06 pm

Skoro o Deadpoolu (Czyli o mnie!) mowa, to czerwony najemnik również zjawił się na tym przyjęciu. Niestety, z racji że on nie moe się zjawić normalnie na imprezie, po prostu się przetelepotował, ale nie w byle jakie miejsce, ile na głowę swojego kolegi po fachu! Z uśmiechem ukrytym pod spandexową maską, rozejrzał się po klubie. Dopiero po rozejrzeniu się, doszło do niego, że siedzi/kuca na głowie Ducha.
- Łups... - zeskoczył z jego głowy, nie patrząc na to, że Duch ciut się zgiął pod jego ciężarem. - Przynajmniej mientkie lądowanie - posłał mu całusa w ramach podziękowania.
- Nie przeginaj...
- Hehe, ten typ tak ma i tyle...
- Ćś! Tatuś rozmawia... - Wade uciszył głosy, po czym znów spojrzał na okolicę. - A teraz, z łaski swojej, niech kto mi powie co tu się odpierdala i czemu beze mnie? - wskazał palcem gorący środek sceny, po czym spojrzał na Ducha, a po masce widać było, że pytająco unosi brew.
avatar
Wade Wilson

Liczba postów : 27
Join date : 19/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by William Holler on Pią Mar 25, 2016 10:48 pm

Po opuszczeniu kościoła, w zasadzie zamierzał się udać ponownie po trumnę, jednak zanim jeszcze odpalił silniki swojego statku komputer pokładowy oznajmił mu jakieś zamieszanie w piekielnej dzielnicy. Po chwili zastanowienia postanowił sie tu udać, klient w trumnie przecież sam nie ucieknie, a takie zamieszanie raczej jest czymś niepowtarzalnym jak pożar Londynu czy Rzymu. Odpalił wiec transporter ustawił w tryb niewidzialności i poleciał na miejsce zdarzenia parkując pojazd w miarę bezpiecznym miejscu. Przezorny zawsze ubezpieczony! Pojawił się już na widowni akurat w momencie kiedy DP zmaterializował się na głowie swojego kumpla. nie mogąc się potrzymać zachichotał.Słyszał o ich obu. Sięgnął po karteczkę i szybko wyskrobał coś a potem odwrócił by czerwony widział treść
- Za celność, a to za styl - odparł wesoło. na kartce za celność widniała cyfra 10, na odwrocie -0
Potem jednak odrobinę spoważniał i rozejrzał się wokoło. Tłum ludzi był spory, wozy policyjne też już zaczęły się. tłumnie roić
- Hmm pewnie w końcu Kire dopadli. Najwyższy czas. Przy takim obrocie sprawy dałbym mu max 10% szansy że się wywinie z tego cało - powiedział ni to w zamyśleniu ni to konkretnie do DP. Ot głośno po prostu myślał.
avatar
William Holler

Liczba postów : 65
Join date : 08/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Charles Broome on Sob Mar 26, 2016 12:12 am

Urahara nie mógł się powstrzymać, więc i on wybrał się na spacer, by zobaczyć mniejsze lub większe widowisko z Kirą w roli głównej. Zerknął katem oka na Kocicę, której pomarańczowa bluzka i opalona skóra dała po oczach. Zdziwił go jednak widok psa, no i nawet normalnie zachowującego się Toma. Teleportując się w ogniu, acz zachowując dyskrecję, szybko znalazł się przy nich i wygodnie przysiadł, głaszcząc Puszka po łbie.
- Powinienem o czymś wiedzieć? - powitał się tymi słowami, a potem spojrzał na widowisko.
avatar
Charles Broome

Liczba postów : 31
Join date : 02/02/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Sebastian Michaelis on Sob Mar 26, 2016 1:26 pm

Podobnie jak Grell Sebastian przybył tu nie tyle ze swoim paniczem, co za nim. Gdy Ci weszli do kasyna czekał cierpliwie z boku na dalszy rozwój sytuacji. Wyczuwał demony, i jak słusznie przypuszczał, te były bardziej zainteresowane Kirą niż jego podopiecznym. Mocno też się zdziwił kiedy zobaczył BB w towarzystwie braci i aż zamrugał oczami by się upewnić czy dobrze widzi. Ale jeszcze niczego nie ćpał wiec musiał to być sobowtór, albo ktoś kto się pod niego podszywa. Nie interweniował jednak, stanął gdzieś z boku nieco dalej od całej widowni w razie czego będąc gotowym na wkroczenie na scenę. Cóż Kira należał do braci, zresztą im obu strasznie na tym zależało wiec nie zamierzał im zabierać głównej roli.
avatar
Sebastian Michaelis

Liczba postów : 98
Join date : 30/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Claude Faustus on Nie Mar 27, 2016 12:24 am

Claude również był tuż za swoim paniczem, podobnie jak Sebastian. Za coś są zwani piekielnie dobrymi lokajami. Woląc pozostać w cieniu, unikał blasku fleszy i innych reflektorów. Podobnie jak brunet, zdziwił się, gdy kątem oka wyłapał sobowtóra jego panicza.
- Też masz oczopląs? - zagadnął Michaelisa, przeskakując spojrzeniem z L na BB, a potem z N na Mefisto; zamrugał z raz czy dwa, próbując jakoś wyczuć, kim są sobowtóry.
avatar
Claude Faustus

Liczba postów : 31
Join date : 30/09/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Shikamaru Nara on Pon Mar 28, 2016 12:21 am

Shikamaru zasiadał za sterami helikoptera, w którym był i Mikami oraz Misa. On jednak był zbyt leniwy, więc drugi z jego oddziału przejął stery. Plus, że Japończyk nie jako jedyny miał licencję pilota w policji. Kiedy Kira wywęszył kłopoty, a Mikami omdlał z tegoż powodu, bo mu moc zabrał, Shikamaru zerknął na kolegę po fachu przez ramię i wywrócił z westchnieniem oczyma.
- Jakie to upierdliwe... - mruknął, wracając spojrzeniem do otoczenia.
Kiedy jednak zaczęli wychodzić z kasyna, a na dodatek w biegu, Nara z łaską zerknął w tamtą stronę. Przez chwilę obserwował to, ale domaganie się Misy, by wylądować i dołączyć, było irytujące, że postanowił spełnić jej życzenie i skinął na pilota, by wylądował w dogodnym miejscu.
- Zostań tutaj i bądź w pogotowiu - zarządził ów pilotowi, a potem pomógł Misie wysiąść.
avatar
Shikamaru Nara

Liczba postów : 29
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Misa Amane on Pon Mar 28, 2016 12:26 am

Misa siedziała w helikopterze, pilnowana przez Shikamaru, coby niczego głupiego w jej stylu nie odwaliła nagle. Kiedy Mikami osunął się nieprzytomnie, zerknęła na niego badawczo, ale i tak nie mogła mu ani pomóc, ani zbadać dlaczego tak się stało. Raz, tego się domyślała, wszak z nią było podobnie. Dwa: w przypadku użycia rinnegana mogłoby się to skończyć dla Teru tragicznie.
- Ląduj! - poprosiła, pokazując palcem pościg.
Kiedy panowie spełnili jej prośbę, ta niemal dosłownie wyskoczyła z pojazdu, przyjmując pomoc Japończyka, a potem po prostu pobiegła za gapiami. Nie bała się, a rozpoznać też raczej by było trudno, nim się ujawni. Shikamaru miał na głowie typowy kask służb specjalnych, zaś Misa, która nie bała się Kiry bo wie że i tak jej nie zabije, była po prostu ubrana normalnie, z dodatkiem zasłaniającym jej twarz jak peruka, duży kapelusz czy okulary.
- Zabiję go... - mruknęła pod nosem, zbliżając się do zgromadzenia.
avatar
Misa Amane

Liczba postów : 63
Join date : 25/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Anna Kyoyama on Pon Mar 28, 2016 9:51 pm

Anna wracała właśnie do domu po dniu spędzonym na walce z jednym dosć upierdliwym demonem. Ten akurat był nowicjuszem i wypędzenie go z ofiary nie było jakoś trudne, ale dla niej jako początkującej jednak męczące. Cóż nauka to nie tylko teoria i szkolna ławka. Będąc w centrum dostrzegła fruwający nad głową helikopter z uroczym napisem policja. Miała dziwne przeczucia,że niestety głównym sprawcą zamieszania będą jej kochani kuzyni toteż udała się tropem zamieszania jakim była ognista łuna nad miastem i dym widoczny na kilka kilometrów. Po drodze nie tyle wpadła do Kapitolu co najzwyczajniej w świecie powiadomiła Gaarę o zajściu. Przynajmniej nie będzie sie nudził na kolejnym nudnym zebraniu, pomijając już kwestię tego, że był od bezpieczeństwa miasta. Gdy dotarła na miejsce to było już tłumnie oblegane przez gapiów. Widok znajomych półsmoków tylko potwierdziły jej przypuszczenia.
- Oby tylko byli cali- westchnęła cicho po czym dostrzegła swoja uroczą siostrę z dwoma wariatami. A w zasadzie to trzema.
-Nie przepuścisz żadnej okazji co Undertraker?- zagadała znajomego dyplomatycznie olewając Ducha i DP którzy zdawali sie mieć z tego całkiem niezły ubaw. Dopiero jak podeszła bliżej dostrzegła "wypadek" Mello
- Co Ci się stało? - zapytała dość spokojnym i łagodnym tonem, co w zasadzie było u niej rzadko spotykane. Niemniej Michaela była jej siostrą i nawet jej rozrywkowe życie temu nie zaprzeczy.
avatar
Anna Kyoyama

Liczba postów : 115
Join date : 26/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Gaara Sabaku on Wto Mar 29, 2016 1:55 am

Gaara w istocie był na zebraniu, gdy dostał wiadomość od Anny. Zerknął nań ze zmarszczonym czołem. Czuł, że to co w niej zobaczy nie do końca się mu spodoba. W sumie nie wiele się pomylił. Przeprosił towarzyszy, jednak nie nakreślał sytuacji. Pewnie i tak za chwilę dowiedzą się o niej z pierwszej lepszej stacji informacyjnej. Czym prędzej zwinął swoją nieodzowną glinianą klepsydrę, w której trzymał podręczny piasek i z nią na plecach pobiegł, korzystając z dachów bo czemu nie, w stronę wymienionego przez Annę miejsca. Tuż przed metą z piasku zrobił sobie platformę na którą wskoczył. Z rękoma założonymi na piersi i miną nie wyrażającą nic, obserwował całe to zdarzenie. Wyłapując Annę spojrzeniem, natychmiast do niej podleciał, lewitując na piaskowym dysku około metra nad ziemią tuż przy Japonce. Spojrzał na Mello, spojrzeniem dołączając się do pytania jej siostry. A potem spojrzał na to, co działo się na głównej scenie tej imprezy na pól miasta, szybko oceniając sytuację. Kiedy spojrzał na dwa stoliki, przy którym siedziały demony, Shukaku w środku jakoby poruszał się niespokojnie. Egipcjanin złapał się nawet za serce, coby go lekko uspokoić, a potem znów stał z założonymi rękoma na piersi.
- Wątpię, by wyszli cali, o ile szybko się nie ogarną - mruknął pod nosem. - Termit. Nie da się go zgasić a temperatura jaką osiąga to ponad trzy tysiące stopni - beznamiętnym tonem wypowiedział swoje obserwacji i w niedowierzaniu pokręcił głową.
avatar
Gaara Sabaku

Liczba postów : 65
Join date : 28/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Noel Maxwell on Wto Mar 29, 2016 6:12 pm

Babela nie obchodziło kompletnie, że coraz to więcej ludzi obserwuje to zdarzenie. Kiedy Beyond wspomniał coś, że cudem jest, iż Kira jeszcze biega, i to dość szybko, Near zastanowił się na chwilę. Jego myśli wróciły do wizji, która jakimś cudem została do niego odbita, a po tym co podczas niej czuł, mógł wywnioskować, co szeptała mu intuicja, jedno:
- Wsparcie z czeluści piekielnej... przewidywalne - mruknął, wpatrując się w Yagamiego. - Poddaj się Light, póki mam krztę cierpliwości do twojej mordy - warknął, przechylając głowę i podrzucają nóż, który znów złapał idealnie za rękojeść.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Beyond Birthday on Sro Mar 30, 2016 12:51 pm

- Z piekła, mówisz - rozejrzał się po ludziach, których twarze widział. - Podpisuję się pod tą teorią - mruknął, kiedy wyłapał kilka głów, nad którymi widział jedynie imię.
Potem spojrzał na Kirę, oczekując jego reakcji, której dociekał z uniesioną pytająco brwią i cwanym uśmieszkiem na ustach. W ramach pośpieszenia z jej podjęciem, między palcami rozpalił ogień. Zauważył co prawda termit, nie sposób było go nie zauważyć, zwłaszcza że trzeba uważać na wszelakie ryzyko. Chociaż nim akurat się nie przejmował.
avatar
Beyond Birthday

Liczba postów : 56
Join date : 24/12/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Nemo Ohto on Czw Mar 31, 2016 10:18 pm

Gin uśmiechnął się pod nosem, zerkając w stronę dwóch demonic. Na całe szczęście wybrał taki stolik, że mogą ich wypatrzeć, fakt, ale jest to trudne. Kiedy Lilith zapytała się, czy nie woleli by czegoś w pierwszym rzędzie, ten z uśmiechem pokręcił głową. Tak, tu było idealnie. Kiedy ci na próbę zaciągnęli się tajemniczą mieszanką, ten odebrał go od Lilith i sam się zaciągnął.
- Yup, zupa za słona... - przytaknął na słowa kobiety.
Kiedy wpadali tu coraz to kolejni gapie, z uśmiechem i lekko rozchylonym okiem obserwował i badał każdego z osobna spojrzeniem. Na przybycie Gaary uśmiechnął się diaboliczniej, doskonale wiedział, jak w sumie większość demonów, zwłaszcza z Parszywej 13 i/lub tych, którzy mieli kontakty z Kuramą, co czerwonowłosy w sobie kryje. Na słowa BB lekko spoważniał.
- Oj, oj. Ktoś tu ma oczy shinigami - mruknął pod nosem, by tylko Maluszek usłyszał.
avatar
Nemo Ohto

Liczba postów : 57
Join date : 13/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Milena Wagner on Czw Mar 31, 2016 11:01 pm

- Aż zbyt wyraźne... - zmarszczyła czoło.
Na pytanie czy patrzą co się dzieje, Milena skinęła głową i wstała, zerkając na otoczenie, które wolno staje w płomieniach. Była niska, bo mierzyła ledwie półtora metra, ale coś tam widziała. Na bank natomiast czuła, że masa ludzi wchodzi, by popatrzeć na dobrą zabawę i niezłe widowisko. Tak, ci który się tu tłoczyli na bank myślą, że to teatr, bo raczej ludzie aż takimi idiotami nie są, by pakować się w niebezpieczeństwo. Tym bardziej ją to dziwiło, iż wiele ucieka, a wiele dochodzi. Gdzie tu logika?
- Co za... - nie dokończyła, nie lubiła bluźnić, ale wiadomo jak chciałaby określić ludzi.
avatar
Milena Wagner

Liczba postów : 22
Join date : 28/02/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Maja Novosel on Czw Mar 31, 2016 11:32 pm

Hati przyglądała się całemu zamieszaniu z uwagą. Działo się zbyt wiele by nadal była to tylko mała, kameralna impreza. Najazd policji nie powinien wzbudzić aż takiej paniki. Wstała również i podeszła do towarzyszki biorąc ją na barana. Z góry widok zawsze lepszy!
- Ciekawe co sie dzieje,ze jest takie zamieszanie. - odparła zamyślona dostrzegając gdzieś w tłumie kapelusznika, kocicę i Toma z psem. Reszty nie znała, Andariela z Mefisto nie widziała.
- Hmm zabawa z ogniem w czasie przelatującej komety, ludzie albo są odważni albo głupi- skwitowała. Obstawiała raczej to drugie,chociaż o termicie nie miała pojęcia.
avatar
Maja Novosel

Liczba postów : 15
Join date : 28/02/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Kristiaan Roos on Czw Mar 31, 2016 11:55 pm

Również przygladał sie jak schodziły się tłumy. Obserwował pozar od pierwszej iskierki i w przeciwieństwie do dziewczyn które na szczęście jeszcze ich nei wypatrzyły, doskonale wiedział o co chodzi. Wszak duszyczce do zjedzenia nie zawsze towarzyszyło tak spektakularne odejście. Również dostzregł Toma z puszkiem i "rodzicami" ale cóż, ten pożar przyciąga wszystkich. Na dłużnej zawiesił wzrok  na Gaarze by lepiej ocenić pojemnik jednoogoniastego. Też sie dał zamknąć, szkoda go trochę ale może nie przerobią go na maskotkę.. Kiedy Andariel szepnął mu cicho o oczach shinigami spojrzał w tamtym kierunku. Nie lubił shinigami ani ludzi którzy maja jedna z ich mocy, zwłaszcza oczy. Nie żeby miał jakieś dywersje do swojego imienia, po prostu nie lubił i już. Wskazał palcem wskazujacy w strone BB dokładnie wymierzył i wystrzelił z koniuszka palca iskrę. Ta po ułamku sekundy rozbłysła przed oczami czarnowłosego co powinno go chwilowo skutecznie oślepić i oduczyć czytania imion i dat śmierci bez czyjeś wiedzy i zgody.
- Ale nie zrobi z nich pożytku, nie lubię shinigami i ich zabawek - skomentował.
- To nie my gramy tu główne przedstawienie. Nie będę odbierać blasku...płomieni twojemu obiadkowi - posumował krótko odnośnie miejsca w pierwszym rzędzie. Wbrew pozorom demony często pociągały sznureczkami zza kulis, taka już ich natura by pozostawać w cieniu. Tym bardziej teraz gdy jest takie zamieszanie.
avatar
Kristiaan Roos

Liczba postów : 52
Join date : 17/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Mistrz Gry on Pią Kwi 01, 2016 11:16 am

Policja wezwała posiłki. Ogień rozprzestrzeniał się coraz bardziej i lada chwila wymknie sie spod kontroli. Innym problemem stali się zainteresowani zamieszaniem gapie. Nie każdy z nich miał tyle rozsądku w głowie aby trzymać się w miarę w bezpiecznym miejscu, toteż musieli stworzyć na szybko barykadę. Żadnemu z nich nie podobał się obrót sprawy wszyscy liczyli na ciche złapanie Kiry i rozwiązanie tej sprawy,tym czasem robiła się szopka którą mogą lada chwila zainteresować się media.

Kira tymczasem skutecznie ignorował obecność coraz to większej publiki. teraz w tym momencie liczyła się tylko ich trójka, bo to oni byli jego przeciwnikami. Ogień? A kto by się tym teraz przejmował? Że jego ma zabić, boga którym się okrzyknął? Zmierzył dokładniej wzrokiem swoich przeciwników.
- Przewidywalne? Nawet nie wiesz ile mi to dało dodatkowych możliwości! Ale mniejsza o mnie, wiec tak wyglądają moi śmiertelni wrogowie? Legendarny N i L jak mniemam? Który z was to który? - zapytał wskazując palcem to na jednego to na drugiego ze zgromadzonych.
- Nie zabijecie mnie. Rozejrzyjcie się dla wielu jestem BOGIEM, wielu już zaczyna mnie naśladować. Zrobiłem więcej niż wasz system przez dziesięciolecia! - Yagami nie zdawała sobie sprawy w jakiej sytuacji się znalazł. Albo raczej: nie dopuszczał do siebie takiej możliwości. Nie mógł przegrać, na świecie musiała w końcu zapanować sprawiedliwość.

Demonica rzuciła luźnym i obojętnym spojrzeniem na gromadzący się tłum. Ludzie już umierali w przeróżnych okolicznościach. Neron sfajczył Rzym, Jezusa powiesili na krzyżu, Kenedy`ego publicznie zastrzelili... Długo można by tak wymieniać. Zmieniała się tylko sceneria i aktor bo reakcje tłumu były już przewidywalne.
- No cóż skoro nie chcecie ... nie wiecie co tracicie - zgasiła skręta posłała panom buziaka na dłoni i odsunęła się od stolika.
- Będę w mieście do końca roku, jakby się wam nudziło możecie mnie poszukać.A tym czasem miłego oglądania - po tych słowach odwróciła się i wolnym krokiem pokierowała w stronę Kiry. Nie bała się płomieni mogła nad nimi zapanować magią, zwłaszcza teraz gdy działał naturalny bonus. Zbiorowisko? Nie musiała się nawet wysilać w kamuflażu. Ludzie byli zajęci całkowicie czym innym, a innym demonom nie zrobi to większej różnicy. Najwyżej po piekle rozniosą się nowe gorące wieści na czym jej odrobinę zależało. W każdym razie za parę minut Kira wyzionie ducha i chciała zabrać duszę zanim ciało spłonie na popiół.
avatar
Mistrz Gry
Admin

Liczba postów : 261
Join date : 22/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Larin Maxwell on Pią Kwi 01, 2016 11:42 am

Ryuzaki słuchał pierdzielenia Kiry ze stoickim spokojem. Temu panu dziękujemy, nawet BB powinien z łatwością postawić mu diagnozę, albo lepiej: zamknąć w psychiatryku w celi bez okien i kaftanie. Ech i pomyśleć, że cały czas użerali się z psychopatą przez którego cierpieli i inni. Zanim jednak odpowiedział dostrzegł jak coś trafiło ich towarzysza na doczepkę, ale nie był w stanie sprecyzować co.
- Nie jesteś bogiem tylko zwykłym potworem Kira. Opierasz się na strachu i zabijasz każdego kto wejdzie ci w drogę.  - odparł sięgając po flakonik z antidotum na specyfik zmieniający wygląd.
- System tworzą ludzie, nie zmienisz świata stając się tyranem - dodał i wypił swoja porcję. BB był zagadką, ale skoro i tak już się pod niego podszywa to zapewne poznał i tożsamość Neara,znaczy aktualnie Babela. Konkurentem w pracy zajmie się potem. Nie minęła chwila jak czarnowłosy wrócił do swojej postaci, ale w przeciwieństwie do brata nie dobywał na razie broni.

_________________
I like your style kid, but it's time to retire.
Spoiler alert: I'm about to split fire
avatar
Larin Maxwell
Admin

Liczba postów : 223
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Noel Maxwell on Sob Kwi 09, 2016 7:21 pm

Widząc, jak L bierze fiolkę z antidotum na środek, którym zmienili swój wygląd przed wyruszeniem na tą dość rozrywkową misję, jak uznała aktywna część jego osobowości. Szybko opróżnił szklany pojemniczek; podobnie jak u bruneta nie minęła chwila, jak zmienił się mu wygląd, tym razem na oryginalny. Trochę się skurczył, ale to nie było dla niego problemem. I tak nie potrafił przyzwyczaić się do zmiany wzrostu na wyższy, a czasem musiał w ramach swojego zawodu i bycia incognito. Na słowa Kiry, których i tak słuchał jedynie jednym uchem, zaśmiał się chłodno i pokręcił głową w niedowierzaniu.
- Jesteś szaleńcem i zabójcą, Yagami. Nikim więcej i nikim mniej - N mruknął beznamiętnie, wpatrując się w ich przeciwnika. - Poza tym, czyż to nie ironiczne i nie podchodzi pod hipokryzję, że samozwańczy Bóg ucieka się do pomocy demonów? - przechylił głowę, wpatrując się w Lighta.

_________________
Słodki jak cukier, zimny jak lód. Spróbuj mnie zranić, a będziesz trup!

avatar
Noel Maxwell
Admin

Liczba postów : 248
Join date : 24/08/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Beyond Birthday on Nie Kwi 10, 2016 7:21 pm

- Do jasnej cholery... - syknął, gdy tuż przed jego oczyma rozbłysła iskierka.
Zamknął oczy, wyczuwając ogniem niektóre rzeczy, jak położenie ludzi i tym podobne cuda. BB na całe (nie)szczęście nie widział, jak towarzyszący panowie zmieniają się w prawdziwe formy. Może to jednak i dobrze? Wszak cholera wie, jak jego chory umysł wykorzystał by tę tajemną wiedzę. Chociaż, z drugiej strony, nie możność odczytania u nich imienia no i spora obserwacja ich przez system monitoringu sprawia, że i tak te sztuczki na niego nie podziałają.
- Poddaj się grzecznie, Raito-kun. Wolałbym nie sprawdzać swojej celności na ślepo - mruknął, a to że na chwilę został pozbawiony wzroku jedynie go rozdrażniło, iż w dłoni zapłonęła niewielka pochodnia, ale póki co jeszcze jej nie wystrzelał.
avatar
Beyond Birthday

Liczba postów : 56
Join date : 24/12/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Nemo Ohto on Nie Kwi 10, 2016 9:26 pm

Widząc, jak uroczy Maluszek puszcza małą iskrę by choć na chwilę oślepić dociekliwego delikwenta, Nemo zerknął zaciekawiony jak zareaguje. O dziwo, ten niósł to całkiem spokojnie, jedynie się wkurzył, co tym bardziej zaciekawiło Pana Cierpienia. Zapewne z Beyonda będzie dobry demon, lecz wolał nie przyspieszać tego, i niech się dzieje we własnym rytmie.
- Masz niezłego cela, kapitanie dziesiątego oddziału - Andariel uśmiechnął się uroczo pod nosem do Mefisto i lekko ukłonił się skinięciem głowy, a potem odprowadził Lilith spojrzeniem.
avatar
Nemo Ohto

Liczba postów : 57
Join date : 13/01/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Milena Wagner on Nie Kwi 10, 2016 10:26 pm

Akara krótkim pomrukiem przyłączyła się do pytania o powód zgromadzenia i tego całego zamieszania. Najbardziej ją ciekawiło jednak, dlaczego tak nierozważnie wszystko spalali na swojej drodze. Piekło piekłem, ale do jasnej cholery trochę rozumu w głowie trzeba mieć. Tym bardziej że teraz ogień ma szalenie krótką drogę do wymknięcia się spod kontroli użytkownika, a jak wnioskowała, obaj pyrokineci, na dodatek sobowtóry, jeszcze lepiej, byli młodzi i niezbyt doświadczeni.
- Jak uroczo - uśmiechnęła się słodko na słowie o przelatującej komecie, która wpływała na moc panowania nad ogniem, którą i Milena posiada. - Będę chyba musiała ogarnąć to potem - nieco niepewnie zerknęła na miejsce, w którym z jakiegoś nie znanego jej powodu składowano termit.
avatar
Milena Wagner

Liczba postów : 22
Join date : 28/02/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Seven Heven

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach